Dodano: 2008-02-25 17:59
| Wainamoinen napisał(a): |
|
Ale pozgaduję dalej, bo nudno mi w robocie. Ks. bp. Antoni Długosz z nowymi hiciorami? |
No i widzisz Brachu co narobiles? :wink: Przez Ciebie Nomay zamknela sie w sobie :wink:
:arrow: Narea - mialas masazystke wynalezc, a nie straszyc mnie :wink: Ja juz teraz wiem jak to boli, bol mi promieniuje na cale nogi
a Ketonal podzialal, ale bardzo slabo i krotko
Poza tym watpie, zeby to byly korzonki - rano sie schylalem, cos mi strzelilo... no i sie juz nie wyprostowalem
caly dzien zgiety w pol sie snuje
Dodano: 2008-02-25 18:14
| dr_Faustus napisał(a): |
| Poza tym watpie, zeby to byly korzonki - rano sie schylalem, cos mi strzelilo... |
8) Coś mi mówi Brachu, że to GUMKA W MAJTKACH :lol: , rykoszetem to Ty czasem po jajkach nie dostałeś ? To by tłumaczyło to zgięcie Twoje i przygnębiony humor dzisiaj :lol:
Pozdrawiam Ptysiu :lol:
P.S. to może do kręglarza idź jak strzyka :wink:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-02-25 18:28
| Semjan napisał(a): |
|
8) Coś mi mówi Brachu, że to GUMKA W MAJTKACH :lol: , rykoszetem to Ty czasem po jajkach nie dostałeś ? To by tłumaczyło to zgięcie Twoje i przygnębiony humor dzisiaj :lol: |
Ojoj, uff, huuu 8O 8O 8O Nie no, az mi sie jeszcze bardziej nogi ugiely w kolanach jak sobie wyobrazilem Twoja wersje Stary <wklada pospiesznie rece do kieszeni> 8O 8O 8O
Mowilem, ze Semjanowa wredota nie zna granic :wink:
Kurcze gdzie jest moja Solitary :?: Przynajmniej ona ma troche wspolczucia dla poszkodowanego <siada w kacie, zakladajac noge na noge, tzn udo na udo, rozgladajac sie niepewnie> :wink:
Dodano: 2008-02-25 18:35
| dr_Faustus napisał(a): |
| gdzie jest moja Solitary :?: |
Zapachniało wiosną i fijołkami :wink:
Marto! ratuj Dottore przed mymi łapkami <Semjan, zaczaił się za rogiem czyhając na Doktora...>
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-02-25 18:47
| Semjan napisał(a): |
| 8) Coś mi mówi Brachu, że to GUMKA W MAJTKACH :lol: , rykoszetem to Ty czasem po jajkach nie dostałeś ? To by tłumaczyło to zgięcie Twoje i przygnębiony humor dzisiaj :lol:
Pozdrawiam Ptysiu :lol: |
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: przyznaję - ścięło mnie :lol: a co do pleców: to mogą być korzonki równie dobrze jak nerwobóle. lepeij się przejść do .... dottorra?
Dodano: 2008-02-25 18:58
(do kafejki wpada czarna posac odpalajaca kolejnego papierosa od poprzedniego, mruczaca pod nosem obcojezyczne przeklenstwa. Dopada do baru, nalewa dwie setki i wychyla jedna za druga, lokuje tyłek na kanapie i pyka nerwowo papierosa)
NIENAWIDZE PONIEDZIAŁKU!!! GRRRR, sick fuck
Dodano: 2008-02-25 19:07
| dr_Faustus napisał(a): |
|
Kurcze gdzie jest moja Solitary :?: |
Tutaj jest. :) Ale widzę, że z Doktorem rzeczywiście nie za ciekawie jest, skoro nawet Ketonal nie pomaga. Buu, bardzo niefajnie.
A plastry próbowałeś? Powinny chociaż na jakiś czas przynieść ulgę - pamiętam jak mi coś kiedyś wlazło w plecy i tylko dzięki plastrowi jakoś przetrwałam.
:arrow: Selene: ciężki dzień w robocie?
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-02-25 20:46
| Solitary napisał(a): |
|
Tutaj jest. :) Ale widzę, że z Doktorem rzeczywiście nie za ciekawie jest, skoro nawet Ketonal nie pomaga. Buu, bardzo niefajnie.
|
To przytul Martula mocno i nie puszczaj, no i chron mnie przed Semkiem i jego lapskami :wink:
Jesli chodzi o plastry to niestety nie probowalem, nie mieli w aptece, a z kolei nie mialem sil, zeby jezdzic po aptekach... Tak kiepsko to jeszcze nie bylo
Nic to, na zaplecze wracam. Dzis planuje spac na twardej podlodze, o ile wogole uda sie oko zmruzyc :/
Buziak Martusia :* jedna, druga i trzecia :* no i Tobie tez buziak Semek :wink:
To dobranoc moi drodzy
:arrow: Selenka - co sie stalo, ze masz taka nietega mine?
Dodano: 2008-02-26 06:26
Witam Kafejkowiczów i...sprawnych inaczej
Biorę się za kawkę z nadzieją na lepszy dzień.
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-02-26 08:29
Witaj Semjanie. Coś tu cicho dzisiaj.
Idę po kawę.
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-02-26 08:37
Witajcie moi drodzy prawie skoro swit :wink:
Solitary :*
Semek <graba>
Faktycznie cicho cos.. Widocznie wczorajsze boje o autobus wymeczyly wszystkich :wink: A tak na marginesie jak czytam trzecia i czwarta strone tego tematu, najnormalniej w swiecie ryjek mi sie smieje od ucha do ucha. Szczegolnie watki dotyczace bujania i kolysania :lol: Eeeh to byla wyprawa niezapomniania... Wczoraj az mnie na wspominki wzielo, musialem sobie odswiezyc fotosy i filmy z naszej wyprawy... Szkoda Solitary, ze w tym roku do nas nie dolaczysz, choc mam cicha nadzieje, ze moze jednak :lol:
Pozdrawiam znad kawki
Dodano: 2008-02-26 09:36
Witaj Faustusie :)
Jak tam Twoje plecy dzisiaj?
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-02-26 09:47
| Solitary napisał(a): |
| Witaj Faustusie :)
Jak tam Twoje plecy dzisiaj? |
Witaj Ptysku :*
Szkoda gadac, jak bolaly tak bola, z tymze troche mniej promieniuje na nogi i gorna czesc kregoslupa. W kazdym razie jedno przyznac musze, przy takim bolu nie ma nic lepszego niz spanie na wznak na twardej podlodze, tzn na kocu nieco grubszym, rozlozonym pod plecami. Nawet sie wyspalem. Tak wiec dzis kolejny dzien mam z zacisnietymi zebami.
A u Ciebie Martusia wszystko w porzadku? Mam nadzieje, ze pozytywna energia w dalszym ciagu Cie rozpiera...
Dodano: 2008-02-26 11:19
| dr_Faustus napisał(a): |
|
A u Ciebie Martusia wszystko w porzadku? Mam nadzieje, ze pozytywna energia w dalszym ciagu Cie rozpiera... |
No, chyba mi nadal sprzyja - w przeciwnym razie by mi już dawno ręce opadły - no bo jak dostaję do zaopiniowania pięćdziesięciostronicowy wniosek praktycznie na pojutrze, no to wszystko opada. A tak to uśmiech na twarzy, acz nieco węższy, nadal mam. :)
No ale OK, rozdysponowałam zadania, najwyżej jutro mnie nie zobaczysz w Cafe, bo zginę w wyniku linczu :lol: :lol: :lol:
A póki co: w pokoju istny samorząd - Joy Division z głośników, herbata się parzy, teraz tylko zrobić prasóweczkę i zabrać się za analizę prawną 8)
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-02-26 11:34
| Solitary napisał(a): |
| No ale OK, rozdysponowałam zadania, najwyżej jutro mnie nie zobaczysz w Cafe, bo zginę w wyniku linczu :lol: :lol: :lol: |
O nie, nie... Skrzywdzic panny Martusi nie dam. Zadnego linczu nie bedzie :wink:
| Solitary napisał(a): |
|
A póki co: w pokoju istny samorząd - Joy Division z głośników, herbata się parzy, teraz tylko zrobić prasóweczkę i zabrać się za analizę prawną 8) |
No to pozazdroscic samorzadu. Ja z kolei dzis uprawiam wybitne "bimbanie". Pisze smsy, maile, czasem obserwuje pewne "widoki" za oknem :wink: albo "widoki" w biurze, przesiaduje na kawce w kuchni no i od tej chwili pilnuje Ciebie Martula co by linczu nie bylo, a tak poza tym to mi sie cholernie nudzi...a pomysly na zajecia powoli sie koncza :wink: Nawet nie ma kogo powkurzac na forum :wink:
Dodano: 2008-02-26 11:34
Witam kawopijców kochanych:) normalnie dziś mózg staje wszystki inne opada... moje cudowne oskrzela chyba nie będą się nadawac przez dłuższy czas do niczego, dopóki nie znajdą antybiotyku, który ze mnie nie wypłynie... :roll: i jeszcze kot cały dzień wyżera mi wszystko z talerza i za nic nie mogę się najeść;/
Dottorre, do lekarza, do lekarza bez dwóch zdań...!!!
Dodano: 2008-02-26 11:58
| Narea napisał(a): |
| Dottorre, do lekarza, do lekarza bez dwóch zdań...!!! |
Boje sie konowalow :wink:
:wink:
Dodano: 2008-02-26 13:57
Dobrzy ludzie, poratujcie Red Bullem albo czymś podobnym - mózg mi się lasuje, a mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia. Bogowie, byle do fajrantu...
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-02-26 15:24
Dzisiejszy dzień upłynął mi od jednego spotkania biznesowego do drugiego. Kawy się opiłem, a teraz uskuteczniam domowe nic nie robienie :D
W piątek też mnie z Wami najprawdopodobniej nie będzie na neciku, jadę do Elbląga na uzgodnienia techniczne) możliwe że pojawię się dopiero wieczorkiem albo i w sobotę wieczorkiem.
Ok.Wracam do nic nie robienia
Dobra, przyznaję się muszę coś do żarcia upichcić :lol:
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-02-26 16:08
| Semjan napisał(a): |
| jadę do Elbląga :lol: |
No, no - to juz potem tylko przez miedze dac kroka i jestes u mnie w Gdansku Bratku.. Pomysl nad tym to raptem chyba 60km
Martusia, dla Ciebie cala skrzynka czerwonego byczka :) co bys nam nie padla nad tymi analizami :wink:
Dodano: 2008-02-26 17:48
I tak dzis po przezyciu długich lat w nieświadomości dowiedziałam się, że prawdopodobnie jestem alergiczką... 8O nie no, dziwny dzień, dziwny biorąc pod uwagę, że już druga osoba powiedziała mi, że mam zacząć jeść. ludzie, za takie komenty skłonnam zabić!!!
zatem powiadam wam znad pieczonych ziemniaczków! zapodajcie kawki Kochani wy moi... 8)
:arrow: Semus, olej Dottorra, pomyśl :!: 90 kilometrów i będziesz u MNIE 8)
| El Dottorre napisał(a): |
| Boje sie konowalow |
8O ... no tak, sam wiesz najlepiej co oni tam wyprawiają na zapleczu... ( to było a propo Twojego doktorowania a nie... :wink: )
Dodano: 2008-02-26 18:31
| Narea napisał(a): |
|
:arrow: Semus, olej Dottorra, pomyśl :!: 90 kilometrów i będziesz u MNIE 8) |
No ladne kwiatki, do czego Ty go dziewcze namawiasz :?: Poza tym Ty masz Kreatura swego to jak to tak :?: :wink:
| Narea napisał(a): |
| 8O ... no tak, sam wiesz najlepiej co oni tam wyprawiają na zapleczu... ( to było a propo Twojego doktorowania a nie... :wink: ) |
Patrze i nie wierze - kto Cie tak nauczyl pyskowac? :lol: i to w dodatku do starszych :wink: A co do mojego gabinetu na zapleczu to reklamowac go nie musze, kto tam byl to wie jakie tam cuda potrafie czynic :wink:
Ale i tak Cie lubie Malenstwo Kreaturowe :wink:
Dodano: 2008-02-27 07:21
Saluten wszystkim, ktorzy wlasnie dochodza, dojda i tym ktorzy nie dojda dzis wcale :wink:
:arrow: Martusia - mam nadzieje, ze Cie dzwigiem nie podnosza z lozka po wczorajszym :wink:
Dzis co jakis czas w trojce ciekawe tlumaczenia prezentuja z jezyka polskiego na angielski i tak np:
- Zwierzę Ci się - I'll animal to you :lol:
- Nie rob scen - Don't make any stages :lol:
Kurcze ludzie to maja fantazje, tak sie zastanawiam czy jestem w stanie rownie trafnego tlumaczenia dokonac :wink:
Dodano: 2008-02-27 08:15
Salve magister, widzę że nie tylko ja jestem rannym ptaszkiem, a co do tłumaczeń to ciężka sprawa. Nie chodzi mi tylko o proste zwroty, obecnie muszę się męczyć z tłumaczeniem XVII wiecznych archiwaliów, potrzebnych mi do magisterki to dopiero jest wyzwanie :twisted: :twisted:
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2008-02-27 10:24
Witam.
Wczoraj zdążyłem "upichcić" kanapkę :] zadzwonił Kolega i poszedłem załatwiać z nim sprawę reklamacji telefonu komórkowego. Lubię takie akcje:) Zasadność moich argumentów jak i cięty jezyk zagotowały pana w salonie :lol: Najpierw miał w oczach złość i najchętniej by mnie wywalił, a następnie prośbę bym uprzejmnie dał mu już spokój :D Oj, czuć było zapach krwi:] Nie lubię jak się klientów nabija w butelkę.
Potem poszliśmy na piwko, a dziś....łeb mnie napierdziela jak cholera :D "a mama" mówiła nie zapijaj wódki piwem :twisted:
:arrow: Dottore i Narea
Nikogo nie oleję
i nikogo nie odwiedzę Puchate Misie Ptysie :D
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.