Dodano: 2008-01-13 22:22
hymm..:> Kosti...ja bylam pierwsza..
mzoesz conajwyzej miec miejsce za mna
ja nie oddam okna xD
ew bede spac na parapecie..Nim zmeiszcze sie?xD
czy macie tam te stare pereleowskie parapety?
a w oogle to ja w bitwie o lozku nie biore udzialu :)
zadwolowe sie podloga,kocem i spiworkiem...:> no i oknem!!!! bez okna nie zasne xD (otwartego ofkoz
)
Nim przesadzasz...az taka lekka nie ejstem..
robimy jakas wielka skaldke na alkohol i jedzenie?
Dodano: 2008-01-13 22:29
bo ja lubie byc noszona,przestawiana,podnsozona i tak dalej..
ale prosze o odstawianie delikatne xD
Nim by mnie ost malo conie udusila na politechnice tak mnie sciskac zaczela xDDD :D :twisted:
Dodano: 2008-01-13 23:19
No nie - tak być nie może - bitwa o łózko odbyć się musi. A przynajmniej na poduchy. Jeśli o mnie chodzi - to jako zmarźluch - jak najdalej od okna za którym dziadek mróz :D
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2008-01-13 23:30
| -Aerie- napisał(a): |
podloga,kocem i spiworkiem...:> no i oknem!!!! bez okna nie zasne xD (otwartego ofkoz ) |
| -Aerie- napisał(a): |
bo ja lubie byc noszona,przestawiana,podnsozona i tak dalej.. ale prosze o odstawianie delikatne xD |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-14 09:34
Aerie, skarrrbeńq, mam zamiar Cię wyściskać raz jeszcze, wiesz za co, więc się szykuj
<złowieszcze powarkiwanie> :twisted:
KOSTUŚ! ŻADNEGO JARRRRANIA W DOMU!
<KŁAP>
Bo Nimka sobie na łapce zgasi i bedzie Ci przykro
Wszystkie lokomotywki mają balkonik, so enjoy :!:
Zgredzinko! Wojna będzie na co chcesz i do pierwszej krwi (prawdopodobnie mojej, jak zarobię w nos < : )! Masz moje słowo, pochowamy tylko, lustra, szkło i szyby w oknach :lol: 8)
P.S.Przypominam jednak WSZYSTKIM, że temat o Wilkodlakach i bedę bronic tego jak dziewictwa, jako że jest on tworrrem mej siostrzyczki, nieobecnej!
Wczuwać się wilki, co to ma być za powitanie nowej członkinii w stadzie.
Aerie, tylko nie zaczynaj o wapierrrach, dobrze Ci rrrradzę :twisted:
Dodano: 2008-01-14 11:54
| nimdraug napisał(a): |
| KOSTUŚ! ŻADNEGO JARRRRANIA W DOMU!
<KŁAP> Bo Nimka sobie na łapce zgasi i bedzie Ci przykro (...) Aerie, tylko nie zaczynaj o wapierrrach, dobrze Ci rrrradzę :twisted: |
A czemu miałaby nie zaczynać o wampierach :?: :wink: Jakby nie patrzeć to mamy podobne skłoności tylko, że prócz wypijania krwi czyścimy ofiare do kostek :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-14 13:28
Kosti nie wziales jednego pod uwage..ja do piwka lubie zapalic ..
jaralnia balkonowa -season opened xD
mam nadzieje,ze nie tlyko zoabcyzmy co da sie zrobic,ale i 'zrobimy'
a walczcie sobie o to lozko..
jak dla mnie mozecie tam wszyscy spac..bedzie wiecje meisjca na podlodze dla mnie xD
a bitwa na poduszi bylaby najs,bo na snieg sie nie zanosi..wiec choc torche bialego puchu,mimo ze innego
Nim,ok sciskaj ale nie za mocno xD bardzo cenie moje zeberka xD a najbardziej jak sa w calosci :D
hym..a mzoe by tka na ta wielka okazje wziasc jakis dobry film?:> np las vegas parrano ?xD bylboy troche smiechu
Dodano: 2008-01-14 13:30
Nim,nie amrtw sie jak tlyko wezme browca lub drinusia to shcowam sie gdzies w kacie i bede kryc sie przed brutlana rzeczywistoscia
nic nie ebde mowic xD zostane observerem xD
Dodano: 2008-01-14 13:57
Hę? Ty zua kobieto, Ty :twisted:
ja Ci dam po kątach się chować, chyba że chcesz żeby Cię tam kto po pijaku zadeptał?
TU JEST TOPIC O WILKODLAKACH ALFA, wstawiając się za tymi przerośniętymi komarami, obrażasz stadko i Samiczkę Alfa a w sumie to dwie, Rubi?? gdzie jesteś?? :cry:
:wink:
Dodano: 2008-01-14 14:29
zadeptac?oj nie....to ja wejde na jakas szafe xD bede obserwowac zg ory wsyztko :>
Dodano: 2008-01-14 15:38
| -Aerie- napisał(a): |
Kosti nie wziales jednego pod uwage..ja do piwka lubie zapalic .. jaralnia balkonowa -season opened xD
mam nadzieje,ze nie tlyko zoabcyzmy co da sie zrobic,ale i 'zrobimy' ![]() |
| Nim napisał(a): |
| TU JEST TOPIC O WILKODLAKACH ALFA, wstawiając się za tymi przerośniętymi komarami, obrażasz stadko i Samiczkę Alfa a w sumie to dwie |
Forgive him for he knows not what he does :roll:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-14 16:07
Kosti : zatem deal :) jakos dojdziemy do porozumienia :)
Dodano: 2008-01-14 16:16
| -Aerie- napisał(a): |
| Kosti : zatem deal :) jakos dojdziemy do porozumienia :) |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-14 16:50
ieeech...totalnie nie w klimacie...
<wsadziła różyczkę Rubi do wody, z lekkim uśmieszkiem skierowanym na rozprawiającą dwójcę po czym cicho opuściła jaskinię, udając się na przechadzkę> :roll:
Dodano: 2008-01-14 17:13
<
owoli bezszelestnie udał sie w ślad za wilczycą Alfa mając ją w zasięgu wzroku. Podwójna troska to podwójna więc mowy nie ma by włos z głowy spadł.> :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-14 17:22
Nim,nie doluj..:) czasem w radiu mozna uslsyzec cos madrego..:> ja ost uslyszalam slowa " nie karm problemu,sam zdechnie " pomysl o tym :)
szczegoly Kosti to face to face jak wszsycy sie spikniemy
ale zatluke kazdego kto ejszcze zacznie sie wpieprzac na miejsce pod oknem!
temat spania pod oknem oficjalnie uwazam za zamkniety,zwyciezcy : Aerie i Kosti :twisted: :twisted: :twisted: lista zwyceizcow ZAMKNIETA xD ew. loza na balkonie wolna,oraz kawalke podlogi meidzy korytarzem kiblem a pokojem xD
Dodano: 2008-01-14 17:35
A to nam się pięknie rozporządzili Wilczą norrrrą...
<znika w mrocznym lesie, okalającym jaskinię>
A może by tak... a może by tak... zapolować... :twisted:
<wskakuje w chaszcze, przemieniając się w Wilczycę i znika w ich gęstym cieniu>
Dodano: 2008-01-14 17:47
| -Aerie- napisał(a): |
| temat spania pod oknem oficjalnie uwazam za zamkniety,zwyciezcy : Aerie i Kosti :twisted: :twisted: :twisted: |
A teraz czas w droge.
<zarzucił płaszcz, wyszedł przed nore po czym rozmył sie w czeluściach mroku. Kamień w wode jednak nie dla wszystkich...>
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-01-14 19:50
| KostucH napisał(a): |
| [quote:7527ef9818="-Aerie-"]temat spania pod oknem oficjalnie uwazam za zamkniety,zwyciezcy : Aerie i Kosti :twisted: :twisted: :twisted: |
raczje moooj jest teeen kaaawaalleeekkk pooodlloogiii albo i nasz
xD anyway fuck off from floor xD
<czas w droge... dancing in the slaughter house xD >
Dodano: 2008-01-14 20:28
Po długiej wędrówce przysiadł nad brzegami potężnej rzeki, na wzniosłym klifie, na skraju ukwieconego zagajnika i oddał się głębokiej medytacji. Wsłuchał w śpiewy okolicznych ptaków, szepty niesione z wichrami, odgłosy leśnej głuszy, melodie dziczy. Spoglądał w otchłań płonącego horyzontu i wyciszył swoją duszę, zaznając od dawna upragnionego spokoju.
- Moja Dzicz, moja wolność, moja ścieżka. - westchnął, przegładził włosy i spojrzał ku czarnym wodom świętego potoku, smaganym przez złociste płomienie.
- Niedługo czas mi wracać... :roll:
Dodano: 2008-01-15 09:00
<nad ranem powróciła z upolowanym miechem, rzuciła je na stół, ujrzała trzęsącą się drobną istotkę w kącie jaskini>
-No co jest? Mhroczuś, choć, choć, śniadanie podano, szkoda, że jeszcze reszty stada nie ma, ale kąsek przewyborrrny, na szlaku dorwałam, naraził mi się paskami... :twisted:
Dodano: 2008-01-15 22:54
<
odeszla niechetnie do padlinki na bezpeiczna odleglosc...spojrzala...powachala...odwrocila sie i wrocila do kąta...polozyla sie i lezy tak do dzis...bez nadzieji na cokolwiek ..>
Dodano: 2008-01-16 09:35
-Ush Ty, nawet ten najmłodszy od Dzikuska tak nie wybrzydza nad jedzeniem
<wgryzła się ofierze w gębę>
-Musisz coś jeść, bo nam tu zasłabniesz...
<kap, kap, kap, chwilka konsternacji, po czym na jej wargi wypłynął cfffaniacki uśmieszek, zerknęła ku Mhrocznej istotce czającej się w kącie, po czym teatralnie szepnęła>
-Hmmmmm, czyżby miał grupę krwi O Rh-? :twisted:
Dodano: 2008-01-16 10:42
Wpierw do wnętrza wparował szalony wicher, burząc spokój mieszkańców, którzy po chwili ujrzeli u wejścia mocarną rogatą sylwetkę, niby znajomą, a jednak dziwnie obcą i odmienioną. Przybysz wynurzył bladej poświaty, dawnej przez promienie wschodzącego Słońca, tak, że stał się teraz lepiej widoczny. Jego półnagie cielsko zdobiły dziwne malunki, bluszczowe wzory biegły wzdłuż ramion, we włosach upięte liści wiele, z oczu tchnął przenikliwy chłód.
- Witajcie z powrotem, moi drodzy... - stwierdził ochrypłym głosem. - Widzę, że stado się nam powiększyło. - spojrzał ku Aerie, po czym łypnął wzrokiem ku Nim, przełykającą akurat ostatni kęs mięsa. Tchnęło od niego coś niepojętego, jakaś dziwna aura, fascynująca i hipnotyzująca, a jednocześnie dziwnie niepokojąca.
- Dzikus wrrrócił... :twisted:
az sie smutno zrobilo....buh..