Decadence Cafe - note: dress code. Strona: 177

Dodano: 2008-01-04 09:47

A mnie zastanawia czy to ma być emo czy emu :lol:


.


Dodano: 2008-01-04 10:32

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

<blade lico, zaczerwieniony nos w chusteczce>
Bry <ochrypły głos, brzmiący raczej jak dźwięk wydawany przez niedźwiedzia budzącego się z zimowego snu>
Oj epidemia epidemia...prawie każdy smarcze, dycha, wydaje dźwięki basowe poprzedzierane przez bliżej nieokreślone stłumienia...

Co do emo...no cóż...nie ma to nic wspólnego z dawnym nurtem punk'owym...no może poza próbą nieudolnej, dolizanej, wyperfumowanej stylizacji zewnętrznej.
Skąd to się zalęgło w głowach 11-latków? Pewnie niebotyczny wpływ miał nań ten zespół <myśli...> polski (chyba)...zaraz...Blog 39 czy jakoś tak, wątpię bowiem, ażeby inspiracja owych dzieciaków płynęła z gatunku lat 80-tych...
Powiem szczerze, że nie zagłębiałam się w ten problem...myślę jednak, że ten nowy nurt emo nie ma jakiegoś głębszego podłoża (wbrew nazwie) emocjonalnego...to raczej kolejny, dla odmiany nie różowy-plastikowy a czarno-czaszkowo-plastikowy, komponent kultury masowej nakręcany przez media. Dziś chyba (jak to Semjan napisał) trandy-jezzy-cool jest być uciemiężonym, niezrozumianym przez szkołę i nauczycieeeli, kolegów z klaaasy, rodziiiiiców i "wogle"...:roll:
Tak swoją drogą...nawet tu na forum, jakiś czas temu spotkałam się z tematem "jak zrobić zdjęcie emo", z którego można było dowiedzieć się jak mają na twarzy leżeć włosy, z jakiej perspektywy ująć obiekt, jak bardzo ma on być smutny...lecz nie wiem czy jeszcze istnieje, czy może już wylądował w archiwum...


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2008-01-04 10:35

no siup :) (kawa oczywiscie)

moze o samym emo ... zetknalem sie z tym pojeciem jako subkultury na imprezce z okazji beaujolais nouveau . Mlodsza czesc towarzystwa nabijala sie z tego nowego trendu i przy okazji ja dowiedzialem sie paru rzeczy ... w kulturze emo chodzi o to zeby wlasnie zawsze miec ta smutna minke, emo traci cala swoja energie na poszukiwania tego czym moze sie zdolowac :) np: ktos Cie bije to ( dlaczego mnie wszyscy bija ), nikt Cie nie bije to ( nikt mnie zauważa juz lepiej chyba byc bitym ). Ot co jakis chory wymysl postmodernistyczny

na zycznie dr_Faustus-a cos o mnie ...
Nie jestem "mroczny" "gotycki" poprostu przyciagnela mnie muzyka przez nia trafilem tutaj calkiem przypadkiem a jak tu juz jestem to na chwile sie zatrzymam nowi ludzie,miejsce,opinie jest ciekawie :).
Nie wiem co by tu jeszcze. Milo mi wszystkich poznac :D


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-04 11:11

cold_sea napisał(a):
Milo mi wszystkich poznac :D


To sie jeszcze okaże :wink:

Pozdrawiam serdecznie
S.


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-04 11:16

Pozwolcie moi drodzy, ze ustosunkuje sie do Waszych wypowiedzi po powrocie do domu, bo teraz mam sporo roboty, a uwazam, ze temat jednak warty jest dyskusji, gdyz zjawisko "emo" jest tu tylko takim czynnikiem "zapalnym" by poruszyc kilka zjawisk...a nie ma jak dyskusja na poziomie, bez zbednych "kretynizmow" przy filizance dobrej kawy...

Pozdrawiam
Dottore



Dodano: 2008-01-04 11:24

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

Zatem pracuj pracuj Waść 8)
A po ciężkim dniu za konsolą (czy za czym tam siedzisz) w miłym towarzystwie, wśród unoszącego się aromatu świeżo zmielonej czarnej pogawędzimy alles zusammen...wieczorne Polaków rozmowy 8)


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2008-01-04 11:48

Witam kawoszy, dzisiaj piątek, choróbsko jakos dało za wygraną, czuję się super, ból gardała i katar odpuśiły:D

Co do trendu emo (ja też dorzucę moje trzy grosze). Dzieciaki myślą, że odkryły Amerykę, a przecież wiadomo, że emotional hardcore jest starszy niż jego dzisiejsi wyznawcy, no, może dzisiaj są to baaardzo wygładzone i wyperfumowane przez media podrygi. Moim zdaniem, moda jak każda inna, przeważnie stosowana bez większego ładu i składu, głębszego zastanowienia. Trochę błędne koło, osóbki chcą byc łoryginalne, a tu dupa, koleżanka też jest plastikowym wytworem masówki tekstylnej... Na szczęście moda jest jak miłośc, kończy się nad ranem...



Dodano: 2008-01-04 12:22

Witam wszystkich kawoszy :), w szczególności nowego gościa w naszej cafe. Dziś znów 4h spóźnienia. Muszę chyba sprawić sobie jakiś budzik z elektrowstrząsami...

Emo. Kolejny nurt, który ani mnie ziębi, ani grzeje. Najlepszą definicją, którą do tej pory usłyszałem, jest: "ludzie, którzy są za mało mroczni, żeby być gotami i ze zbyt niską tolerancją na alkohol, żeby być punkami". Czuję, że moda na emo przeminie w momencie, gdy zostanie wypromowany kolejny zespół z "nowoczesnym" wizerunkiem. Umarł król, niech żyje król :)



Dodano: 2008-01-04 12:30

nowy sposob na wyroznienie sie z tlumu , bycie zauwazonym , lansowanie sie , poprzez szukanie wspolczucia i postawe "ja mam gorzej niz Ty" , dziwna jazda ale niech sie dzieciaki bawia :) tak jak piszesz Wainamoinen to minie pewno kiedy wiatr powieje z drugiej strony...


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-04 12:38

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

Witaj Selene :) Widzę w Twoim przypadku to była jednodniowa grypa (pozazdrościć). Mnie katar wzmaga się wprost proporcjonalnie do ilości zażywanych medykamentów a i głos mi siada jak wokaliście po koncercie death metalowym...

A co do emo (one more time) to chyba tak...chodzi o wygląd, zewnętrzną otoczkę i to wszystko...
Choć właściwie nie znam żadnego emo, nie wiem co w ich "czarnych duszach" siedzi...ot...kolejne pokolenie poszukujące swojej osobowości, które trafiło kulą w płot. Może to kolejny rodzaj buntu..tylko przeciwko czemu sie pytam. Nie...to raczej nie jest pokolenie buntowników. Chęć bycia odmiennym a jednocześnie przykuwać uwagę i być w jej centrum (bo fakt faktem emo w tłumie wyłowisz wzrokiem). Z drugiej strony no właśnie :

Selene napisał(a):
Trochę błędne koło, osóbki chcą byc łoryginalne, a tu dupa, koleżanka też jest plastikowym wytworem masówki tekstylnej

co to za odmienność wyglądać metka w metkę jak koleżanka z klasy...

A tak przy okazji...zaczęło się też mówić o CP jako paradzie próżności, wyścigach kto lepiej i dziwniej jest ubrany...nie przeczę, czasem odnosiłam takie wrażenie, ale z drugiej strony to jedna z nielicznych imprez kiedy można sie przedziwnie poprzebierać, pokombinować i nikt (no prawie) nie będzie wytykał palcami i mówił "co za dziwoląg"...poza imprezami ci ludzie noszą "normalne" nie rzucające się w oczy stroje - bo uczelnia, po praca.
Emo ze swoja "innością" obnosi się, albo ja mam takie wrażenie. Stąd wypływa mój wniosek i przeświadczenie, że u tylko o wygląd chodzi i o nic więcej, co sprawia, ze ten nurt jest tak samo płytki jak talerz deserowy (bez obrazy dla talerza)...
I pewnie tak...przeminie wraz z kolejnym telewizyjnym lansem...

EDIT:

Witam Mr Wain i nowego gościa <kubek w kubek>


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2008-01-04 12:47

nomay napisał(a):
Skąd to się zalęgło w głowach 11-latków? Pewnie niebotyczny wpływ miał nań ten zespół <myśli...> polski (chyba)...zaraz...Blog 39 czy jakoś tak, wątpię bowiem, ażeby inspiracja owych dzieciaków płynęła z gatunku lat 80-tych...
Powiem szczerze, że nie zagłębiałam się w ten problem...myślę jednak, że ten nowy nurt emo nie ma jakiegoś głębszego podłoża (wbrew nazwie) emocjonalnego...to raczej kolejny, dla odmiany nie różowy-plastikowy a czarno-czaszkowo-plastikowy, komponent kultury masowej nakręcany przez media. Dziś chyba (jak to Semjan napisał) trandy-jezzy-cool jest być uciemiężonym, niezrozumianym przez szkołę i nauczycieeeli, kolegów z klaaasy, rodziiiiiców i "wogle"...:roll:


Tak się zastanawiam, czy już przypadkiem Cierpiący Młody Werter nie jest prekursorem.



Dodano: 2008-01-04 12:49

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

Widzę, że masz całkiem niezłe zdanie o tym pokoleniu...
Ja jednak sądzę, że Goethe jest im obcy 8)


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2008-01-04 12:57

A ja tak nie sądzę. Chyba jeszcze ze spisu lektur licealnych go nie wyrzucili :wink:



Dodano: 2008-01-04 12:58

Werter jakby nie bylo mial jakis powod do ciepien, a nie cierpial dla samego ciepienia


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-04 13:22

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

Po pierwsze drogi Wain...to, że jakieś dzieło jest na liście lektur przeznaczonych dla młodzieży licealnej to jeszcze nie oznacza, że zostanie ono włączone przez nauczyciela do programu - decyzja subiektywna, podjęcie której leży w gestii nauczyciela.
Po drugie, sądzę, że teza jakoby Młody Werter był inspiracją nurtu emo jest tak prawdopodobna jak to, że wychodząc poza ściany domu NIE spotkam zakonnicy (don't ask)...czytaj bardzo mało realna.
Ale może się mylę, jak już wspominałam, nie znam żadnej osóbki z tego nurtu, może Ty znasz jakiegoś/jakąś emo i wiesz coś więcej 8)


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2008-01-04 13:51

Cóż, nie znam co prawda nikogo, kto przyznałby się wprost do bycia emo. Ale znajdzie się parę osób, które lubią się dołować dla samego dołowania. "Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi" - coś w ten deseń.

Secundo: co do lektur, to masz w pełni rację Nomay. Chciałem jednak zwrócić uwagę, że wszystko w historii się powtarza, z drobnymi modyfikacjami lub bez. Kiedy "Cierpienia młodego Wertera" zostały wydane zaobserwowano wzmożoną falę samobójstw, będących próbą naśladownictwa głównego bohatera. Dzisiaj zjawisko wygląda podobnie: "Hej, na MTV pokazują cierpiących ludzi. Ja też chcę taki być!". Młodzież może nie strzela sobie w głowę, ale chcą być podobni do swoich idoli.
Smutne to trochę...



Dodano: 2008-01-04 14:04

mlodziez szuka wzorcow do nasladowania tam gdzie je najprosciej znalesc, tak naprawde to jest bombardowana przez media calym tym syfem. Najprostszy sposob zeby stac sie wyjatkowym , a tak naprawde jednym z wielu starajacych sie o uwage innych.


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-04 14:10

nomay (Bicz)
nomay
Posty: 566
Włocławek/Bergen/Praga/Kopenhaga

Wainamoinen napisał(a):
Dzisiaj zjawisko wygląda podobnie: "Hej, na MTV pokazują cierpiących ludzi. Ja też chcę taki być!". Młodzież może nie strzela sobie w głowę, ale chcą być podobni do swoich idoli.
Smutne to trochę...

I tu widzisz trafiłeś w sedno...to nie Goethe to mtv jest natchnieniem, nie literatura, nie filozofia tylko telewizja...i tak - smutne, nawet bardzo.


"...większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha, a kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie. Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa, na rusztach łóżek milczy przerażenie" [img:672c732866]http://www.avatary.ork.pl/avatary/3095.gif[/img:672c732866]


Dodano: 2008-01-04 14:19

J. zgadzam sie z Toba :D

Ja tam lubie sie przebierac, kombinowac z imidzem :lol: i na tego typu festach (CP, WGT, Zillo) moge sie wyzyc i leje ciepłym moczem, czy jestem mniej, lub bardziej oryginalna, sie nosze, jak lubie :wink: Nikomu do tego z kim spie, jakie mam poglady polityczne i czy wygladam jak skrzyzowanie spawacza i pielegniary :lol:

Tez odnosze wrazenie, ze imoł obnosza sie ze swoim imoł-imidżem, mnie to w sumie bawi, z drugiej strony wprawia w zakłopotanie.

A to wszystko prze Tokio Motel!!!! :lol: :lol: :lol: :wink:

J. Na pewno wyzdrowiejesz, tylko pytanie kiedy



Dodano: 2008-01-04 15:40

Zaczynam piątą kawę... Ktoś mnie odniesie do domu jakby organizm nie wytrzymał?



Dodano: 2008-01-04 15:53

dobra mysl , druga kawka i dalej do lektury , "Język nowych mediów" trza przeczytać mus to mus

ech zeby to przeziebienie sie juz skonczylo...

znacie jakies dobre sprawdzone metody na pozbycie sie choroby ?


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-04 16:06

cold_sea napisał(a):

ech zeby to przeziebienie sie juz skonczylo...

znacie jakies dobre sprawdzone metody na pozbycie sie choroby ?


jeśli chodzi o przeziębienie to podobno leczone trwa 7 dni, a nie leczone tydzień, więc proponuję 7-dmio dniową znieczulicę i uzbrojenie w cierpliość :wink:


Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.


Dodano: 2008-01-04 16:15

Semjan napisał(a):
[quote:190013855a="cold_sea"]
ech zeby to przeziebienie sie juz skonczylo...

znacie jakies dobre sprawdzone metody na pozbycie sie choroby ?


jeśli chodzi o przeziębienie to podobno leczone trwa 7 dni, a nie leczone tydzień, więc proponuję 7-dmio dniową znieczulicę i uzbrojenie w cierpliość :wink:[/quote:190013855a]

dobrze chociaz ze za oknem tak zimno to z domu sie nie chce wychodzic


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2008-01-04 17:17

Witam, witam towarzycho z kawusią w jednej łapce i chusteczką w drugiej!(:
Tak sobie czytam i czytam i co was naszło na "EMU"? Ech, bidaki z tych dzieci... Może po prostu chcą przez swój SUPER SZOKUJĄCY YMYDŻ zwórcić uwagę nic nie rozumiejącego społeczeństwa na swoje problemy, których nawiasem mowiąc i tak nikt nie rozumie... Depresja nie jest miła, mam nadzieję że dziecieki się nie wczują i nie posmakują tego poj*****wa.
:arrow: Doktorro, cieszę się, że Ciebie omija to debilstwo. Mnie chyba nie... :cry:
:arrow: cold_sea, witam(:
:arrow: pozdrowienia dla tych, którzy dalej mogą siorbać aspirynę do usioru... jednak szybko nie wyzdrowieję... :evil:



Dodano: 2008-01-04 18:32

No wiec tak jak obiecalem - przyszla pora ustosunkowac sie do Waszych opinii, spostrzezen i pogladow w tym temacie. Tak swoja droga ciesze sie, ze tak sie dyskusja rozwinela bo to jest tylko dowod na to, ze mozna na poziomie porozmawiac i podywagowac na pewne kwestie, mam nadzieje, ze na tym nie poprzestaniemy. Poza tym co mnie najbardziej cieszy - nie musimy przedzierac sie przez setki bzdurnych, zeby nie powiedziec debilnych tekstow...No wiec...

Przeczytalem wszystkie Wasze posty i zauwazylem, ze zgodnie przewija sie opinia: EMO - plytkosc, krotkotrwala moda, chec zwrocenia na siebie uwagi. I na tym mozna by bylo zakonczyc bo w sumie taka prawda. Ja zauwazylem jeszcze jedna rzecz mianowicie, wszyscy Ci zagniewani mlodociani uciekaja w swoj placzliwy image, krytykujac przy tym plastikowe dziewczyny i dyskoteki. Nie zauwazaja jednej cechy ktora ich tak bardzo laczy. Zarowno jedni jak i drudzy to konsumenci tej samej dennej papy, ktora serwuja media. I tutaj pojawia sie kolejna mysl. Czy my, ludzie przelomu lat 70/80 bylismy tacy sami? Czy potrafilismy tak bezmyslnie i bezgranicznie oddac sie modom? Nie przecze, ze kiedys nie bylo buntu, dziwnych strojow, fryzur, bo byly i tak jak zauwazyliscie beda, ale wydaje mi sie ze kiedys bylo jeszcze cos takiego jak jakas ideologia... Wsrod nas mlodych bylo wiecej indywidualnosci, ktorzy wyrozniali sie nie tylko strojem i wygladem, ale takze pewnego rodzaju wolnomyslicielstwem, gloszeniem swoich pogladow, umiejetnoscia podjecia walki o swe poglady. Potrafilismy odroznic co jest dla nas dobre jako jednostek. Teraz zauwazam tendencje ze dobre jest to co jest ladnie zapakowane. Srodek przestaje sie zupelnie liczyc. Dzieciaki ciesza sie ladnym opakowaniem prezentu mimo ze w ten blyszczacy papierek owiniete jest puste pudlo. A to czy jest to papierek w czaszki, czy w kwiatki decyduje o przynaleznosci do mas badz do tych odtraconych. I gdzie tutaj logika? Skad wg Was sie bierze taka slabosc tych ludzi, brak odpornosci na otoczenie i ogolne lenistwo jesli chodzi o pomysl na siebie? Mnie najbardziej boli, ze ludzie odstawiaja swoje zdolnosci do myslenia na bok, przejmujac tok myslenia jednej wielkiej sily, wielkiego brata (zwal jak zwal). Jest szansa temu zapobiec? Czy to walka z wiatrakami? Jesli tak to gdzie lezy przyczyna takiego stanu rzeczy?

Czekam na Wasze wywody :lol: Jestem chory i leze w lozku na zapleczu :lol: tak wiec mam nadzieje, ze przynajmniej podejmiecie dyskusje i dotrzymacie mi tym samym towarzystwa :wink: Kawa i alkohol musza odejsc na przymusowy urlop niestety :wink:
:arrow: Narea i Cold_Sea - jednak padlem, ale jak sie wykurowac pomyslu nie mam - albo jak Semjan mowil 7 dni cierpliwosci, albo tony fervexu, aspiryn, herbaty z miodem cytryna i pradem :lol:

Pozdrawiam
Dottore



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło