Dodano: 2007-12-12 00:27
<układa powoli śpiącą zgredzine na ziemi pod choinką i przykrywa swoim płaszczem>Śpij słodko naszci Drogi Kronikarzu, co by łagodne rzeczy po tym zderzeniu ze scianą Ci sie przyśniły :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-12 00:48
<trunek podziałał rozgrzewająco, rozszerzając źrenice i z lekka zaburzając pole widzenia>
Uuuuuu cużeście to mi podali? :roll:
<chwiejnie wstaje i oddala się w głąb jaskini, zdeczko się zataczając>
Juuu maleństwa mnie w takim stanie nie zobaczą
<rozpływa sie w mrokach nocy> 8)
Dodano: 2007-12-12 09:20
<wybałusza łoczyska i drapie się po łebku, nie mogąc się nadziwić>
- No proszę, ja żem w nocy obchód robił po okolicach i strzegł naszych terytoriów, a tu bibę sobie urządzili. :lol: - wpełza do swojego gniazdka i, chwytając za flet, pieśń poranną tkać poczyna.
Dodano: 2007-12-12 10:31
<wypada jak szalona, rozgląda się, rzuca się na Diabelstwo, zabiera mu fujarę i w ucho grrryie>
Będziesz cicho???
<Małe śpią jeszcze, a mnie łepek boli> :evil:
Dodano: 2007-12-12 10:39
- To dopiero musiała być biba. - stwierdził zgryźliwie, chwytając się za uszko i uśmiechając podstępnie. - Może mały spacer do lasu ? Główka Ci się przewietrzy i boleć przestanie.
Dodano: 2007-12-12 10:59
Alez się doskonale po miksturze spało <
rzeciąga stare gnaty>, dziękuje za pomoc w dobrnięciu pod choinkę :D
No - łepetyna juz działa normalnie, wilcze łapy nie drżą, czas więc do roboty i na polowanie, bo gęsich piór mi braknie! I na Mikołaja tez się przyczaję, żeby dla malutkich wilczków z prezentami przyjechał.
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-12-12 11:33
Ach, witaj Zgredko. Pozwól, ze Ci potowarzyszę podczas tego polowania. I tak nic innego do roboty nie mam. :roll:
Dodano: 2007-12-12 11:48
Z wdzięcznością przyjmuję propozycje - stare gnaty już nie tak gietkie jak w młodości, i pomoc sie strasznie przyda :)
Heh - może zapolować na jakies wytrawne wino?
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-12-12 11:51
Włamać się do piwnic jakiegoś barona, tam win przeróżnych pełno. Jako skradziej znam kilka takich miejsc w okolicy, podąż więc za mną, jeśli chcesz. Może i inne ciekawe łupy się trafią. :roll:
Dodano: 2007-12-12 11:56
Tymczasem...w głębi lasu...na starych ruinach...
<w głębokim skupieniu szepcze do siebie pod nosem>
No...przesuń sie jeszcze trochę w prawo i pokaże Ci jak zostać hindusem, hehe...

"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-12 12:06
<otwiera jedno ślepie, potem drugie, ukazując swe iście żółte tęczówki. Przygląda się swym pociechom, które powolutku zaczęły się budzić. Sama miała bardzo czujny sen, coby w nocy im nic złego nie groziło.
Powoli unosi się, siada na tylnych łapach i spogląda opiekuńczym wzrokiem na maleństwa, żeby się nie wystraszyły jej obecności.
Małe wilczki z początku niepewnie na nią patrzyły, ale chyba wyczuły, że to ich matka. Pierwszy podbiegł do niej jej czarny urwisek, szturchnął noskiem i drapnął w ogon. Po tym, inne też się odważyły i podeszły bliżej.
Wielce ucieszona z obecności maluchów, liznęła każdego, otarła pyszczkiem o pyszczek, otuliła ogonkiem...> :roll:
Dodano: 2007-12-12 20:30
<wpada przez okno niosąc wór wielki>
- Witajcie spowrotem, Kochani, przyniosłem Wam prezenty, wino wprost z piwnic pewnego magnata. - kładzie wór na stół, po czym oddala się w kierunku swojego leżyska.Wpełza do środka, przykrywa się kołderką i marzyć poczyna, jak to ma w swoim łacherskim zwyczaju.
Dodano: 2007-12-12 21:48
<
o malutku powstaje na cztery łapki>
Aj słaba ta moja głóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóówka....
<
otrząsa, powstaje na dwie ludzkie nogi, podchodzi do zgromadzonych i cichutko sie przysiada>
Witajcie, posiedzę troszkę i pójdę się przebiec do lasu :roll:
Dodano: 2007-12-12 21:59
Uniósł jedną powiekę i dojrzał niewyraźny zarys Wilczycy.
- Witaj Nimdraug i dobranoc... - westchnął.
Dodano: 2007-12-12 22:18
<
uszcza doń oczko, wstaje oddala się ku wyjściu>
Noc taka śliczna...
<wdycha lodowe powietrze, powracając do wilczej postaci, wybiega w ciemność nocy i ginie w mroku>
Uszu zgromadzonych dobiega jeno gasnące w dali wycie
Dodano: 2007-12-13 00:03
<
rzebudził się nieco głodny, wyszedł z jaskini, przybrał swą demonioczną postać, rozpostarł skrzydła i odleciał ponad lasem w kierunku gór...>
Dodano: 2007-12-13 00:58
To całonocne i całodniowe polowanie było jak dla mnie aż za dobre...ktoś ma ochotę na drinka mojej brudnej krwi :?: <
o czym zdjął koszule ukazując ociekającą krwią klatke>
Musze odpocząć...za wiele ciosów...
<całą krew jaką był umorusany zebrał do jednej misy i odstawił w ciemny kąt sam po chwili udając sie do własnej komnaty by spędzić noc z gromadą wychowanków. I choć sen jego ciężki, bolesny i krwawy - wciąż czuwał umęczony nad gromadą podopiecznych.>
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-13 09:32
<nie była zadowolona z faktu, że wczoraj musiała opuścić swe maleństwa, ale postanowiła trochę częściej spędzać z nimi czas... Jeszcze przez chwilę siedziała tak na skarpie, pochłonięta myślami, zapatrzona w tańcujące krople deszczu.
Podniosła się i poszła do stadka>
Życzę miłego dnia, ja udaję się w małą podróż :roll:
<dygnęła, uśmiechnęła się, odwróciła, w skoku zmieniła w wilczycę i zniknęła pomiędzy drzewami> :twisted:
Dodano: 2007-12-13 15:41
<
owraca, z całonocnej wyprawy>
<wymordowana, z szczęk jeszcze jej skapuje kolacja>
<rozgląda się, widzi ślady krwi na posadzce, wędrujące do komnaty małych>
<zjeżyła się i ruszyła pełnym pędem>
<wpada do komnaty, widzi pobojowisko, kontem oka dostrzega że małe śpią smacznie, całe i zdrowe>
<rozgląda się i widzi...>
8O
<zagania młode do snu, sama troskliwie opatruje poszkodowanego>
Dodano: 2007-12-14 00:11
<
owstał ciężko obolały. Ciało całe od ran i strupów.> Gorzej być nie mogło...
<westchnął sam do siebie>
Nie spodziewałem sie aż tak dobrego oręża z ich strony, zawsze ten motłoch uchodził za beznadziejny taktycznie...
<uchylił żałośnie głowę>
Skąd ja to znam... jak do tego doszło, że oni wciąż tam, a ja tu?
<złapał objął sie mocno z bólu>
Niech tylko odzyskam siły, a wrócę i zakończę żywot raz, a na dobre....
<
odniósł oczy i spojrzał w puste ściany przeszywając je wspomnieniami>
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-14 00:21
Nawet o tym nie myśl!!
Upolowałam mięsko na jednym szlaku...:twisted:
zjesz i odzyskasz siły, jak na Alfe przystało
<ciągnie go za sobą>
<wilczki smacznie śpią>
Dodano: 2007-12-14 11:05
...wyłonił się z porannych mgieł, niosąc na ramionach szczenię czarne, poranione i roztrzęsione. Przysiadł przy swoim siedzisku i rzekł do pozostałych.
- Znalazłem w lesie, porzucone i w sidła zakłute. Biedactwo... :roll:
Dodano: 2007-12-14 13:15
Nim wybyła z małymi w podróż w swoje rejony. Daj to małe, opatrzy sie je i sprawdzi czy wszystko gra. Ale jako, że Ty je przytargałeś i ocaliłeś mu skórę to sam winieneś je wychować. Zresztą ono sie już od Ciebie nie odczepi. Od Twój zapach na jego sierści będzie dla niego czymś w rodzaju przynależności do Ciebie :wink:
No, dzikusie, zostałeś tatusiem :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-14 15:47
<chlip, chlip> Wzruszyłem się :roll: Uchowam go na leśnego diabła :twisted: - rzecze,ocierając małemu rany, po czym różnorakie zioła w misie mieszać zaczyna. - Trzeba opatrzyć i gojenie przyspieszyć. :roll:
Dodano: 2007-12-14 16:00
A potem uchować i wytrenować w zgodzie z resztą stada :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."