Cała prawda o Metalu ;-). Strona: 8

Dodano: 2008-12-11 00:58

Draven napisał(a):
"Avril Lavigne "?? No żeczywiście jak widze tą [Bardzo wulgarny epitet] w TV lub słysze w radiu to mnie bierze ale.....co to ma wspolnego z saTanizmem....hmmmmmm.....ci naukowcy jakieś mocne psychotropy brali =]


Oj racja :lol:


carpe diem


Dodano: 2008-12-11 13:58

Raven99 napisał(a):
On chodzi do do mojego LO i to wystarczy :D


No to niezłe masz tam elementy :lol:



Dodano: 2008-12-11 15:09

proponuję, w ramach odejścia od mroku, przewodnika/opiekuna szatana i zemsty za 200 kilo nadwagi pewnego użytkownika, założyć temat:

:idea: "Cała prawda o Twoich Starych !!!" :idea:

:wink:



Dodano: 2008-12-11 16:18

metal jest dla debili



Dodano: 2008-12-11 16:31

o... następny.. któremu przydał by się młoteczek 10 kilowy :D hehehehe.........:) nie jestem zagorzałym fanem Metalu....nie słucham go w zasadzie prawie wogóle ,ale to nie powód abym miał w jakikolwiek sposób krytykować ten styl lub osób które go słuchają...^_^ każdy słucha to co lubi i chce...^_^ o.....:)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2008-12-11 17:13

Summoned napisał(a):
metal jest dla debili

Mów za siebie czarodzieju :wink:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2008-12-11 18:53

Summoned napisał(a):
metal jest dla debili


zauwazam tu dużą dozę autoironii (patrz: Summoning & Bathory)


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2008-12-11 19:16

Summoned napisał(a):
metal jest dla debili


rzeczywiście, i mozna dostac wilka jak się na nim siedzi! :twisted:


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2008-12-11 19:44

Summoned napisał(a):
metal jest dla debili

i dużo waży ...



Dodano: 2008-12-11 19:46

Summoned napisał(a):
metal jest dla debili


Heh, czysta prowokacja



Dodano: 2008-12-11 20:09

ehh, sztywniaki



Dodano: 2008-12-11 21:01

Summoned napisał(a):
metal jest dla debili


Metale ciężkie są trujące 8)


W dupie mam motto ;p


Dodano: 2008-12-11 21:04

Na szczęście znam niewielu z nadwagą :wink:


Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P


Dodano: 2011-03-01 22:26

Jaką ja tu prawdę poznaję :evil:


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-08-27 12:24

Samurai napisał(a):
To jest fakt ze sie wyrasta... ramoneska moja wisi w szafie i nie uzywam jej od 2 lat. Ostatnio mam czarnowstręt... przynajmniej jesli chodzi o strój. Zaczyna mnie to już smieszyć te wszystkie true metal łebki z koszulkami, naszywkami na nogawkach czy pośladkach heh... albo cały ten mega gotycki pseudo grobowy styl... liczy sie to co ma sie w głowie a nie to jak Zocha z bloku obok mnie widzi... groźne miny itd... najwazniejsze to jest mieć dystans do wszystkiego co robimy a nie popadać w jakąś dziecinną obsesję. Całe to rock sex & drugs to jeden pic na wode fotomontaz. Nie pije od 5 lat bo nie zalezy mi na opinii paru pijaczków w koszulce Ajron Majron. Trzeba być sobą i tyle. Indywidualizm to priorytetowa sprawa.


Nie ma nic złego w noszeniu koszulek z nazwą ulubionego zespołu. Chyba lepiej założyć t-shirta z okładką albumu który lubisz, niż firmowego (lub nie firmowego) ciucha z napisami, które nic dla ciebie nie znaczą.

Jeżeli ktoś nosi koszulkę z nazwą ulubionej drużyny piłkarskiej to jest ok, ale jak z logo rockowej/metalowej grupy - to już pozerstwo? Bzdura. Tak samo jak to, że się wyrasta. Wyrastają tylko ci, którzy wcześniej ubierali się tak tylko dla szpanu.

Co innego te wszystkie ćwieki, łańcuchy, nie wspominając już o malowaniu się... To jest po prostu śmieszne i żałosne.


http://pablofrompoland.blogspot.com/


Dodano: 2011-11-16 12:27

w temacie "metalu"


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-11-16 13:35

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Rozwiązaniem może być odpowiedni dobór fluidu:
Za Wikipedią:
1) Fluid – według spirytystów – energia, prąd psychiczny wydzielający się z ludzkiego ciała, emanacja, aura
2) Fluid – w fizyce XVII i XVIII w. - ciągła nieważka substancja, za jaką uważano ciepło, elektryczność, magnetyzm
3) Fluid – kosmetyk, puder w kremie
4) "Fluid" – czasopismo


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-11-16 23:05

Pablo69 napisał(a):
[quote:c0e13a1c27="Samurai"]To jest fakt ze sie wyrasta... ramoneska moja wisi w szafie i nie uzywam jej od 2 lat. Ostatnio mam czarnowstręt... przynajmniej jesli chodzi o strój. Zaczyna mnie to już smieszyć te wszystkie true metal łebki z koszulkami, naszywkami na nogawkach czy pośladkach heh... albo cały ten mega gotycki pseudo grobowy styl... liczy sie to co ma sie w głowie a nie to jak Zocha z bloku obok mnie widzi... groźne miny itd... najwazniejsze to jest mieć dystans do wszystkiego co robimy a nie popadać w jakąś dziecinną obsesję. Całe to rock sex & drugs to jeden pic na wode fotomontaz. Nie pije od 5 lat bo nie zalezy mi na opinii paru pijaczków w koszulce Ajron Majron. Trzeba być sobą i tyle. Indywidualizm to priorytetowa sprawa.


Nie ma nic złego w noszeniu koszulek z nazwą ulubionego zespołu. Chyba lepiej założyć t-shirta z okładką albumu który lubisz, niż firmowego (lub nie firmowego) ciucha z napisami, które nic dla ciebie nie znaczą.

Jeżeli ktoś nosi koszulkę z nazwą ulubionej drużyny piłkarskiej to jest ok, ale jak z logo rockowej/metalowej grupy - to już pozerstwo? Bzdura. Tak samo jak to, że się wyrasta. Wyrastają tylko ci, którzy wcześniej ubierali się tak tylko dla szpanu.

Co innego te wszystkie ćwieki, łańcuchy, nie wspominając już o malowaniu się... To jest po prostu śmieszne i żałosne.[/quote:c0e13a1c27]
A ja nie widze w tym nic złego. Owszem jak widze "cyber gota" idącego na ulicy całego w łańcuchach, dziwnych naszyjnikach, pierścieniach etc. to mam ochote bełtnąć. Tak samo z małolatami. Ale jak ktoś np idzie sobie i ma np pieszczoche, koszulke z zespołem, coś klimatycznego ale normalnie wygląda a nie jak dziwadło i mu to pasuje, tak mu sie podoba to nie widze w tym nic złego.



Dodano: 2011-11-17 00:55

Yngwie napisał(a):
Rozwiązaniem może być odpowiedni dobór fluidu:
Za Wikipedią:
1) Fluid – według spirytystów – energia, prąd psychiczny wydzielający się z ludzkiego ciała, emanacja, aura
2) Fluid – w fizyce XVII i XVIII w. - ciągła nieważka substancja, za jaką uważano ciepło, elektryczność, magnetyzm
3) Fluid – kosmetyk, puder w kremie
4) "Fluid" – czasopismo



Może skuteczne będzie połączenie fluidu we wszystkich ww. znaczeniach - w jednym czasie i miejscu. Pozwoli to na wytworzenie efektu synergicznego. :)


Na drzewie milczenia rośnie jego owoc: spokój.


Dodano: 2011-11-17 14:22

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Oby w odpowiednich proporcjach. Sam często używam bambino, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Dzięki zawartości tlenku cynku krem chroni przed działaniem wiatru, zimnego i suchego powietrza oraz promieni słonecznych (faktor 4).


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-11-17 15:54

Yngwie napisał(a):
Oby w odpowiednich proporcjach. Sam często używam bambino, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Dzięki zawartości tlenku cynku krem chroni przed działaniem wiatru, zimnego i suchego powietrza oraz promieni słonecznych (faktor 4).


Otóż to, umiar przydaje się w każdej dziedzinie. A kremu ochronnego też używam, szczególnie w okresie jesienno-zimowym.


Na drzewie milczenia rośnie jego owoc: spokój.


Dodano: 2011-11-19 02:39

prawdziwy metal używa tylko czarno-białego fluidu na twarz. panda!


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-11-19 11:38

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Hmmm, w tej kwestii również staram się osiągnąć względny kompromis. Fluid biało-przezroczysty oraz okulary w czarnej, metalowej oprawce.

Aha, krem zresztą też mam w metalowym opakowaniu.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-11-19 16:01

okulary w czarnej oprawce? takiej grubej w dodatku? czyli something like NERD? :D


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-11-19 18:52 Zmieniono: 2011-11-19 19:13

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

W cienkiej i niepełne, hmmm, w sumie też kompromisowo :). A do NERDów i metalu w ogóle się nie umiem odnieść, nawet Wikipedia nie pomaga :/.

edit:
Czytam jeszcze opisy filmów, w których było coś o NERDach, jak znajdę to dopiszę :).

edit2:
Tylko coś takiego z filmu "Haker":
"Współczesna Warszawa. Marcin Makowski "Mac Fly" (Bartosz Obuchowicz) i Adam Nowak "Turbo" (Piotr Miazga) − to przyjaciele z ławy szkolnej. Wszystko ich różni, Marcin to sierota, ale jest niezwykle inteligentny i ambitny, geniusz matematyczny, jednak ma jedną wadę, jest chorobliwie nieśmiały w stosunku do dziewczyn."

Z tego wnioskuję, że "Mac Fly" był NERDem i czasem słuchał "Turbo".


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło