Wilkodlaki. Strona: 17

Dodano: 2007-12-11 21:18

&ltowoli przebudził się ze snu.>

Dziękuję wszystkim za tak serdeczne powitanie i przyjęcie do stadka. Zapadł zmierzch więc umilę Wam czas, grając na lutni i śpiewając pieśń Necromantii:

...wieść się wokół roznosi,
że powstało nowe plemię wojowników,
że ogień wojny będzie płonął,
a skowyt Fenrira będzie słychać...



Dodano: 2007-12-11 21:35

Rubi napisał(a):
Częstujcie się jak macie tylko chęć :roll:

Doprowadzę się do ładu i pójdę w ślady Siostry... Czas najwyższy zajrzeć do mych najdroższych maleństw... :roll:
A nie pogardze zdobyczą :twisted: Dawno już zębów nie tępiłem sobie świeżym mięsem. Dłonie też dawno krwi ciepłej nie czuły. Chyba sam wkrótce będe musiał wybrać sie na jakieś polowanie :roll: Albo przejde sie pookolicy wyczaić jakiś wrogów i pozarzynać troche niecnych istot. Dawno już toporkiem nie machałem...

No Rubi, czas najwyższy począć przyzwyczajać maleństwa do drugiej równierz jakże zacnej mamusi :wink: Wkrótce owe maleństwa dorosną i już zbyteczny będe :wink:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-11 21:39

Nie martw sie na zapas, mój Drogi, jeszcze ich duuuużo będzie :twisted:
Doczekasz się jeszcze własnych :lol:



Dodano: 2007-12-11 21:50

Rubi napisał(a):
Nie martw sie na zapas, mój Drogi, jeszcze ich duuuużo będzie :twisted:
Doczekasz się jeszcze własnych :lol:
Oj oj oj, znaczy sie, że będe wszystkie wszystkich wychowywać + swoje :?: Spoooko, dam se rade :wink: Ale nie zdziwcie sie potem jak wszystkie będą patrzyć na mnie jak na tatusia nawet gdy nie będą moje :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-11 21:59

Nam to nie przeszkadza... TATUSIU :twisted: :twisted:

Ojciec polej :lol:



Dodano: 2007-12-11 22:02

A co będziecie pili?



Dodano: 2007-12-11 22:05

Allahdamn, czyżbym awansował na starszego w tym klanie :?: :twisted: :lol:

<siega po butelke>
Moja droga, oto słodkie gronowe wino z mych rodzinnych stron. Barwy jego żadne światło przebić nie jest w stanie, a aromatu i smaku owego nigdzie więcej nie poczujesz. Nie zapomnij go bowiem szybko go nie posmakujesz :wink:
<sam sięgnął do kieszeni po pirsiówke, wziął łyk i mocno sie otrzepał>
Ach, nie ma to jak odrobina adrenaliny w małym łyku. Od razu lepiej :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-11 22:30

Po spróbowaniu wina kronikarz nieprzytomnie rozejrzał się po jaskini. Gdzie ja jestem, kim ja jestem? Nic nie pamiętam! Jaki dzisiaj dzień, jaki rok?


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2007-12-11 22:38

To jest drogi kronikarzu godzina ósma, minut trzydzieści, czwartek, roku pańskiego, a znajdujesz sie w warszawskim metrze :twisted: :lol:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-11 22:40

[wypad stad stara pijaczko] <skarciła się w myślach, skosztowała po raz ostatni wytwornego trunku, uroczo sie uśmiechnęła i ruszyła w kierunku legowiska młodych> :roll:

<cichutko weszła do norki, łagodnym wzrokiem spojrzała na swe potomstwo pogrążone już w głębokim śnie. Liznęła za uszkiem, podrapała, pogłaskała... Zwinęła się w kłębek, wygodnie ułożyła i przyglądała swym skarbom. Zmęczenie dało jej się we znaki, bo nie minęła chwila, a jej żółte ślepia skryły się pod ciężkimi powiekami...>



Dodano: 2007-12-11 22:44

Rubi napisał(a):
<cichutko weszła do norki, łagodnym wzrokiem spojrzała na swe potomstwo pogrążone już w głębokim śnie. Liznęła za uszkiem, podrapała, pogłaskała... Zwinęła się w kłębek, wygodnie ułożyła i przyglądała swym skarbom. Zmęczenie dało jej się we znaki, bo nie minęła chwila, a jej żółte ślepia skryły się pod ciężkimi powiekami...>
Jak słodko :wink: Czy mam rozumieć, że mam dziś wolne, a mamusie same dziś spedzą noc ze swym jakże uroczym potomstwem :wink: Chociaż z drugiej strony, też winnienem tam być. Zawsze maleństwa czuły moją obecność więc nie moge ich zawieść. Zatem ułóż sie Rubi wygodnie i wypoczywaj w gronie maleństw a ja później do was dołącze :wink:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-11 22:54

<Z otchłani mrocznych głębin jaskini pojawia sie mroczna postać. Stawia na stół butelkę cieknącą jakąś dziwną czerwona smolista substancja o dziwnie wonnym i drażniącym nozdrza zapachu. Powoduje dziwną euforie u domowników i dziwne popędy ..... >


No to zdrówko :twisted: :twisted: :D


Jestem Panem swego życia. [img:ff6e7c540d]http://image.dek-d.com/8/720002/t_8538359.jpg[/img:ff6e7c540d]


Dodano: 2007-12-11 23:02

Prosze, prosze któż to zawitał...
<odezwał sie z cienia>
Cóż Cię tu przyjacielu sprowadza? W dodatku pełny flakon stawiasz z dość oryginalną zawartością :wink: Jakiś interes czy od tak po znajomości? Rozgość sie zatem, spocznij i opowiadaj, a ja tymczasem przygotuje szkło :wink:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-11 23:09

Przywiała mnie tajemnicza oprawa tego miejsca :wink: Zresztą jak to mówią gdzie dobra zabawa to tam i ja :D
A ze jestem smakoszem nie tylko rożnych ciekawych trunków wiec przybywam :D


&ltrzechyla butelczynę i bierze porządny łyczek>


Jestem Panem swego życia. [img:ff6e7c540d]http://image.dek-d.com/8/720002/t_8538359.jpg[/img:ff6e7c540d]


Dodano: 2007-12-11 23:14

Źźźźźźdróweczko waszmościowie, czzzzzzemu się tak podłoga kreci i kołysza, ulala, cały świat tańczy, czyżby karnawał w Rio się już rozpoczął?. Aaaaaaale ciemno, czy to ściana?

Pac (to był odgłos zetknięcia ze scianą)

Kronikarzowi pokazały się gwiazdy - zaczał je liczyc, i w połowie rachunków - zasnął :D


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2007-12-11 23:16

wiedziałem ze robie mocno mroczne truneczki :twisted: :twisted: :D :wink:


Jestem Panem swego życia. [img:ff6e7c540d]http://image.dek-d.com/8/720002/t_8538359.jpg[/img:ff6e7c540d]


Dodano: 2007-12-11 23:20

Dajmos napisał(a):
wiedziałem ze robie mocno mroczne truneczki :twisted: :twisted: :D :wink:
Joooo, hehe dobre to :wink: Zdradź mi bracie składniki bo sposób jak to stworzyłeś zostawie dla Ciebie :wink:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-11 23:35

Dobra Rubi <trąca siostrzyczkę noskiem>
Mną się już nacieszyły na dziś

<żegna się z maleństwami i udaje się tam gdzie najgwarniej>
<z gracją objawia się w migotliwym świetle>

-Wyyjtam Nowego :D
&ltodchodzi się przywitać, odnotowując nowy zapach>
Proszę mi nalać Ojciec, zanim znowu tam z małymi nie zalegnę :roll:



Dodano: 2007-12-11 23:39

nimdraug napisał(a):
Proszę mi nalać Ojciec, zanim znowu tam z małymi nie zalegnę :roll:
Sie robi :!:
<chwyta kielich i nalewa>
Częstuj sie Moja Droga i zachwycaj tym tylko pij powoli :!: Bo inaczej skończysz jak kronikarz :twisted:
&lto czym wskazuje palcem na zgredzine leżącą tuz przed ścianą>
Biedaczka nawet do drzwi nie trafiła wiec ułożyła sie spać pod ścianą :twisted:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-11 23:43 Zmieniono: 2007-12-12 11:14

Wiesz do tego będziesz potrzebował świeżej krwi dziewicy
winorośli, czystej krystalicznej wody oraz esencji wilczegołyka serca 8O :D :twisted:

WRRR

<wypijak kolejny kielich oblizując sie ze smakiem...>


Jestem Panem swego życia. [img:ff6e7c540d]http://image.dek-d.com/8/720002/t_8538359.jpg[/img:ff6e7c540d]


Dodano: 2007-12-11 23:44

<dumnie się prostuje>
takie z was dźentelmeny??
I pozwolicie tak Damie leżeć??
&ltodchodzi do Zgredzinki> :oops:
Choć Kochana...Twoje pół nie może Cie ujrzeć w takowym stanie 8O



Dodano: 2007-12-11 23:52

nimdraug napisał(a):
Choć Kochana...Twoje pół nie może Cie ujrzeć w takowym stanie 8O
8O jakie pół :!: :?: Czy ja o czymś w tym domu nie wiem :?: :roll:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-11 23:59

Niom, Zgredzia ma swojego samca, a co...

Jak wytrzeźwieje, o wszystkim opowie :wink:

I nie klep tyle Ojciec, tylko mi pomóż, co Negatywna samiczka ma sama tachać? :roll:



Dodano: 2007-12-12 00:06

<chwyta zgredzine na ręce i niesie powoli>
No to prowadź do jej łoża Moja Droga, ułożym ją wygodnie i niech śpi smacznie. W każdym razie, ja sie jeszcze spać nie wybieram. Póki co to Rubi przebywa z maleństwami. Dopiero jak już zmeczenie zmorzy to sie do nich pójde :wink:


"God made me a cannibal to fix problems like you."


Dodano: 2007-12-12 00:12

Myślę, że pod choinką będzie jej teraz najmilej... :D
<wraca do stołu, sięga po kielich i sączy, dziwaczną, acz intrygującą miksturę od gościa> :twisted:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło