Dodano: 2008-01-07 17:24
nomay - jakos to bedzie , za pare lat w takim razie bede prawie wolny od ryzyka , na dzien dzisiejszy wychodzi na to ze mam punkt kulminacyjny na zapadniecie na to dawna chorobe. Umierac jednak lepiej tak jak to Dr. napisal z nadmiaru przyjemnosci
Semjan - ja tez ... ciekawe kto przyjdzie po nas , albo ktore z dzisiaj niedocenianych stworzen stanie u samej gory tej drabinki do auto destrucji
Dr. moze nie chodzi o scisle wiazanie tego z poczatkiem roku , bo juz kombinuje z tym jakis czas
ale zawsze jest to jakis tam punkt na rozpoczecie czegos nowego lub zakonczenie ze starym
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Dodano: 2008-01-07 17:36
| Semjan napisał(a): |
|
1. srututut majty z drutu :lol: Kolego kogo Ty okłamujesz z tym rzuceniem fajek :?: Szybciej sie z okna rzucisz :twisted: 2. Pierwszy dzień tego roku zaczął się po godzinie 00:00 01.01.2008r, a o ile sobie przypominam jarałeś szlugi aż się dymiło jeszcze do rana, kiedy to poczęstowałeś mnie Davidoffkami. Oj kłamczuszek minął się z prawdą, powiedz lepiej, że od drugiego dnia...no! może trzeciego...skłonny byłbym uwierzyć :wink: :twisted: P.S. te żarówę - neona zgaś w motto bo mi oczy wykole swym żarem wściekłym :D :lol: Buziaki Ptysiu. |
Ja tez Cie kocham Semjanie :wink:
P.S. Czepiasz sie drobnych detali Braciszku, nie licytujmy sie co do godziny :lol: I wierz mi, ze 1.01 od okolo 6 rano juz nie palilem :lol:
Dodano: 2008-01-07 20:12
Witam wieczornie, niestety bez browarka, chętnie bym powiedziała "podaj mi piwo mężczyzno/kobieto" Ussssychaaam...
| dr_Faustus napisał(a): |
| Witaj M :*
Weekend sie skonczyl i tak jak Ty powiem, dobrze sie stalo, ciezki byl dla mnie, ale dziekuje Ci za dotrzymanie mi towarzystwa Selenko :* Mam nadzieje, ze seans filmowy sie udal, ja niestety padlem... sil zbraklo mi
Aha, wczoraj podobnie jak u Ciebie - u mnie tez byla czarna niedziela :twisted: HAIL BEHEMOTH :lol: Serdecznie pozdrawiam Dottore |
M. mi nie dziękuj, nie wiem, kto komu bardziej pomógł towarzystwem w tym przypadku :wink: wiesz co było ze mną
Seans się udał, padłam wraz z napisami końcowymi :wink:
Tja, ja wczoraj miałam baaardzooo czarną niedzielę, Satyricon na przemian z Behemothem i Dimmu Borgirem :wink:
Co do palenia, mi się nie zanosi na rozwód z fajkami, kochamy się miłością toksyczno-rakotwórczą, powinni moje fotki na paczkach umieszczac, jako przestroga Ministra Zdrowia o skutkach palenia :wink: wszyscy znajomi wiedzą, że jaram powiedzmy.... sporo
i to niestety widac :roll:
Właśnie wróciłam z dworu, miałam znowu ochotę położyc się na śniegu i walnąc pięknego orełka, od wczoraj to za mną chodzi ten orełek :wink:, ale jednak spasowałam
:lol:
Życzę miłego wieczorku
Nomay, nie prądkuj, widzę Cię :lol: :wink:
Dodano: 2008-01-07 20:21
je.... 8O właśnie! postanowienia noworoczne 8O wiedziałam, że o czyms zapomniałam
teraz wiem, po 27 stycznia fajkom mowimy nie a zamiast pifffka witamy czerwone półwytrawne lub półsłodkie częściej(: mniej kafffki co by serce nie wypadło po drodze do szkoły i mniej przeklinania :oops: i dostać się na studia wymarzone :twisted: a później... będę leżec i kwiczeć bo poza ostatnim wszystkie nałogi powrócą :lol:
Dodano: 2008-01-07 20:33
Zastanawiam się czy mój psot -post będzie pierwszym na 300-setnej stronie?
Edith:
No niestety:/
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-07 20:36 Zmieniono: 2008-01-07 20:38
| Semjan napisał(a): |
Zastanawiam się czy mój psot -post będzie pierwszym na 300-setnej stronie?
Edith: No niestety:/ |
ha! Nie, mój drogi, bo mój :wink: :twisted: na na na na na na!
EDIT: Kurwa mac, coś nie pykło :lol: :lol:
Dodano: 2008-01-07 20:38
| Selene69 napisał(a): |
[quote:e2f7d07261="Semjan"]Zastanawiam się czy mój psot -post będzie pierwszym na 300-setnej stronie?
Edith: No niestety:/ |
ha! Nie, mój drogi, bo mój :wink: :twisted: na na na na na na![/quote:e2f7d07261]
Powiem krótko...buhahahah :lol:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-07 20:39
| Semjan napisał(a): |
[quote:72b5dbde23="Selene69"][quote:72b5dbde23="Semjan"]Zastanawiam się czy mój psot -post będzie pierwszym na 300-setnej stronie?
Edith: No niestety:/ |
ha! Nie, mój drogi, bo mój :wink: :twisted: na na na na na na![/quote:72b5dbde23]
Powiem krótko...buhahahah :lol: [/quote:72b5dbde23]
i co, i co, i co? :lol: się nie śmiej, mój kochany, bo jeszcze nie wylądowaliśmy na 300nej :lol:
Dodano: 2008-01-07 20:54
Cóż moi drodzy dzisiaj zaliczam drugi "poranek" :twisted: :twisted: Pierwsza kawka coś koło 2 w nocy i do roboty...potem południowa drzemka i jakże przyjemna kawusia wieczorową porą. Taka uspokajająca, ciepła, z mlekiem...powoli sącząc się do gardła rozgrzewa i do tego lekki posmak cukru...poezja dla zmysłów :twisted:
Pozdrawiam wszystkie Kawiarki i Kawoszy w tenże jakże nie przyjemny wieczór jeżeli zajrzeć za okno.
A co to za konkursy ze ściganiem się aby być pierwszym na jakiejś tam stronie :?: :?: Ostatnio taki konkurs skończył się dość niefortunnie.
Z uszanowaniem
astarot
Dodano: 2008-01-07 20:57
:arrow: Astarot
Siemka ściemka bana banana :) Stukam się kawką :!:
Mówisz, ze niefortunnie? Tzn? okazało się, ze na kolejnej stronie jest zonk z czarną dziurą? wessało sprinterów...ups...peszek :)
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-07 20:58 Zmieniono: 2008-01-07 23:21
Stare porzekadlo glosi gdzie dwoch sie bije tam trzeci korzysta :lol:
Skoro juz zapoczatkowalem 300na strone - zycze Wam kolejnych 300 na rownie dobrym poziomie, z humorem, a kiedy trzeba i na powaznie. Dziekuje Wam Dekadenci za razem wspolnie spedzony czas <tutaj tez wznosze toascik z usmiechem w strone naszej kochanej nieobecnej Anuli> Oby tak dalej. Ciesze sie, ze tak dobrze stoimy i laczy nas nie tylko ta wirtualna znajomosc. Bedziemy musieli pomyslec przyjaciele o jakims kolejnym spotkaniu.
Wasze zdrowie - ja dzis niestety bez pradu kielich wznosze, aby stalo sie zadosc tradycji :wink:
P.S. S&S-mani tak na przyszlosc - postow na stronie jest 15 - 16sty jest pierwszym na stronie nastepnej :lol:
EDIT: Brat Astarot ma racje - takie wyscigi mialy miejsce w temacie, ktory sie, ze tak powiem "gowniano" skonczyl :twisted: NIE POWIELAJMY BLEDOW :wink:
Dodano: 2008-01-07 21:02
| dr_Faustus napisał(a): |
|
P.S. S&S-mani tak na przyszlosc - postow na stronie jest 15 - 16sty jest pierwszym na stronie nastepnej :lol: |
i gdzie tu zabawa? la żenua :lol:
aaaa Poważnie mówiąc i nawiązując do Twej wypowiedzi..oby dalej tak nam się wiodło, kielichem-w-kielich :lol:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-07 21:17
No to mamy tą całą 300tną :wink: Dużo się działo na 200setnych stronach, oby 300tne były lepsze, a przynamniej nie gorsze
Pokale w górę!:)
Dodano: 2008-01-07 22:16
Witam wszystkich w ten zimny i mokry wieczór.
Mam nadzieje, że gospodarze są przygotowani na każdą okoliczność. Zatem, czy znajdzie się cosik na poprawienie humoru?:roll:
Ps. Nie cierpię zimy...kto to powiedział?
"Rozrzucam korale wspomnień..." i tak oto skończyła sie moja przygoda z DP. Pozdrawiam :)
Dodano: 2008-01-07 23:24
| _woomen_ napisał(a): |
| Witam wszystkich w ten zimny i mokry wieczór.
Mam nadzieje, że gospodarze są przygotowani na każdą okoliczność. Zatem, czy znajdzie się cosik na poprawienie humoru?:roll: Ps. Nie cierpię zimy...kto to powiedział? |
Eeh mialem isc spac, ale jakos tak mi nie wychodzi, łaze z kata w kat, tak wiec przysiade sie do Ciebie A. Moze dzis nie bede dobry w poprawianiu humoru, ale zawsze mozna razem pomilczec...
Dodano: 2008-01-08 08:04
Witam Państwa!
hmmmm....
| _woomen_ napisał(a): |
| Zatem, czy znajdzie się cosik na poprawienie humoru?:roll:
Ps. Nie cierpię zimy...kto to powiedział? |
Nie wiem jak można w zdecydowany sposób poprawić sobie humor :cry:
Ja imam się różnych sposobów ale to zależy na każdego działa chyba coś innego, wiec nie chcę być złym doradzcą...
Co do zimy...Fakt, też nie cierpie jej :/
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-08 09:32
Witam wszystkich tak licznie zgromadzonych
. Graba Semjan :)
Szkoda, że tego co jest za oknem, nawet zimą nie można nazwać. Raz już dziś zaliczyłem glebę, bo lód na chodnikach topnieje, a miasto chyba oszczędza na piaskarkach :/.
Dodano: 2008-01-08 09:43
Witam wszystkich :) gleby nie zaliczylem, ale za to od 4.00 do 6.00 spac nie mogłem. chyba czekałem aż wspollokatorka do pracy pojdzie 
.
Dodano: 2008-01-08 09:50
Salute Gniewo. Niedługo ludzie idą na szkolenie, więc będę mógł wyskoczyć na ćmika.
Dodano: 2008-01-08 10:03
Salute Panowie!
gdzie dziewczyny jakieś?? 8O
Pozdrawiam :D popijając kawusię
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-08 10:17
| Wainamoinen napisał(a): |
| Salute Gniewo. Niedługo ludzie idą na szkolenie, więc będę mógł wyskoczyć na ćmika. |
I tak można wyskoczyć na ćmika :lol:
.
Dodano: 2008-01-08 10:57
dzien dobry :)
wrocilem z miasta , nogawki mokre , zachcialo mi sie na skroty przez park isc , lepiej dzisiaj miec ponton i komplet rynien przy sobie
teraz wylamie sie bo pije herbate z miodem i cytryna , taka mala odmiana i pewno wyplucze troche mniej magnezu od kawy.
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Dodano: 2008-01-08 12:38
Witajcie kamraci
Mnie chyba snieg ominie tej zimy. Nawalilo go w weekend kiedy lezalem obloznie chory, w niedziele w nocy zdarzylo sie rozpuscic, czyli gdy w pn szedlem do lekarza zalapalem sie na powodz. Dzis rano wstaje (o 12.10) patrze a tutaj znow snieg. Ale wciaz to sa nedzne jego ilosci. Mam nadzieje, ze jednak nawali go w koncu duzo, bo zamierzam tej zimy przejsc szkole jazdy na nartach i na desce. A poki co jak patrze za okno to sie nie zapowiada, bym dopial swego
A teraz przyznac sie, ktory wystraszyl dziewczyny? :wink:
Ja dzis z rana, no dobrze z poludnia :wink: zamiast kawy, znow jakies paskudztwa antyvirusowe...
Dodano: 2008-01-08 12:44
Witaj cold_sea, witaj Dottore :).
Umieram. Właśnie jestem w trakcie szkolenia. Głupieję od tego programistycznego slangu...
Właśnie, płeć piękną gdzieś wcięło. Zbiorowy period? 
Dodano: 2008-01-08 12:53
Bry szanownym...póki co samym...Panom.
<wstrzemięźliwości całuskowej ciąg dalszy, ale już lepiej, lepiej, nie dycham co 5 sekund, choć nadal obserwowalne jest zjawisko pewnej irytacji ze ztrony współstudiujących osób, które kiepskim trafem siadają w pobliżu i są zmuszone wysłuchiwać co jakiś czas głośnych <ekhe, ekhe!!> za plecami :roll:>
Dziś burżujsko woziłam się środkami komunikacji miejskiej, tak więc moje nogawki nie płaczą 8)
Jeszcze tylko seminarium i nach Hause.
A, że na małą przerwę się załapałam tak więc przydrepttałam do Wasw nadziei na kubek rozgrzewającego płynu 
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]