Dodano: 2009-05-11 14:50
No i jestem po seansie z Grand Torino-film naprawde dobry choc widzialam lepsze,wlasnie wrzucam do sciagnia powyższepolecane przez Was :D
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-05-16 14:28
ostatnio oglądałam "Anioły i Demony" ,dobry film, ale bardzo różni się od książki,nie będę ukrywać że wciąga, wolałabym jednak by wszystko w nim nie było tak oczywiste
Dodano: 2009-05-17 19:49
AKurat jestem po "Objecitive"fajny film calkiem choc spodziewalam sie czegos lepszego,teraz sobie montuje inne polecane prze Was filmiki :D
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-05-17 20:05
Jestem po obrazie "I Am Legend" z Will Smithem w roli głównej.
Puste uliczki, puste mieszkania, latające ptaki między wieżowcami, stojące samochody bez kierowców... pustka... ale w ciemnych zakamarkach czają się zmutowane zarażone stwory, które kiedyś byli ludźmi. Francis Lawrence po na kręceniu "Constantine" wziął się za film o tematyce postapokaliptycznej. W tym gatunku szczegółową uwage zwracam na klimat, i survival człowieka, który musi przeżyć w trudnych warunkach. Choć jest to remake "Człowieka Omegi"(w tej roli grał wówczas Ch. Heston), a z remake'ami różnie bywa. I rezyserowi się udało stworzyć obraz postapokaliptyczny, gdzie akcji nie było nie przesadzonej, a głównie nacisk był na obraz człowieka w czasie wydarzeń postapokalipsy. Przejażdzki po mieście za dnia, polowanie na antylopy, gra w golfa, słuchanie Boba Marleya, badania etc. Dużo czynności wykonywanej za dnia człowieka. I tak kroczy się wraz z postacią "survivalowca", by doczekać się nocy, gdy wtedy z zakamarków wychodzi zagrożenie. I w całym tym filmie jest klimat.
Jeden minus to mutanty. Nie podobały mi się, zbyt skomputeryzowane graficznie, że aż raziło w oczy. Szkoda. Może dlatego, tego klimatu grozy, który sprwiał dreszcze emocji i napięcia(jak to było przy filmi "28 dni później") było brak.
Oceniam film na 7/10.
Dodano: 2009-05-22 22:10
| Allanon23 napisał(a): |
| Jestem po obrazie "I Am Legend" z Will Smithem w roli głównej.
Puste uliczki, puste mieszkania, latające ptaki między wieżowcami, stojące samochody bez kierowców... pustka... ale w ciemnych zakamarkach czają się zmutowane zarażone stwory, które kiedyś byli ludźmi. Francis Lawrence po na kręceniu "Constantine" wziął się za film o tematyce postapokaliptycznej. W tym gatunku szczegółową uwage zwracam na klimat, i survival człowieka, który musi przeżyć w trudnych warunkach. Choć jest to remake "Człowieka Omegi"(w tej roli grał wówczas Ch. Heston), a z remake'ami różnie bywa. I rezyserowi się udało stworzyć obraz postapokaliptyczny, gdzie akcji nie było nie przesadzonej, a głównie nacisk był na obraz człowieka w czasie wydarzeń postapokalipsy. Przejażdzki po mieście za dnia, polowanie na antylopy, gra w golfa, słuchanie Boba Marleya, badania etc. Dużo czynności wykonywanej za dnia człowieka. I tak kroczy się wraz z postacią "survivalowca", by doczekać się nocy, gdy wtedy z zakamarków wychodzi zagrożenie. I w całym tym filmie jest klimat. Jeden minus to mutanty. Nie podobały mi się, zbyt skomputeryzowane graficznie, że aż raziło w oczy. Szkoda. Może dlatego, tego klimatu grozy, który sprwiał dreszcze emocji i napięcia(jak to było przy filmi "28 dni później") było brak. Oceniam film na 7/10. |
Mnie ten film bardzo się podobał. Według mnie to jeden z najlepszych filmów Willa Smitha. Świetna postać i świetna rola artysty. Momentami aż łezka kręciła się w oku.
Bardzo ujął mnie sposób w jaki pokazano samotność i tęsknotę głównego bohatera, którego jedyną towarzyszką była psina i ta więź jaka ich łączyła (chociaż to może pewnie zrozumieć tylko psiarz
)
Myślę, że ten film jest bardziej o uczuciach, niż o samej zagładzie (przynajmniej ja tak to odebrałam ).
I naprawdę jestem pod wrażeniem tego filmu i jedyne czego mogłabym się czepiać, to tak jak wspomniał wcześniej Allanon, mutanty. Jedynie te zombie, jakoś tak średnio dobrze zrobione psują cały efekt filmu. Ale to już wina speców od efektów
A w sumie to chciałam napisać o filmie " Anioły i Demony", bo oglądałam go wczoraj
Co do tego filmu, to trochę mnie zaskoczył. Myślałam, że może okazać się trochę bardziej nudny, ale nic z tych rzeczy
Książki co prawda nie czytałam, ale dla mnie to bez różnicy, a może i lepiej. Z autopsji wiem, że książka a film to dwa różne światy i porównując je tylko się człowiek rozczarowuje
Prawdę mówiąc kolejną rzeczą jaka mnie zaskoczyła to rola McGregora. Ogólnie fajna postać - chyba najbardziej przypadła mi do gustu
Świetnie też ukazano światek Watykanu ( archiwum, bank - te pancerne zabezpieczenia), ludzi w Watykanie (duchowni, straż) - tak jak to w dużej mierze wygląda.
Nawet zgodziłabym się z uwagą, która padła w dialogu, że "Watykan to korporacja"
i nie da się nie odnieść takiego wrażenia po obejrzeniu tego filmu
Dobry też był epizod, kiedy okazało się, że sceptyczny Langdon "ocalił" religię katolicką. Zonk
Najbardziej jednak rozwaliła mnie końcówka, kiedy to ten arcybiskup (ten co stanowiskiem w kościele jest zaraz po papieżu - sory wyleciała mi z z głowy nazwa) mówi do Langdona
" Jestem tylko człowiekiem i jestem omylny. Nie oceniaj też kościoła, bo on też jest omylny, tak jak ja."
Wnioskuję z tego - ale to już moja dygresja- że skoro kościół jest omylny tak jak człowiek, tzn. że omylny człowiek wymyślił omylny kościół ( bo Bóg jest przecież nieomylny)
No, skoro powiedziała tak głowa kościoła
:twisted:
Dodano: 2009-05-23 10:09
"Smętarz dla zwierząt" bardzo fajny horror. Nielubie powiesci kinga bo sa dla mnie za bardzo rozwlekle, ale za to podobaja mi sie jego ekranizacje(moze poza kilkoma wyjatkami np. Mgly)a ta jest jedna z najlepszych. Podoba mi sie klimat amerykanskich prowincji, odosobnionych miasteczek w ktorych zaczyna sie dziac cos dziwnego, co zazwyczaj wiaze sie z jakas dziwna i straszna historia z przed lat.
Dodano: 2009-05-23 12:02
Ucieczka z Los Angeles - czyli wielka pomyłka Johna Carpentera, za dużo kalki z poprzedniej części... nawet Kurt Russel nie był w stanie całkowicie uratować tego filmu, ale jego kreacja i teksty nie mają sobie równych
Dodano: 2009-05-23 12:59
1408 - tak nawiązując do ekranizacji Kinga. Mam mieszane uczucia. Podobała mi się gra Johna Cusacka. Samuel L. Jackson jak zwykle świetny - z tym, że akurat tutaj nie miał szansy wykorzystać swojego potencjału (kasę to chyba zainkasował za nazwisko na okładce). Jest kilka porażających scen (nie mylić z przerażającymi
) ale ogólne wrażenie takie se. Opowiadania nie czytałem więc nie maiłem szansy porównać.
Dodano: 2009-05-28 16:15
ostatnio news'a ciekawego tylko przeczytałem :wink:
Ridley Scott producentem remake'u "Obcego?
To było tylko kwestią czasu: szykuje się reboot "Obcego - 8. pasażera Nostromo". Choć informacja pochodzi z nieoficjalnego źródła, może w niej być ziarno prawdy, gdyż to samo źródło jako pierwsze podało informację od planach realizacji nowego "Predatora".
Reboot to jedno z nowych słów-kluczy, którymi posługują się pracownicy wielkich wytwórni filmowych. Oznacza on nie mniej, nie więcej, tylko remake, opowiedzenie filmu zupełnie od nowa. W tej konwencji powstał "Star Trek", "Halloween" czy "Piątek 13-go". Nowy "Alien" cofnie zatem historię serii 'do samego początku'.
20th Century Fox od pewnego czasu wysyłało sygnały, iż zainteresowane jest powrotem do serii. Przez długi czas wydawało się, że oznacza to chęć realizacji piątego "Obcego" z Sigourney Weaver. Jednak jeśli pomysł z rebootem przejdzie, zamiast Weaver w roli Ripley zobaczymy nową, młodą aktorkę.
Producentami filmu mają być Ridley Scott, Tony Scott i Michael Costigan. Na stanowisko reżysera chcą zatrudnić autora reklamówek Carla Rinscha.
No i to jeszcze...:wink:
WIDEO: Nowy zwiastun thrillera SF "Pandorum"
http://www.filmweb.pl/WIDEO+Nowy+zwiastun+thrillera+SF+%22Pandorum%22,News,id=51836

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2009-05-31 07:59
Stan Gry > bardzo dobry thriller polityczny , ciekawy scenariusz , wszystko trzyma się spójnej całości.
polecam
co do remake'u Obcego to mam nadzieje ze to nieprawda, i ze jednak zrobia czesc kolejna.
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Dodano: 2009-06-03 12:24
Wczoraj oglądałam film "Monster" i muszę przyznać, że mnie poruszył.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2009-06-04 16:05 Zmieniono: 2009-06-04 21:55
Mit (San wa) W roli głównej Jackie Chan. O ile lubię oglądać co koleś wyrabia z własnym ciałem, o tyle po tym obrazie prawie popełniłem seppuku
. Jak dla mua porażka totalna, szkoda czasu.
Dodano: 2009-06-04 17:17
30 Days of night-też nie będę narzekał.
Dodano: 2009-06-14 07:51
Bella Mafia reż. Davida Greene.
Saga mafijna, ale raczej tutaj głównymi bohaterkami są kobiety mafii: matki, żony, córki, które aby utrzymać swój rodowód, zawsze stojąc z boku swoich mężów gangsterów, w pewnym momencie same będę musiały skosztować narzędzia zemsty.
Ciekawy film, wydaje sie przydługawy, ale podejrzewam, że z prawdziwą mafią to ma gówno wspólnego. W sam sobie film nijaki, aktorstwo dobre, scenariusz lekko kulejący. No i aktorstwo Jamesa Marsdena strasznie irytujące.
* Propozycja reż. Johna Hilcoata.
Film do którego scenariusz napisał sam Nick Cave(jest także kompozytroem muzyki do tego filmu). No i od razu widać, że scenariusz jest bardzo dobry, bo film ogólnie jako western jest miażdżący(nie tylko miażdży tutaj przerażajacymi, a jednocześnie uroczymi krajobrazami Australii). Film opowiada o Charliem Burnsie(w tej roli bardzo dobry Guy Pearce znany z filmu "Memento"), który zostaje złapany wraz z młodym bratem przez kapitana Stanleya(Ray Winstone), składając mu propozycje, aby zabił swojego brutalnego i psychopatycznego brata. Misja pozornie wydaje się nie możliwa....
I jak wspomniałem - film jest mocny jak na western(jest nawet scena gore!), ale generalnie tu nie chodzi o samą brutalność, ale wciągającą fabułę, w której dużej mierze zawdzięczamy Nickowi Cave, która jest w ulokowana w bardzo dobrej lokacji. Komu podobał się "Zabójstwo Jasse Jamesa przez tchórzliwego J. Forda" koniecznie powinien obejrzeć "Propozycję"
Dodano: 2009-06-14 17:07
...polecam kino brazylijskie... własnie obejrzałem Elitarnych (tropa de elite) coś fantastycznego, jeśli komuś podobało sie Miasto boga to będzie zadowolony... polecam też ost z tego filmu... :twisted:
Body Piercing Saved My LIfe
Dodano: 2009-06-14 21:46
W ostatnim czasie obejrzałem kilka filmów.
Alien vs Predator: Requiem. Pierwsza część była jeszcze do przełknięcia, ale druga to koncertowe zarżnięcie kultu obu serii. A zakończenie jakby zwiastowało trzecią część... ała. Twórców takich gniotów powinni rzucać na pożarcie psom po tygodniu tortur. :?
PAYCHECK - do teraz nie mogę się nadziwić że wytrzymałem całe dwie godziny. Tylko dla Umy. I z ciekawości, dla popatrzenia, czego to jeszcze nie wymyśli pan Jennings. Jakieś takie przekombinowane było to wszystko. Nie lubię, gdy bohaterom wszystko idzie gładko i bez bólu. Lepiej obejrzeć po raz któryś 'Ronina' albo 'Running Scared'. Tam akcja i pościgi powodują przyspieszenie tętna, a nie senność. Choćby oglądało się film dziesiąty raz.
TRANSFORMERS, IRON MAN - oba filmy tego samego dnia, i oba po raz drugi. Dystans, ironia, humor, zbawiciele ludzkości z przypadku (to bardziej Iron Man jednak) - 100% rozrywki w rozrywce (i fajoskie animacje Transformersów). Na 'dwójkę' koniecznie muszę zajść do kina. 8)
Wiele się naczytałem i nasłuchałem dobrego o filmie Nightmare On Elm Street. Postanowiłem sobie zorganizować crush test z filmem który wśród fanów horrorów obrósł legendą. Wrażenia bardzo mieszane. Podobało mi się to wszystko, o czym słyszałem i czytałem (czyli historia Freddy`ego, i to w jaki sposób zabijał po śmierci), i efekty specjalne. Jak na tamte czasy, po prostu rewelacja. Lubię takie wykonane 'oldskulowo', a jak jeszcze są tak fajnie zrobione jak w tym filmie, to już cutmjut malina. Ale irytowało mnie pewne 'niechlujstwo' w wykonaniu. Główna(?) bohaterka często gęsto jest pokazana z niedomkniętą paszczęką, przez co wygląda po prostu głupio. I ma głos jakby się nie wysmarkała. Może to detale, ale właśnie tego typu detale dotyczące estetyki filmu działają na mnie jak płachta na byka.
Za to bardzo spodobało mi się to, co zobaczyłem na plakacie w pokoju Glena i samochód którym jeździł - tej samej marki była Christine. Takie mrugnięcie okiem (chyba) do Kinga i jego fanów. Mała rzecz, a jak cieszy.
[i]'Pierwszy dźwięk z ust Grenouille`a posłał jego matkę na szubienicę.'[/] :D I już wiedziałem że film PERFUME: THE STORY OF A MURDERER wessie mnie tak samo jak książka (która to wessała mnie niczym czarna dziura). Rewelacyjna ekranizacja i rewelacyjny film. Wszelkie odstępstwa od literackiego pierwowzoru są na kurewsko wielki plus. W książce Grenouille jest odrażający fizycznie i mentalnie. W filmie widzimy normalną, chłopięcą twarz i trudno nam uwierzyć że skrywa się za nią Bestia. A Hoffman miał fajny makijaż. 8)
TERMINATOR: SALVATION (będą spojlery!).
Przede wszystkim, pomysł z hybrydą maszyna-człowiek. Opad kopary, i to w tym pozytywnym sensie. Myślący i czujący jak człowiek, wytrzymały i uparty jak maszyna. I cały czas niepewny, po czyjej jest stronie. Przez te dysonanse, dla mnie najciekawsza postać w tym filmie.
Dizajn maszyn Skynetu przebija wszystko, co widziałem w poprzednich Terminatorach. A sceny w fabryce T-800 - ciaaaaaaaaaryyyyyyyyyyyyyyyyy! Tylko mnie wygląd 'gołego' i rozczłonkowanego T-800 przyprawia o dreszcz strachu?
Ale dwa buble muszę wytknąć. Primo - to, w jaki sposób zostały zaprojektowane budynki w 'mieście' Skynet. Terminatory mogłyby się dostać na piętra przez jakieś dźwigi, czy podnośniki, nie musiałyby zaiwaniać po schodach. Bo nie wierzę, że taki przebiegły i inteligentny Skynet nie przewidział, że ktoś może się dostać do środka. Secundo - czy T-800 nie topił się przypadkiem w temperaturze płynnej stali? :roll:
[b]RUNNING SCARED po raz drugi. Jeden z najlepiej zagranych i wyreżyserowanych kryminałów, jakie miałem przyjemność oglądać (moim numerem jeden z tego typu filmów jest MEMENTO). Przez cały film człowiek ma nerwy napięte jak postronki.
Przy okazji - siemacie ludzie i nieludzie, jestem tu świeży, to mój drugi spa... yyy wpis na forum.
'Jeśli czujesz się jak śmieć, to wszystko wygląda jak śmieć.'
Dodano: 2009-06-15 08:06
| Maffer napisał(a): |
|
PAYCHECK - do teraz nie mogę się nadziwić że wytrzymałem całe dwie godziny. Tylko dla Umy. I z ciekawości, dla popatrzenia, czego to jeszcze nie wymyśli pan Jennings. Jakieś takie przekombinowane było to wszystko. Nie lubię, gdy bohaterom wszystko idzie gładko i bez bólu. Lepiej obejrzeć po raz któryś 'Ronina' albo 'Running Scared'. Tam akcja i pościgi powodują przyspieszenie tętna, a nie senność. Choćby oglądało się film dziesiąty raz. |
Oglądając film bez przerwy nachodził mnie myśl - oglądam kolejną część Bourna, ino dzieje się to już w dalekiej przyszłości. Film fajny jako rozrywka, ale oklepany. Bourne + Raport Mniejszości jednym zdaniem.
| Cytat: |
| TRANSFORMERS, IRON MAN - oba filmy tego samego dnia, i oba po raz drugi. Dystans, ironia, humor, zbawiciele ludzkości z przypadku (to bardziej Iron Man jednak) - 100% rozrywki w rozrywce (i fajoskie animacje Transformersów). Na 'dwójkę' koniecznie muszę zajść do kina. 8) |
Te dwa filmy również obejrzałem pamiętam tego samego dnia hehe, i oba po raz trzeci
. Bardzo sprawnie zrobione, że tak powiem, chyba najlepiej zrealizowane ekranizacje komiksowe dotychczas(nie licząc Batmana Nolanowskiego czy Burtonowskiego).
Iron Manie podobała mi się strasznie gra Downeya Jr. Tego gościa z roli na rolę coraz bardziej lubię. No i zagrał bohatera, który nie musi się ukrywać(I'm Iron Man hehe). A na Transformersy też się musze wybrać do kina(jedynka tylko obejrzona niestety na DVD). Jak będzie tak w jedynce, a nawet lepiej - to warto dla takiej efektywnej rozrywki.
| Cytat: |
| Wiele się naczytałem i nasłuchałem dobrego o filmie Nightmare On Elm Street. Postanowiłem sobie zorganizować crush test z filmem który wśród fanów horrorów obrósł legendą. Wrażenia bardzo mieszane. Podobało mi się to wszystko, o czym słyszałem i czytałem (czyli historia Freddy`ego, i to w jaki sposób zabijał po śmierci), i efekty specjalne. Jak na tamte czasy, po prostu rewelacja. Lubię takie wykonane 'oldskulowo', a jak jeszcze są tak fajnie zrobione jak w tym filmie, to już cutmjut malina. Ale irytowało mnie pewne 'niechlujstwo' w wykonaniu. Główna(?) bohaterka często gęsto jest pokazana z niedomkniętą paszczęką, przez co wygląda po prostu głupio. I ma głos jakby się nie wysmarkała. Może to detale, ale właśnie tego typu detale dotyczące estetyki filmu działają na mnie jak płachta na byka.
Za to bardzo spodobało mi się to, co zobaczyłem na plakacie w pokoju Glena i samochód którym jeździł - tej samej marki była Christine. Takie mrugnięcie okiem (chyba) do Kinga i jego fanów. Mała rzecz, a jak cieszy. |
Troszkę o Elm Street. Ja osobiście pierwszy raz oglądałem cykl mając lat 8/9. Wtedy to było straszne, i przyznam się, że miałem gęsią skórkę. Efekty jak na tamte czasy - ZNAKOMITE(scena z kukłą niciami z mięśni nadal porusza :)) Charakteryzacja takoż. Gra aktorów, zależy w jakiej części. W kolejnych częsciach czyli od 3 do 6, reżyser i producenci postanowili zrobić z Freddiego kabareciarza. W filmach jest dużo chorego dowcipu, groteski, co lekko wkurza, patrząc teraz. Bo przez lata człowiek utrzymywał, że Freddy jest straszny
A tu raczej - obejrzawszy po raz kolejny część doszedłem do wniosków, że z tych dowcipów zaczynam się śmiać. Dlatego Wes Craven postanowił tą "komedie" zakończyć bardzo dobrą częścią - Nowy Koszmar Elm Street. Niedługo NEW wersja, czy lepsza?. Aaaa dla mnie części najlepsze to 1,2,3,7. :]
Jeżeli kolega nie widział, to polecam nie mniej legendarny horror u maniaków grozy - cykle Hellraiser(pierwsze cztery częsci są najlepsze; ale kolejne też nawet nawet) :] Do dzisiaj trzyma w napięciu, nawet bardziej niż Elm Street.
| Cytat: |
| RUNNING SCARED po raz drugi. Jeden z najlepiej zagranych i wyreżyserowanych kryminałów, jakie miałem przyjemność oglądać (moim numerem jeden z tego typu filmów jest MEMENTO). Przez cały film człowiek ma nerwy napięte jak postronki.
|
A ten miałem kiedyś w łapce. Paul Walker tam gra. I musze przyznać,że ten aktor ma wybitną zdolność odpychania
Ale jeżeli rzeczywiście taki dobry, to pogrzebie w pracy :).
----------------------------
Ja wczoraj obejrzałem film, który zdradza w pewnym sensie system mafii, na podstawie głośnej książki Roberta Saviona - Gomorra. Film został wyreżyserowany przez Matteo Garrone. Nie znam gościa. Książkę znam, leży sobie na półce, ale nie czytałem. O filmie me wrażenia:
Cóż daje do myślenia. Momentami mnie wstrząsnął. Podobał mi się sposób na kręcenia filmu(kamera podobna jak w filmie Miasto Boga), zimne te zdjęcia były, bolesne, mało barwne. I chyba o to chodziło.
Podobało mi się także sposób połączenia paru osobnych historii w jedną calość i w filmie przeskakujemy to z jednej opowieści na drugą. Zróżniocwanie, nice, tworzy napięcie i ciekawość.
Historie są wciągające, co jedna to bardziej szokująca, a sceny coraz bardziej brutalniejsze(końcowy etap to w ogóle). Już wiem, że nie wybiorę się do turystycznego w celu aby odwiedzić Neapol ^^.
Aaaaa no i dawno nie oglądałem filmu z włoskim językiem. Miłe urozmaicenie, i chyba nadszedł czas na Dolce Vita Felliniego.
Gomorre polecam. Bardzo dobry film, można nawet podejśc po wybitny film europejski, który trzeba obejrzeć koniecznie. Albo se książkę przeczytajcie.
Dodano: 2009-06-15 20:52
| Allanon23 napisał(a): |
| Jeżeli kolega nie widział, to polecam nie mniej legendarny horror u maniaków grozy - cykle Hellraiser |
You solved the box, we came. Now you must come with us, taste our pleasures. Pinhead miecie. :D Książka też była niezła (ale nie tak dobra jak 'Cabal' tegoż autora), ale film to po dziś dzień rewelacja i kvlt. Oldschool przyjaciele i sąsiedzi, oldschool! 8)
| Cytat: |
A ten miałem kiedyś w łapce. Paul Walker tam gra. I musze przyznać,że ten aktor ma wybitną zdolność odpychania Ale jeżeli rzeczywiście taki dobry, to pogrzebie w pracy :). |
Heh, mnie też 'Fast and Furious' nie bierze, ale w 'Running Scared' akurat zagrał jak najbardziej okiej.
'Jeśli czujesz się jak śmieć, to wszystko wygląda jak śmieć.'
Dodano: 2009-06-21 19:42
ostatnio po raz któryś już oglądałam "Prestiż", bardzo mi się podoba,bez żadnych efektów itp. a potrafi wciągnąć, nawet gdy się go już kilkukrotnie widziało :)
Dodano: 2009-07-01 16:53
30 Days Of Night
No nawet niezły,ma swój klimat :wink: na pewno nie zamieszkam na Alasce 8)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2009-07-01 17:27
| HardKill napisał(a): |
| 30 Days Of Night
No nawet niezły,ma swój klimat :wink: na pewno nie zamieszkam na Alasce 8) [/img] |
Taki se. Wolę komiks.
Ostatnio obejrzany został film "Wątpliwość" z M. Streep and Philipem Seymour'em Hoffmanem. Nie chce mi się pisać, więc zapodaje linka z recenzją z czasopisma "KINO".
http://www.kino.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=344&Itemid=270
Ja tylko napisze, że film trzeba obejrzeć. I tyle. Musze koniecznie wybrać się do teatru na tą sztukę, jak będą puszczali gdzieś w rejonie.
Dodano: 2009-07-17 19:39
Dracula z roku 1931 z Bellą Lugosi w roli głównej(ahhh to spojrzenie i gra świateł).
Ogólnie mówiąc w filmie jest wiele luk, które irytują. Bo gdyby widz nie czytał Drakuli Brama Stokera, to nie wiem czy wiedziałby o co chodzi w fabule.
No np.
1) Drakula nachalnie pragnie Miny. W książce jest opowiedziane, że przypominała mu jego ukochaną. W filmie tego brak.(wspomnę iż w Drakuli Forda Coppoli takowa sytuacja jest odtworzona).
2) Drakula wkracza do teatru. Od razu można się domyślić, iż ustawia sytuacje, by poznać Doktora, Minę, Harera i Lucy. Ino w jakim celu? Tego już nie opowiedziano. Takowych nieścisłości jest więcej.
Najbardziej mnie zdumiał fakt, że znalazły się tam w filmie zwierzęta - Pancerniki wychodzące z nor(czy skrzyń już nie pamiętam). W Zamku. W Transylwanii!!!!!. Jakim cudem tam się Pancerniki znalazły? Przecież te zwierzęta występują w Ameryce Południowej :lol:
Ale przyznać trzeba, film ma pewien w sobie magnetyzm, że człowiek co chwila powraca do tegoż klasycznego obrazu.
Dodano: 2009-07-17 19:51
Dzisiaj ,bo wczewśniej nie było jakoś okazji...
VALKIRIA
Film oparty na faktach. Opowiada o grupie niemieckich oficerów szykujących spisek, którego celem jest zabójstwo Adolfa Hitlera. Na czele spisku stał Pułkownik Clausa von Stauffenberg, który w 1942 roku postanowił przeciwstawić się terrorowi sianemu przez Hitlera. W 1943 został przydzielony do pełnienia stanowiska oficera sztabowego Ogólnego Urzędu Sił Zbrojnych z siedzibą przy ulicy Bendlerstrasse w Berlinie. Zaczął wówczas współpracować tam z miejscowymi członkami ruchu oporu, z którymi rozpoczął opracowywać plan zamachu - zwany „Walkiria”. W osobie pułkownika Stauffenberga pokładano wielkie nadzieje. To właśnie on osobiście miał dokonać zamachu i od niego zależał los milionów ludzi w okupowanej Europie.
Zrealizowany przez twórcę "Podejrzanych", oparty na faktach film, przedstawiający historię najsłynniejszego zamachu na Adolfa Hitlera. Akcja toczy się w 1944 roku. Grupa niemieckich oficerów, dowodzona przez pułkownika Clausa von Stauffenberga (Tom Cruise) zamierza za pomocą planu "Walkiria" przejąć władzę w III Rzeszy. Pierwszym jego etapem ma być podłożenie bomby w "Wilczym Szańcu", kwaterze Hitlera. Od powodzenia tej operacji zależą losy milionów...
Info:www.filmweb.pl
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2009-07-17 22:40
| HardKill napisał(a): |
| Dzisiaj ,bo wczewśniej nie było jakoś okazji...
VALKIRIA
Film oparty na faktach. Opowiada o grupie niemieckich oficerów szykujących spisek, którego celem jest zabójstwo Adolfa Hitlera. Na czele spisku stał Pułkownik Clausa von Stauffenberg, który w 1942 roku postanowił przeciwstawić się terrorowi sianemu przez Hitlera. W 1943 został przydzielony do pełnienia stanowiska oficera sztabowego Ogólnego Urzędu Sił Zbrojnych z siedzibą przy ulicy Bendlerstrasse w Berlinie. Zaczął wówczas współpracować tam z miejscowymi członkami ruchu oporu, z którymi rozpoczął opracowywać plan zamachu - zwany „Walkiria”. W osobie pułkownika Stauffenberga pokładano wielkie nadzieje. To właśnie on osobiście miał dokonać zamachu i od niego zależał los milionów ludzi w okupowanej Europie. Zrealizowany przez twórcę "Podejrzanych", oparty na faktach film, przedstawiający historię najsłynniejszego zamachu na Adolfa Hitlera. Akcja toczy się w 1944 roku. Grupa niemieckich oficerów, dowodzona przez pułkownika Clausa von Stauffenberga (Tom Cruise) zamierza za pomocą planu "Walkiria" przejąć władzę w III Rzeszy. Pierwszym jego etapem ma być podłożenie bomby w "Wilczym Szańcu", kwaterze Hitlera. Od powodzenia tej operacji zależą losy milionów... Info:www.filmweb.pl ![]() |
Widziałam ten film - zajebiaszczy
Ponoć podkoloryzowali trochę głównego bohatera (Stauffenberga) ale i tak trzeba docenić odwagę tego kolesia
W tamtych czasach jakiekolwiek wyłamanie się groziło przecież śmiercią.
Muszę przyznać, że film przypadł mi do gustu, choć generalnie ostatnimi czasy mam jakiś dziwny uraz do Cruisa. Może to przez tą ebniętą sektę do której należy?
Ostatnio... Dodano: 2009-07-23 16:31
Ostatnimi czasy wybrałem się do kina na Transformers 2, i powiem że przez dwie i pół godziny siedziałem jak zauroczony... dużo się działo na ekranie a i gagi były bardzo na miejscu... polecam....