Dodano: 2007-12-10 21:16
| nimdraug napisał(a): |
| ale mnie o WÓDĘ chozzzi :roll: :twisted: |
...inośmy się w myśleniu rozminęli, nadal przy wodzie obstaję :twisted:
Dodano: 2007-12-10 21:35
| Rubi napisał(a): |
| Na Twój temat?? Nie, nie... Nie chcesz wiedzieć :twisted: |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-10 23:04
Dodano: 2007-12-10 23:10
Ha :!: Do mnie z pazurami :?: :twisted: A to Ci zuo normalnie :twisted: Jako wychowanek maleństw musze wiedzieć co zmienić w swoim zachowaniu by im sie lepiej dorastało, a nie narzekały, że ten wielki to nic tylko ciagle to, siamto i owanto :twisted:
Polej kto bo mi w gardle zaschło od tego wywodu :wink: :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-10 23:14
<spuściła łebek, ślepka wlepiła w ziemię... Podała miodulę...> :roll:
Ależ one się nie uskarżają, wręcz przeciwnie... :roll:
Dodano: 2007-12-10 23:23
No już dobrze, już dobrze...napij sie ze mną waszci mioduly <nalewa do kieliszka>
Trzy było tak od razu...myślałem, że może przesadzam z tymi treningami weekendowymi w południowych lasach i, że może trochę zameczam :roll:
Dobra, maleństwa śpią sobie smacznie nakarmione więc teraz możemy matula troche zatankować bo coś mnie ostatnio mniej niż wiecej tu z wami :twisted:
<
onownie napełnia kieliszek Rubi i swój>
No to za zdrowie, waszej, naszej przyszłości i co maleństwa wyrosły jak ich mamy :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-10 23:57
<bierze kieliszek, popija za zdrowie stadka, obserwując, jak druga Matula idzie spać do małych...> :roll:
Nimka, kochanie, Twoje zdrówko, na lewą nóżkę, coby dorównała prawej :lol:
Dodano: 2007-12-11 00:50
| Rubi napisał(a): |
| Nimka, kochanie, Twoje zdrówko, na lewą nóżkę, coby dorównała prawej :lol: |
No Rubi, czas spać <ukłonił sie nisko, pocałował delikatnie w rączke> Dobranoc Moja droga, oddalam sie strzec maleństwa i drugiej matuszki :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 08:55
<otwiera jedno lodowe oko, szybko zamyka, otwiera oba, trze łapką>
A gdzie to ja w nocy zawędrrrowałam??
<wyplątuje się z licznych kończyn maleństw, ale ostrożnie by się nie zbudziły>
<każdego na pożegnanie, a to trąci noskiem, a to liźnie>
<na koniec żegna się czule ze śpiącym "niańką">
Śpijcie smacznie
<
rzeciąąąąąąąąąga się i wychodzi...>
zapoluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuujemy :twisted:
Dodano: 2007-12-11 13:48
| nimdraug napisał(a): |
| <na koniec żegna się czule ze śpiącym "niańką"> |
Dziś dla maleństw będzie troche luzu co nie zmienia faktu, że i tak będą czas cały pod moją pieczą więc nie ma obaw, że będą sie plątać pod nogami :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 16:16
<gdy nikogo w gnieździe nie ma, Rogaty harc dziwny odstawia. Zasiał ziarnko w ciemnym kącie, magią lesistą potraktował, że wyrosło drzewo piękne i rozłożyste, chinkę cudną uchował. Pokicał po nocnym niebie, gwiazdy pozrywał i przyniósł na ziemię, na gałązkach rozwiesił, świece wokół rozpalił. Zerwał też Księżyć i na samym czubku drzewa ulokował. Atmosferę ciepłą stworzył, niedaleko drzewa wygodnie się rozłożył, dająć się unieść marzeniom>
- To się stadko zdziwi, gdy powrócą... :twisted:
Dodano: 2007-12-11 16:27
<wraca>
<
ada na twarz ze zmęczenia...>
Ja tam ich kiedyś wszystkich... :evil:
<rozgląda się za wsparciem, bo nie ma siły wstać>
O! 8O
Ki diabeł??
<
odpełza zachwycona do choinki, gdzie zalega i natychmiast usypia> :D
Dodano: 2007-12-11 17:13
<wchodzi cicho by nalać sobie wina do kielicha, spogląda krzywo na choinke bo jej zawartość jakaś tak aż nad to zbyt znajoma>
No ładnie...
<rzekł ciężko wzdychając>
Jak mi zaczną pod wieczór wyć do tego księżyca w nocy to za chiny ludowe nie uśpie maleństw :roll:
<chwile sie zamyślił po czym szepnął do siebie pod nosem>
Najwyżej dziś maleństwa pójdą później spać, a przed snem pouczymy sie śpiewać...
<chwilke jeszcze nad tym sie zastanawiał nalewając wino i tak w tym zamyśle przysiadł na moment w cieniu niknąc w jego mroku, a sącząc wino patrzył na smacznie śpiąca dwójke pod mieniącym sie drzewkiem>
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 17:29
(jaką dwójkę?? 8O )
<
rzeciąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąga się, siada>
Wyyyjtajcie, co za dzięń...
Niech mi ktoś coś naleje, bo wilcze słowo, nie zdołam wstać do jutra :roll:
Dodano: 2007-12-11 17:42
Masz
<
odaje puchar z winem>
Słodkie, gronowe. Jest na tyle mętne, że światła nie przepuszcza. Roboty rodzinnej ze stron mych odległych. Nie zmarnuj pamięci o jego smaku, takie wyjątki rzadko sie zdarzają.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 17:51
<zaintrygowana zagląda do środka, wdycha noskiem zapach, w końcu z przekonaniem pakuje długachny ozorek i chłepce zawartosć pomrukując z zadowoleniem>
<w połowie przerywa i przybiera ludzką postać>
Nie godzi się pić tak szlachetnego trunku na ziemi siedząc...
<
odchodzi do stołu siada i spija winko małymi łyczkami nadal cichutko pomrukując>
Przednie, Dziękować :D Zdrowie Wasześci! :twisted:
Dodano: 2007-12-11 17:59
Przyjemność po mojej stronie Waszmości, że smakowało. Jednak miałem przeczucie, że zrobi wrażenie bo gust Waszci znam i czułem, że trunek ów mile połaskocze Twe podniebienie. Zapamiętaj dobrze ten smak, aromat i barwę jego bowiem nie ma drugiego takiego egzemplarza.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 18:04
Mmmmmmm...wspaniałe 8) normalnie odżyłam...
<zagląda w kielich płonącymi oczami>
Zostaaało coś jeszcze?? Rubi by mi nie darowała, gdybym się nie podzieliła... :wink:
Dodano: 2007-12-11 18:08
Zostało jeszcze na dwie rozlewki więc gdy przybedzie Rubi, naleje wam i wychylicie zdrówko tego co je stworzył :wink: A ja postaram sie sprowadzić wkrótce nową butelke by ponownie móc sie nim delektować :wink:
Ciesze sie, że odżyłaś. Co dobrze zrobi na języku to i w sercu poprawi :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 18:15
<liz w policzek>
Sprawdzę co z młodymi, za rzadko je widuję...
wczoraj ledwo mnie poznały 8O ale teraz już powinny pamiętać :twisted:
<znika w mrokach jaskini>
Dodano: 2007-12-11 18:23
| nimdraug napisał(a): |
| wczoraj ledwo mnie poznały 8O ale teraz już powinny pamiętać :twisted: |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 18:32
<
rzebudza się i przeciąga rozkosznie, po czym kieruje wzrok na zgromadzonych>
- Ach, Kochani, witam po tym, jakże ciężkim dniu...
Dodano: 2007-12-11 18:41
Ano witam na pokładzie
<rzekł z cienia sącząc dalej wino>
Jesteś już drugim po ciężkim dniu, ciekawe co powie Rubi jak wróci.
<skierował wzrok w coś nieistniejącego>
Czyżbym tylko ja miał dobry dzień? Teraz mam okazje chwilke posiedzieć tu z wami, Nim poszła posiedzieć troche z małymi bo ma troche zaległości :wink:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 21:06
<Coś zawarczało, coś mignęło... Z pobliskich zarośli wyskoczyła wilczyca, zgrabnie lądując wśród stada. Jej szczęki kurczowo zaciskały się na ofierze. Po jej białym futrze sączyła się szkarłatna ciecz, małymi kropelkami rozbijając o podłoże. Rzuciła zdobycz na ziemię i doniośle zawyła>
Nie ma to jak polowanko po męczącym dniu :twisted: Czuję się jak nowo narodzona :twisted: Auuuuuu
Częstujcie się jak macie tylko chęć :roll:
Doprowadzę się do ładu i pójdę w ślady Siostry... Czas najwyższy zajrzeć do mych najdroższych maleństw... :roll: