Co sądzicie o kobietach i mężczyznach?. Strona: 2

Dodano: 2008-01-07 10:10

Paskievicz napisał(a):
a ja tam bardzo lubie gdy moja kobitk mi gotuje
To jest jasne, bo kto tego nie lubi. Zwłaszcza, jak ktoś robi to dobrze


Paskievicz napisał(a):
jak dla mnie to jedna z funkcji jakie musi spełnić dziewczyna aby stać się kobietą
Dobrze Pasq, że dla Ciebie jest to tylko jedna z funkcji.
Są jeszcze inne, które mogą być dużo bardziej istotne, prawda?


Samo gotowanie może być fajnym wspólnym zajęciem na weekend, dlatego najbliżej mi do opinii:
CrommCruaich napisał(a):
Fajnie jest, że dzielimy razem wiele pasji. Lubimy podobną muzykę, książki, a nawet potrafimy wspólnie coś ugotować
... a i Harlequin również dobrze powiedział
Pozdrawiam.


... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...


Dodano: 2008-01-07 10:50

W związku takie elementy jak wspólne gotowanie - zbliżają niesamowicie. Przecież jest to niemała przyjemność jak się przygląda partnerce/partnerowi który wspólnie z nami gotuje.

Jakiś czas temu gotowałem z moją dziewczyną. Piękna sprawa powiem wam. Zawsze uważałem, że jak ja gotuje - to nikt nie ma wstępu do kuchni<tak by było w mojej kuchni :twisted: >. Ale sposób jak moja dama rozbijała kotlety schabowe tłuczkiem, mówiąc przy tym "ty za słabo rozbijasz mięso" - przyjemność dla oczu :D A potem wspólne jedzenie - jest niesamowitą nagrodą. Ale i wspólne żarty przy gotowaniu, czy nauczanie czegoś nowego - powoduje niesamowite zbliżenie.

Jak kształciłem się w gastronomii - szef ciągle mi mówił"kobiety to kubki smakowe mają nie pobudzone. Aby je pobudzić - musisz Je&lt;kobiety&gt; same pobudzić" Nie od dzisiaj wiadomo, że faceci są lepszymi kucharzami. Tylko między dwojga tych osób jest mała moim zdaniem różnica. Facet tworzy dania - ale brak w nich takiego ciepła. Po prostu różnica przypraw - kobieta jak stworzy danie<i tu ukłony w stronę naszych matek> nie w sposób zapomnieć tegoż smaku. Chodzi za nami ciągle, niemal przez całe życie. I może dlatego kobiety mają to coś - czego faceci nigdy nie będą mieć. Sieć - od której syn czy mąż, wcale nie chcą się uwolnić.



Dodano: 2008-01-07 14:11

Allanon23 napisał(a):
Ale sposób jak moja dama rozbijała kotlety schabowe tłuczkiem, mówiąc przy tym "ty za słabo rozbijasz mięso"


Jutro zapraszam Zgredzika na robienie kotletów Myslę, że po tym doświadczeniu zostanę jaroszką. I tak od dłuższego czasu wszystko ku temu zmierza



Dodano: 2008-01-07 14:16

kontragekon napisał(a):
[quote:23fe6e3140="Allanon23"]Ale sposób jak moja dama rozbijała kotlety schabowe tłuczkiem, mówiąc przy tym "ty za słabo rozbijasz mięso"


Jutro zapraszam Zgredzika na robienie kotletów [/quote:23fe6e3140]


Jak była w niej MOC :D Tylko wióry latały :lol:
Pycha :D



Dodano: 2008-01-07 14:31

kontragekon napisał(a):
Myslę, że po tym doświadczeniu zostanę jaroszką. I tak od dłuższego czasu wszystko ku temu zmierza

polecam 8)



Dodano: 2008-01-07 15:36

Paskievicz napisał(a):
[quote:b3f8ff71da="kontragekon"]Myslę, że po tym doświadczeniu zostanę jaroszką. I tak od dłuższego czasu wszystko ku temu zmierza

polecam 8)[/quote:b3f8ff71da]

I umówimy się na wielkie wspólne darkplanetowe obieranie ziemniaków



Dodano: 2008-01-07 15:54

kontragekon napisał(a):
[quote:ff1c76fdcc="Paskievicz"][quote:ff1c76fdcc="kontragekon"]Myslę, że po tym doświadczeniu zostanę jaroszką. I tak od dłuższego czasu wszystko ku temu zmierza

polecam 8)[/quote:ff1c76fdcc]

I umówimy się na wielkie wspólne darkplanetowe obieranie ziemniaków [/quote:ff1c76fdcc]

najlepiej w krainie podziemnej pomarańczy :)


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-07 16:12

spoko koko jestem za 8) potem przyrządzimy DP fryty :idea:, które będzie potem można obstawić Owsiakowi na aukcje 8)



Dodano: 2008-01-07 16:15

Paskievicz napisał(a):
spoko koko jestem za 8) potem przyrządzimy DP fryty :idea:, które będzie potem można obstawić Owsiakowi na aukcje 8)


Albo zrobić catering dla występujących na mrozie formacji Plus sok pomarańczowy, jak wyżej :roll:



Dodano: 2008-01-07 16:45

Little_China_Girl napisał(a):
[quote:1d7397365a="Lara"]:!: Uwaga mężczyźni - własnoręcznie przygotowana kolacja może zrobic duże wrażenie na kobiecie :wink:
Zgadza się.

Dobre jedzenie zrobione przez mężczyznę o wiele bardziej może zaimponować kobiecie, niż jedzenie zrobione mężczyźnie przez kobietę.
Powiedzenie, że "przez żołądek do serca mężczyzny" uważam za bzdurę.[/quote:1d7397365a]

Nie zgadzam się!
"przez żołądek do serca mężczyzny" jest najlepsza droga. Najcudowniejsze, co można usłyszeć od kobiety to: OBIAAAD! :)



Dodano: 2008-01-07 16:57

CHMK napisał(a):
Najcudowniejsze, co można usłyszeć od kobiety to: OBIAAAD! :)
Mówisz serio? Jakoś nie chce mi się wierzyć

Dla wyjaśnienia podaję rysunek poglądowy (z przymrużeniem oka, ale rozbawił mnie na całego ):


Przeciętny mózg męski:




Dla porównania przeciętny mózg kobiecy:


... myślę nad problemem tym, czy można być bez duszy złym ...


Dodano: 2008-01-07 20:03

CHMK napisał(a):
Najcudowniejsze, co można usłyszeć od kobiety to: OBIAAAD! :)


Kwintesencja stereotypowej męskości w każdym calu, inaczej ujmując- SZOWINISTA!!!


Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2008-01-07 20:33

obiady są spoko 8) szczególnie te ziemniaczane :idea:



Dodano: 2008-01-07 20:36

Lara napisał(a):
:!: Uwaga mężczyźni - własnoręcznie przygotowana kolacja może zrobic duże wrażenie na kobiecie :wink:
Może ale nie musi. To jakiś wzór na podbój kobiety? Jak dla mnie trochę podejrzany. W obecnych czasach masa kobiet woli sie odchudzać wiec wystawianie szykownej kolacji nie ma sensu, hehe. No chyba, że sie trafi na dziewczyne co wchłania za 10 ale wtedy to już w ogóle można zapomnieć, że sie człowiek zdąży najeść :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-01-07 21:42

Skromnie napiszę, że co nieco potrafię zwojować w kuchni i nie mowię tu o wstawienu wody na herbatę. Jest takie powiedzenie "przez żołądek do serca" i jak byłem młodszy to zapadło mi ono w pamięć także pod bacznym okiem rodzicielki uczyłem sie tajników tego i owego. Lubie patrzec jak druga strona zajada wszystko co upichcę ze smakiem mam wtedy takie dziwne myśli Zrobił sie tutaj offtop kulinarny JUPI!!!!!!!!


Drink And Join Me In Eternal Life Desire You Turn Me On Your Blood My Ecstasy


Dodano: 2008-01-07 21:51

Zgodnie z tematem
Jedno wiem na pewno zresztą jak większośc z nas męskiej części na DP- nie ma dwóch takich samych kobiet na świecie, macie podobne wady i zalety ale powtórzę, że nie ma dwóch takich samych kobiet.


Drink And Join Me In Eternal Life Desire You Turn Me On Your Blood My Ecstasy


Dodano: 2008-01-07 23:06

KostucH napisał(a):
[quote:8731a16b1d="Lara"]:!: Uwaga mężczyźni - własnoręcznie przygotowana kolacja może zrobic duże wrażenie na kobiecie :wink:
Może ale nie musi. To jakiś wzór na podbój kobiety? Jak dla mnie trochę podejrzany. W obecnych czasach masa kobiet woli sie odchudzać wiec wystawianie szykownej kolacji nie ma sensu, hehe. No chyba, że sie trafi na dziewczyne co wchłania za 10 ale wtedy to już w ogóle można zapomnieć, że sie człowiek zdąży najeść :twisted:[/quote:8731a16b1d]

No właśnie - napisałam że może, a nie na pewno zrobi wiec sie nie czepiaj :wink: Na mnie zrobiła, choć oczywiście nie tylko ona... :D A co do wcinania za 10... Ja akurat z wrażenia miałam ściśnięty żołądek więc za dużo nie zjadłam, a on myślał że mi nie smakuje :lol: Ale miło poczuć że chce sie komuś dla Ciebie postarać i zrobić coś bardziej wykwintnego niż gorący kubek :wink: No i ten jakże podniecający widok mężczyzny w fartuszku też robi swoje... :twisted:



Dodano: 2008-01-07 23:44

ekm.
gotowanie z Jakubem - wspaniała sprawa - ja kroje, tnę, masakruje... czasem i naczynia (do śmierci mi nie wybaczy tej salaterki...) on wrzuca do garów... a ja wcinam efekt końcowy - nawet ostatnio mi powiedział po kolecji - Geko, pamietasz? "jak niewiele potrzeba żeby Kusza była szczęśliwa" - bo byłam autentycznie - po pysznym obiedzie w treści której nie zabrakło "pożaru" hahaha! (ale to akurat było w restałrancie)
w ogóle uwielbiam jak faceci gotują nie to, że sama jestem jakąś tam nieHALO kucharką - zwyczajnie mi się nie chcę - i nie lubię!! nie znoszę gotować!! co innego w duecie - jakoś to tak wszystko lepiej idzie :) lubie piec ciasta za to! o! i prasować i myć okna ;] za to odkurzacza nie znosze - może to kwestia hałasu? hm.
a ziemniaki JAK MUSZE to obieram w rękawicach bardzo lubie swoje dłonie i nie zamierzam ich sobie zmasakrować
anyway... zdecydowanie wolę jak chłop gotuje a
od zmywania jest zmywarka... o!

w kwestiach innych - no coz. jednak naleze chyba tak mi sie zdaje do tradycjonalistek lubie jak to facet jest głową - a ja szyją i inne takie ale to tam...

a faceci - jacy są? ja chyba nie lubię tych takich "oczywistych" ani słodkopierdzących z kategorii "jesteś taka wspaniala, piekna" - zagłaszczmy kotka na śmierc - oj masakra wypośrodkowanie jest najlepsze - jak facet daje sobie wejść na głowę - ale potrafi tupnąć nogą wtedy kiedy rzeczywiście jest to potrzebne - w innych kwestiach... po co się sprzeczać i tak to kobieta ma rację :D


pozamieniałam się z amebą na rozum.


Dodano: 2008-01-07 23:46

ja jestem za masowym obieraniem ziemniakow :!: moge obrac dla wszytskich :wink: tylko po całym dniu trzeba będzie mnie na noszach wynosic :lol: Precz z odchudzaniem!


"Umierać bez miłości , kochać przez śmierć"


Dodano: 2008-01-08 01:22

cross-bow napisał(a):
Geko, pamietasz?


A jakże.

Panowie, nie musicie gotować.

Zabierzcie do DOBREJ restauracji :twisted: :twisted: :twisted:



Dodano: 2008-01-08 06:10

cross-bow napisał(a):
ja chyba nie lubię tych takich "oczywistych" ani słodkopierdzących z kategorii "jesteś taka wspaniala, piekna" - zagłaszczmy kotka na śmierc - oj masakra

Oj, masakra przez wielkie "M" :roll: Słodkopierdzący facet nie nadaje się do niczego. IMHO relacje facet-kobieta nie są jakimś specjalnym gatunkiem relacji, które winny odbywać się na innych zasadach szukam więc osób, które nadążą za mną, podzielą ze mną jakąś pasję, zainspirują mnie i wniosą do mojego życia coś od siebie. Facet tępo potakujący, przewidywalny do bólu i nie wyróżniający się niczym nie nadaje się na partnera...może kokieteryjnie nazwę = "wspólnika zbrodni" :wink:



Dodano: 2008-01-08 06:47

KostucH napisał(a):
W obecnych czasach masa kobiet woli sie odchudzać

eeee, patrząc po darkplanetowej galerii nie jestem do końca pewien co do tego :lol: :lol:



Dodano: 2008-01-08 10:05

Indra napisał(a):
Oj, masakra przez wielkie "M" :roll: Słodkopierdzący facet nie nadaje się do niczego. IMHO relacje facet-kobieta nie są jakimś specjalnym gatunkiem relacji, które winny odbywać się na innych zasadach szukam więc osób, które nadążą za mną, podzielą ze mną jakąś pasję, zainspirują mnie i wniosą do mojego życia coś od siebie. Facet tępo potakujący, przewidywalny do bólu i nie wyróżniający się niczym nie nadaje się na partnera...może kokieteryjnie nazwę = "wspólnika zbrodni" :wink:


zgadzam się. facet, to powinien być facet! a nie taki dokazujący piesek Pizduś, na każde pstryknięcie


Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...


Dodano: 2008-01-08 10:33

Decadence napisał(a):
[quote:5a6eaa3363="Indra"]Oj, masakra przez wielkie "M" :roll: Słodkopierdzący facet nie nadaje się do niczego. IMHO relacje facet-kobieta nie są jakimś specjalnym gatunkiem relacji, które winny odbywać się na innych zasadach szukam więc osób, które nadążą za mną, podzielą ze mną jakąś pasję, zainspirują mnie i wniosą do mojego życia coś od siebie. Facet tępo potakujący, przewidywalny do bólu i nie wyróżniający się niczym nie nadaje się na partnera...może kokieteryjnie nazwę = "wspólnika zbrodni" :wink:


zgadzam się. facet, to powinien być facet! a nie taki dokazujący piesek Pizduś, na każde pstryknięcie[/quote:5a6eaa3363]

Gdybyście napotkały na swej drodze, drogie panie, faceta z krwi i kości stereotypowego, któremu to testosteron się z uszu wylewa a jego erekcja nie zna litości- to byście pod jego jarzmem i męską tępotą rozumienia kobniety jedynie jako przedmiotu dopełnienia pewnej naturalnej drogi partnerstwa (w pierwotnym tego słowa znaczeniu)dopiero zatęskniły za potakiwaniem i głaskami :D

A tak całkiem serio to... ja wolę wypośrodkowanie. By i wiedział gdy przytaknąć, a niezadowolenie i własną wolę wyłuszczał klarownie, ale nie nerwowo. Zbyt słodko być nie może, wiec nie raz i kłótnia się nada ;]


Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.


Dodano: 2008-01-08 10:59

Rajiya napisał(a):
A tak całkiem serio to... ja wolę wypośrodkowanie. By i wiedział gdy przytaknąć, a niezadowolenie i własną wolę wyłuszczał klarownie, ale nie nerwowo. Zbyt słodko być nie może, wiec nie raz i kłótnia się nada ;]


no... i oto chodzi - o równowagę w "przyrodzie"


pozamieniałam się z amebą na rozum.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło