Dodano: 2006-12-30 16:12
| Samurai napisał(a): |
| To jest fakt ze sie wyrasta... ramoneska moja wisi w szafie i nie uzywam jej od 2 lat. Ostatnio mam czarnowstręt... przynajmniej jesli chodzi o strój. Zaczyna mnie to już smieszyć te wszystkie true metal łebki z koszulkami, naszywkami na nogawkach czy pośladkach heh... albo cały ten mega gotycki pseudo grobowy styl... liczy sie to co ma sie w głowie a nie to jak Zocha z bloku obok mnie widzi... groźne miny itd... najwazniejsze to jest mieć dystans do wszystkiego co robimy a nie popadać w jakąś dziecinną obsesję. Całe to rock sex & drugs to jeden pic na wode fotomontaz. Nie pije od 5 lat bo nie zalezy mi na opinii paru pijaczków w koszulce Ajron Majron. Trzeba być sobą i tyle. Indywidualizm to priorytetowa sprawa. |
W końcu jakiś normalnie myślący osobnik! Brawa dla tego pana!!
Dodano: 2007-01-05 01:50
W istocie dobrze gada. Polac mu Herbaty.
Grunt to byc sobą i ubierac sie jak sie lubi ;]
"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."
Dodano: 2007-01-10 10:20
Znam tą liste juz od dawna. ( 1 str) Jak pierwszy raz ją zobaczylam to pomyślalam ze to żart...
Jeszcze do tej listy był podpisany M. Jackson ^^ skad od niego wieje "mhrok" nie mam pojecia
Ludzie strasi chyba boja sie ze przez muzyke cos nas opęta i bedziemy "źli"
W koncu jak to mowi nasza szkolna psycholog "metal wywoluje agresje w mlodziezy, " Z tym sie nie zgadzam. Agresje umnie wywoluje pszczółka maja...
Co do ubioru to mysle tak jak wy. Nosi sie to co sie lubi.
Btw witam wszystkich :)
"Zawsze tak nie będzię"
Dodano: 2007-01-10 10:29
Myślę, że Samurai ma rację. Każdy w pewnym momencie życia czuję potrzebę identyfikowania się z jakąś grupą, akceptacji. Obojętnie czy mówimy o grupie gothów, metalowców, hippisów. itp. To chyba naturalny etap życia - konieczność odnalezienia akceptacji ze strony podobnych sobie ludzi. Ale to tylko moment na drodze do rozwoju i po czasie, jak napisał Samurai, to "przechodzi", szukamy własnej drogi, własnych sposobów wyrażania siebie, oryginalności. Możnaby to nazwać "wyższym poziomem autoświadomości" :wink:
Dodano: 2007-01-10 13:06
| Margot napisał(a): |
| Możnaby to nazwać "wyższym poziomem autoświadomości" :wink: |
Innymi słowy "wydorośleniem" :)
"umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy gdy jest otwarty"
Dodano: 2007-01-10 13:13
Nie wiem czy wydorośleniem... To słowo sugeruje, że etap "przynależności" jest czymś nierozsądnym i niepoważnym. A to może kogoś urazić. Bo przecież ta przynależność do określonej grupy to nie dziecinna zabawa tylko naturalna potrzeba każdego człowieka. Ważna jako etap życiowego rozwoju. Ale przynajmniej zgadzamy się co do ogólnej idei - taka przynalezność to stan przejściowy :wink:
Dodano: 2007-01-10 13:48
Każdy stan przejściowy sugeruje pewne zmiany w psychice oraz światopoglądu każdego z nas. Stanów przejśiowych jest bardzo dużo... nie można sie o to obrazać ze dla jakiegoś 30 latka jestem dzieciakiem a dla mnie 20 latki to są dzieciaki itd. Owszem niektóre osoby wyprzedzaja swoimi poglądami rówieśników ale dorośleje sie całe życie :) To jest coś takiego jak zbieranie pkt. doświadczenia w jakimś RPG 
"umysł jest jak spadochron, działa tylko wtedy gdy jest otwarty"
Dodano: 2007-03-07 18:11
Cóż, zgadzam się z wami, niektórzy przystawają do tych grup dla towarzystwa, żeby było z kimś pić i imprezować, a niektórzy dla idei i sensu życia, czują się bardziej "spełnieni" czują że to właśn to i potrzebuję tego towarzystwa dla wzrastania.
jak dają to biorę nie dają to żulę :D
Dodano: 2007-04-25 23:26
A ja ci powiem tak jestem metalem w sumie juz długo długoo nigdy nienosilem ramoneski wogole to słucham nietylko metalu naturalnie zreszta na to mozecie luknac w profilu w kazdym razie moi kumple to hardcore i punk haha tez normalnie wygladaja oczywiscie styl rzozni sie od drsowego wygodnego stylu do czego zmierzam nigdy niepotrzebowalem sie z nikim utozsamiac i niebede tego robil mam wlasny styl ubierania sie i zachowania i jest on odmiennny ale niepowiem z nutka pewnych wplywow wiec co do stroju to mysle ze jednak wszyscy ubieracie sie z tym lekkim wplywem :):) bo niewidze tu nikogo w dresiku czy w berecie
If there's a new way I'll be the first in line But it better work this time Can you put a price on peace?
xD Dodano: 2007-04-28 13:46
ja wogóle nie jestem kreatywny poprostu wszystko na czarno... :twisted:
aVe
Dodano: 2007-04-28 15:59
| mefist napisał(a): |
| niewidze tu nikogo w dresiku czy w berecie |
O, wypraszam sobie, ja tam beret lubie i nie wypre sie beretu, nawet jak pod nim ze sluchawek beda mi diably jakies wyly. Z reszta to co, juz beret nie jest mhroczny? A wlasnie ze moj jest
"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"
Re: xD Dodano: 2007-04-28 16:13
| MaZuReQ napisał(a): |
| ja wogóle nie jestem kreatywny poprostu wszystko na czarno... :twisted: |
To juz zauwazylismy...Wszystko na czarno lacznie z pomyslunkiem... :twisted:
Dodano: 2007-04-28 20:30
http://www.psi.avx.pl/123.jpg
Coś na temat
mam nadzieję, że tego nie było ...
Ja osobiście nie łażę na czarno non stop, chociaż nawet kolorowe ciuchy mam wybijające się z tłumu. Niektórzy się na mnie dziwnie patrzą, starsze panie w autobusach mi mówią, że mam łądne spódniczki i tyle ... tak szczerze to jakkolwiek się ubierzesz to i tak ktoś na ulicy Cię skomentuje ...
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2007-04-28 21:36
Echhh, jeśli ktoś jest na wpływy podatny, to go nawet para starych skarpetek do satanizmu doprowadzi, nie tylko muzyka.
A biorąc pod uwagę fakt, ze wpływ muzyki na psychikę człowieka jest bardzo silny, więc i przedstawiony przez ciebie, Nener, problem tego młodego człowieka mozna przyjąć za prawdopodobny.
Przypuszczam jednak ze młodzik miał chopla dawno przed wyborem "muzycznej" ścieżki
Co do kwestii ubioru - z dziką rozkoszą powiedziałabym ze mi zupełnie nie przeszkadza jak kto jest ubrany, ale to nieprawda. Rażą mnie obszarpane, brudne i zszarzałe ciuchy u młodych ludzi, niezaleznie od subkultury do której należą, takoż tłuste, pozlepiane w strąki włosy. Brudasom i wielbicielom menelskiego wyglądu mówię stanowcze nie.
Jeśli chodzi o czarny "mroczny" ubiór - to on nie wszystkim pasuje, i w takich przypadkach również mnie on razi
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-04-29 09:38
Może byc prawdopodobny przypadek, że komus odbiło od słuchania blacku bo był zbyt podatny na muzyke, teksty, czy chciał się zachowywac jak jego idol na scenie, mógł podporządkowac muzykę pod siebie ... ale z drugiej strony te artykuły w gazetkach typu gośc niedzielny ludziom też ryją psychikę. Do koleżanki, która ma bardzo wierzącą rodzinę. Ledwo przyjdę w płaszczu, dżinsach i glanach to już jej matka patrzy się na mnie jak na szatana.
Z drugiej strony byc załamanym, depresyjnym przypadkiem może byc każdy człowiek
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2007-04-29 10:26
Ja tam swoje lata mam, na czarno chodze, bo lubie, nie mam zamiaru przestawac w tym kolorze chodzi, bo np jakis by Samurai stwierdzil ze jestem smiesznym "metalkiem" bo ubieram się na czarno;] Bo moje zdanie jest na ten temat proste. Niewazne w co sie ubierasz, wazne co masz w glowie. I tego sie trzymajmy
A propo metalu, prowadzimy wlasnie ze znajomymi na jednym forum rozmowe na temat: Dlaczego metal ssie. Dochodzimy do bardzo ciekawych wnioskow.
To nie moje są słowa, to legenda ludowa.
Dodano: 2008-10-05 14:31
Ja to odniosę do siebie:
1) utrata kontroli świadomości, koncentracji - PRAWDA!!! Co wieczór jak kładę się do łóżka tracę kontrolę nad świadomością i odzyskuję ją dopiero jak rano budzik zadzwoni! A jak nie zadzwoni to odzyskuję dopiero w południe! Straszne!
2) zmniejszenie inteligencji - JAK NAJBARDZIEJ TAK!!! Zdarzyło mi się kilka razy w szachy przegrać przez głupie błędy jak akurat leciała ta zła, sekciarska muzyka! Przy trance i dark electro nie zauważyłem jednak różnicy, więc powinno się ich zakazać!
3) zatracenie wolnej woli - OTÓŻ TO!!! Ta muzyka każe mi machać głową do bólu karku, aż na drugi dzień mam zakwasy! Kto wie do czego to może prowadzić, a nuż uszkodzenie kręgosłupa w odc szyjnym?!
4) halucynacje oraz omamy słuchowe - TO JEST STRASZNE!!! Przez sen w pracy słyszę otępieńcze riffy gitarowe!
5) opętanie przez szatana - PROSZĘ, TYLKO NIE TO... Na razie dopiero ubieram się na czarno, ale już zapuściłem włosy i czasem mam wrażenia jakby "coś złego we mnie wstępowało"... Na dodatek udzielam się na "szatanistycznych" forach typu "Dark Planet" itp, za każdym razem opanowuje mnie przy tym nieodparta ochota uczynienia czegoś złego!
6) wycieńczenie oraganizmu - OCZYWIŚCIE!!! Wieczorami padam wyczerpany po tym jak słucham muzyki przy 5-kilometrowym biegu! Co ciekawe gdy nie słucham przy bieganiu to nie widzę różnicy, ale to sprawka tej muzyki, już wystarczająco destrukcyjnie na mnie podziałała...
7) psychiczne otępienie - CHCECIE DOWODU?! CHCECIE?! Siedzę godzinami przy kompie słuchając metalu i mając taką minę: :| MAŁO?! MAŁO?!
A tak serio: Lol...
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2008-12-10 16:06
metal... hmm pojęcie względne... styl życia, lub gatunek muzyczny za którym tak bardzo przepadamy
Metal jest to dla mnie pogarda dla świata, pogardliwe podejście do innych styli muzycznych...
Zemsta... tak. chęc zemsty za wyrządzone krzywdy. Szatan jako nasz opiekun i przewodnik po tym świecie
Dodano: 2008-12-10 18:41
prawda jest taka...? że... Metal powstaje w hucie...metali...:)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2008-12-10 18:45
| matianox napisał(a): |
| metal... hmm pojęcie względne... styl życia, lub gatunek muzyczny za którym tak bardzo przepadamy
Metal jest to dla mnie pogarda dla świata, pogardliwe podejście do innych styli muzycznych... Zemsta... tak. chęc zemsty za wyrządzone krzywdy. Szatan jako nasz opiekun i przewodnik po tym świecie |
weź się chłopaczku kopnij wpierw w dupę, a potem powiedz "mama" :lol: :lol: :lol:
Dodano: 2008-12-10 18:48
oj... Pasek masz rację...!!! powinien kopnąć się w dupę...a potem porządnym 10 kilowym młotem w ten swój łeb...

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2008-12-10 19:29
Dajcie chłopaczkowi spokój, niech lepiej powie, co ćpa, albo niech się podzieli 8)
"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"
Dodano: 2008-12-10 19:57
Dodano: 2008-12-10 20:13
On chodzi do do mojego LO i to wystarczy :D
W dupie mam motto ;p
Dodano: 2008-12-10 20:21
oto co nauka robi z ludzmi 
Obojetna mi byla mych ofiar udreka