Dodano: 2008-01-05 21:09
dzisiaj widze mniejszy ruch w kafe :) witam wieczorowa pora
ogolnie caly dzien w biegu , potem mila kawusia ze znajomymi w jednym z poznanskich pubow i oto mamy wieczor, niebawem noc czyli najlepsza pora dnia :)
wracajac do tematu emo, w trakcie luźniej rozmowy ze znajomymi padl ich temat ... i takie tam glupawki ...
emo sa potrzebni bo potrafia zlaczyc wszystkie inne subkultury przeciwko sobie
i tekst "prawdziwy emo potrafi powiesic sie na wszystkim "
woomen nie jestem moze stalym bywalcem ale witam serdecznie , lapka czerwonego wina for you :)
ps. zaciecie erpegowe ?
ave
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Dodano: 2008-01-05 21:13
Udalo mi sie wstac, witam wszystkich. Nareo Twoj virus mnie skutecznie powalil... Ledwo zyje, ale jeszcze zyje :lol:
O prosze moja kochana J. sie odwazyla w koncu do nas zawitac :lol: witaj i zapraszam do nas - przylaczaj sie...Hmmm
| _woomen_ napisał(a): |
| po chwili okazało moim oczom (wspomaganymi szkłami +3,5) ukazał się w pełnej krasie Dżo-Dżo...oniemiałam z wrażenia, by po chwili wydusić z siebie: Dżo-Dżo to naprawdę Ty? |
To Wy sie znacie? 8O No, no raptem dzien mnie nie bylo... a to ciekawe... <wraca na zaplecze do swego loza>
EDIT: Dzis jest niestety fatalnie ze mna, stan sie pogorszyl, jutro randka z konowalami niestety i dluzsza kuracja
Tak wiec wracam na zaplecze
Dodano: 2008-01-06 15:10
| _woomen_ napisał(a): |
| Spacerując ciemnymi uliczkami (oświetlenie by się przydało - pomyślała potykając się co i raz o kocie łby ) DP...zaglądając tu i ówdzie natknęłam się na DC .Przez witrynę kafejki zauważyłam znajomą postać . Tyle,że wzrok już nie ten (czas robi swoje) nie miałam pewności. Sporo się nachodziłam a i ciekawość wzięła góre...postanowiłam wstąpić. Ku wielkiemu zaskoczeniu, jak się po chwili okazało moim oczom (wspomaganymi szkłami +3,5) ukazał się w pełnej krasie Dżo-Dżo...oniemiałam z wrażenia, by po chwili wydusić z siebie: Dżo-Dżo to naprawdę Ty?
Niech mi będzie wolno przywitać się ze stałymi bywalcami tegoż forum i przyłączyć do tak zacnego grona. Zatem, witam się ze wszystkimi...:) |
Witam serdecznie J. ...hmm... może zbyt oficjalnie, więc może jednak A..a ?
Miło Cię widzieć w naszych skromnych progach. Zapewne też będzie miło częściej Cię tu spotykać na filiżance kawy i ciekawej dyspucie. Więc zapraszam częściej.
Dżo-dżo... jak miło do mnie mówisz 8) rzadko na taką spoufałość sobie Ktoś pozwala. Ale przecież my sie znamy :D
| dr_Faustus napisał(a): |
|
To Wy sie znacie? 8O No, no raptem dzien mnie nie bylo... a to ciekawe... <wraca na zaplecze do swego loza> |
Coś Ty taki zdziwiony mój Drogi M.? Życie, życie jest nowelą... :D , a świat taki malutki, szczególnie ten na DP
Pozdrawiam kafejkowiczów.
Semjan.
:arrow: Dottorw wracaj do zdrowia sam mam kawiarnią zarządzać? :) :wink:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-06 16:10
Witam, witam caluśkie towarzystwo:* buziol dzisiaj dla wszystkich jednak z daleka, żeby uniknąć takich akcji jak z biednym Doktorrrem... Bidoku... przepraszam raz jeszcze i porzesyłam grzańca - nic nie postawi Cię tak szybko na nogi jak kufel gorącego piwa z miodem :twisted: z resztą, robi się to moją specjalnością... :twisted: chce ktoś jeszcze...?
Dodano: 2008-01-06 18:09
Witam i już od progu o zdrowie wszystkich obecnych pytam :)
| dr_Faustus napisał(a): |
|
O prosze moja kochana J. sie odwazyla w koncu do nas zawitac |
Hmmm...odważyła? 8)
| dr_Faustus napisał(a): |
| To Wy sie znacie? 8O No, no raptem dzien mnie nie bylo... a to ciekawe... |
Dziękuje za ciepłe przyjecie. Nie odmówię sobie filiżanki dobrej kawy jak i rozmowy przy niej zwłaszcza w tak doborowym towarzystwie.:)
Ps. Drogi Semjanie zrozumiałam.
Pozdrawiam A..a.
"Rozrzucam korale wspomnień..." i tak oto skończyła sie moja przygoda z DP. Pozdrawiam :)
Dodano: 2008-01-06 18:29
:arrow: Narea.
Ja poproszę o grzańca, niby jeden z właścicieli tej kawiarenki jestem i to ja powinienem dbać o gości...ale skoro proponujesz to z rąk Twych nie wzgardzę 8)
:arrow: Droga _woomen_
ależ zawiało chłodem, a było tak miło
:wink:
_woomen_ napisał(a):
Ps. Drogi Semjanie zrozumiałam.
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-06 20:08
Proszę, grzaniec raz. Semjanku, tylko Ty nam nie zachoruj... (wlewa specjalą wkładkę, po której żadne choróbsko nie złapie)
Dodano: 2008-01-07 07:42
:arrow: Narea...mniam,smaczny. Dziękuję.:)
Witam wszystkich w ten zimowy poranek :)
tak się zastanawiam...Co lepsze, a co gorsze jest. Stojac na przystankę, a jeszcze wcześniej idąc na niego, przebijałem się przez nie ośnieżone chodniki narażony na chlapanie autek rozbryzgujacych topniejący śnieg. Temperatura niewielka, więc pewnie jutro...pojutrze z śniegu zostanie szaro-bura masa wdzierająca się do butów:/ Kilka dni wcześniej siarczyste zimno mnie owiewało, waitr w "szpicę" doskwierał mocno...marzłem jak pies:/
Do kitu ta zima bleeeah! Już czuję jhak mnie znów jakieś paskudztwo chce rozłożyć za pomocą podstępnych wirusów :?
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-07 08:41
Witam wszystkich (a w zasadzie póki co Ciebie dżo-dżo) po weekendowej przerwie :D kawusia w łapke i wio :)
.
Dodano: 2008-01-07 08:45
Witajcie towarzysze
Mam nadzieje Przyjacielu, ze jednak uda Ci sie zwalczyc te wirusy, bo nie zycze Ci tego co ja mam. Dzis sie wyczlapalem z zaplecza, ale nie ukrywam jest fatalnie, wlasnie powoli bede sie szykowal na wizyte do lekarza. O maly wlos, aby mnie nie przyjeli, maja komplet pacjentow, na szczescie pani dr. mnie chyba lubi i powiedziala, ze przyjmie poza kolejka :lol:
Tak wiec niebawem powoli bede ruszal, choc jak patrze za okno, co sie tam dzieje, to az mnie cofa
Pozdrawiam Was i trzymajcie sie zdrowo
Dottore
Dodano: 2008-01-07 09:08
:arrow: Dottore, to jaki z Ciebie doktor jeśli pozwalasz by sraczka Cie dopadła :lol: a tak serio, to wyjdz z założenia że nie chorujesz bo nie masz czasu - działa :D :twisted:
.
Dodano: 2008-01-07 09:52
| Harlequin napisał(a): |
| :arrow: Dottore, to jaki z Ciebie doktor jeśli pozwalasz by sraczka Cie dopadła :lol: a tak serio, to wyjdz z założenia że nie chorujesz bo nie masz czasu - działa :D :twisted: |
Porządna sraczka :lol: nie jest zła hahaha :wink: Przynajmniej Dr. "oczyści" się porządnie, to prawie jak fizyczne Katharsis :twisted:
Witaj Harl <graba> , Dr. <graba>
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-07 12:02
| Harlequin napisał(a): |
| :arrow: Dottore, to jaki z Ciebie doktor jeśli pozwalasz by sraczka Cie dopadła :lol: a tak serio, to wyjdz z założenia że nie chorujesz bo nie masz czasu - działa :D :twisted: |
Harl, a znasz takie powiedzenie "szewc bez butow chodzi"??
W kazdym razie ciesze sie, ze nie Ty musisz mi diagnoze wystawiac, jesli w przypadku kazdego schorzenia brzmiala by ona "sraczka"
:arrow: Bracie - wierz mi, ze znam duzo lepsze sposoby na osiagniecie Katharsis :wink:
Dodano: 2008-01-07 12:58
Witam Was, wszystkich razem i kazdego z osobna.
Dobrze, ze ten weekend sie juz skonczył...
Siedze w biurze, jeszcze godzina i do domu, najchetniej przespałabym do wiosny, chyba ta pogoda tak na mnie wpływa...
Senne pozdrowienia znad kubka kawy
Dodano: 2008-01-07 13:28
Całuski S. :*
Pozdrawiam z nad swojego kubka.
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-07 13:29
A ja właśnie w karty grałem w pracy (nie we freecell tylko w normalne). do tego kawusia ... mrrrr :twisted:
.
Dodano: 2008-01-07 13:32
| Selene69 napisał(a): |
| Witam Was, wszystkich razem i kazdego z osobna.
Dobrze, ze ten weekend sie juz skonczył... Siedze w biurze, jeszcze godzina i do domu, najchetniej przespałabym do wiosny, chyba ta pogoda tak na mnie wpływa... Senne pozdrowienia znad kubka kawy |
Witaj M :*
Weekend sie skonczyl i tak jak Ty powiem, dobrze sie stalo, ciezki byl dla mnie, ale dziekuje Ci za dotrzymanie mi towarzystwa Selenko :*
Mam nadzieje, ze seans filmowy sie udal, ja niestety padlem... sil zbraklo mi
Aha, wczoraj podobnie jak u Ciebie - u mnie tez byla czarna niedziela :twisted: HAIL BEHEMOTH :lol:
Serdecznie pozdrawiam
Dottore
Dodano: 2008-01-07 13:32
Witam tłuminie zgromadzoną, zakatarzona i zakichaną gawiedź... I muszę przyznać, że nawet, nawet jestem już zdrowiuśka:D Kawka z rumem pomogła a i grzaniec pewnie zrobił swoje...
I jeszcze jedno muszę przyznać - w większych miastach macie luksus, u nas nie ma nawet w minimalnym stopniu odśnieżonych chodników :D To się nazywa sport ekstremalny 8)
Dodano: 2008-01-07 16:09
<ekhe!!> Bry <ekhe!!> Państwu :) <ekhe!!>
Witam spod czapy śniegowej...
Jesooo...zasypało chyba całe kujawsko-pomorskie...rodzinny pipidówek i Toruń zaśnieżony, zachlapany...w drodze na uczelnię brnęłam momentami po łydki w śniegowej brei..bo żeby to był czysty, bialutki śnieżek to bym nie narzekała...ale to brunatne topniejące coś...<wzdryga się>
<ekhe!!> Poza tym..cóż, łączę się z zakichanym i zasmarkanym gronem dekadentów i całuję :* (niestety na odległość, bo prątkuję) pozostałych kwaopijców :*
Ten kaszel mnie wykończy...
Podobno odnotowano coraz więcej zachorowań na gruźlicę...8O
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Dodano: 2008-01-07 16:19
Witajcie drogie panie.
W zespole sila tak wiec w koncu moze uda nam sie jakos przegonic tego wirusa :wink:
| nomay napisał(a): |
|
Podobno odnotowano coraz więcej zachorowań na gruźlicę...8O |
Ty sie nie boooj malenstwo :wink: Nie palisz wcale to jestes ostatnia z nas w kolejce po gruzlice, ale ja musze sie pochwalic, ze Kubus (Amorphous) wlazl mi na ambicje na sylwestrze i...od pierwszego dnia tego roku nie zapalilem jeszcze ani jednego :lol: I nawet mnie nie ciagnie zbytnio, mimo takiego stazu dlugiego...
Ciekaw jestem jak dlugo moja silna wola bedzie silna :roll:
Dodano: 2008-01-07 16:27
3 kawa dzisiaj co prawde tylko te siki nescafe 3w1 ale po zwyklej to juz cisnienie skacze
gruzlica niema co sie spinac , no chyba ze jakas nowa wersja/mutacja ... Ciekawe co nas predziej wykonczy jako gatunek , wojna globalna czy drobno ustroje ?
postanowienia noworoczne to mniej przeklinac i mniej pic trunkow wyskokowych ( nad tym drugim jeszcze dumam
)
Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem
Dodano: 2008-01-07 16:57
Anoż właśnie <ekhe> drogi cold_sea...Podobno na gruźlicę najbardziej podatne są osoby spomiędzy 20 a 40 roku życia, a naukowcy alarmują, że to dziadostwo atakuje skutecznie, bo szczepionki, którymi byliśmy szprycowani w przedszkolach były opracowywane przed 60 laty...8) 8O
Ale...eeee...w końcu na coś trzeba umrzeć..<eke>
Jeśli chodzi o postanowienia noworoczne...<myśli>...niczego sobie nie zakładałam...co będzie to będzie...Katować się żadnymi zakazami, jedzenia tego albo picia tamtego, nie mam zamiaru
No może powinnam pozbyć się nawyku odkładania załatwiania spraw na ostatnią chwilę...to chyba tyle...
"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]
Dodano: 2008-01-07 17:05
| cold_sea napisał(a): |
| Ciekawe co nas predziej wykonczy jako gatunek , wojna globalna czy drobno ustroje ? |
Stawiam na drobno ustroje :wink:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-01-07 17:10
Ja wspominajac o skonczeniu z moimi Davidoffkami, badz probie skonczenia z nimi, wcale nie mialem na mysli postanowienia noworocznego, bo w tym przypadku zgadzam sie z Nomayka. Nie ma co sobie odmawiac/zalowac przyjemnosci. W koncu raz sie zyje, a jak umierac to z nadmiaru przyjemnosci :wink:
Po prostu nosilem sie z tym zamiarem jakis czas, ale skutecznie go odkladalem, az do momentu kiedy jakos tak Kubus na moja ambicje podzialal. Tak wiec nie dopisujcie do tego zadnej ideologii, poprostu to jest proba zmierzenia sie z samym soba i swymi slabosciami, ktore tak swoja droga bardzo lubie (stad tez wiem, ze bedzie trudno).
Dodano: 2008-01-07 17:21 Zmieniono: 2008-01-07 17:24
| dr_Faustus napisał(a): |
| musze sie pochwalic, ze Kubus (Amorphous) wlazl mi na ambicje na sylwestrze i...od pierwszego dnia tego roku nie zapalilem jeszcze ani jednego :lol: I nawet mnie nie ciagnie zbytnio, mimo takiego stazu dlugiego...
Ciekaw jestem jak dlugo moja silna wola bedzie silna :roll: |
1. srututut majty z drutu :lol: Kolego kogo Ty okłamujesz z tym rzuceniem fajek :?: Szybciej sie z okna rzucisz :twisted:
2. Pierwszy dzień tego roku zaczął się po godzinie 00:00 01.01.2008r, a o ile sobie przypominam jarałeś szlugi aż się dymiło jeszcze do rana, kiedy to poczęstowałeś mnie Davidoffkami. Oj kłamczuszek minął się z prawdą, powiedz lepiej, że od drugiego dnia...no! może trzeciego...skłonny byłbym uwierzyć :wink: :twisted:
P.S. te żarówę - neona zgaś w motto bo mi oczy wykole swym żarem wściekłym :D :lol:
Buziaki Ptysiu.
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.