Piractwo. Strona: 2

Dodano: 2007-05-19 11:16

Stary_Zgred napisał(a):
Kiedy tu akurat Paskievicz ma rację, wystarczy przejść się wieczorem do jakiegokolwiek pubu, kina czy sklepu z ciuchami - miejsca te będą oblegan przez ludzi w młodym wieku, którzy wydają w nich więcej niz wynosi cena przeciętnej płyty. Tak na oko jest to młodziez szkolna i studenci.


nie przecze w tym wypadku racje ma, ale sa tez tacy, ktorzy sie do tego grona sie nie zaliczaja i takze jest ich sporo. Jakos trzeba sobie radzic. od kilku dobrych lat muzykuje i chcialabym zeby ludzie kupowali orginalne plyty co by zyc muzyk mogl z tego co lubi a nie dokladal do interesu i kombinowal. sama ciesze sie z orginalu jak dziecko z choinki tylko ze realia sa inne i pod uwage trzeba brac wszystkie czynniki a nie tylko to "Jak byc powinno" , to jest kwestia czysto teoretyczna wyabstrachowana od rzeczywistosci...smutne ale prawdziwe.



Dodano: 2007-05-19 11:28

ehh... co do tych ubrań, piwek i płyt w zmian... ja się jednak wolę ubrać, niż płytę kupić... dla mnie jest to normalna kolej rzeczy... wolę kupić sobie piwko i fajki, niż kupić książkę. no cóż... trudno się mówi, ale uznaję, że nic to komu do tego...moja sprawa przecież. na takie rzeczy wolę wydać pod koniec miesiąca, kiedy kasa mi została, to idę do sklepu i kupuję jakąś płytę...jeśli kasy nie ma...no to trudno... poza tym, ja się na piractwie za dużo nie znam, ściągnęłam w życiu może z trzy płyty, których i tak na polskim rynku bym nie dostała :wink: a przegrywanie płyt...dla mnie to norma, jak pożyczenie książki od kogoś... niby tak samo nie płacimy autorowi, a jakoś biblioteki istnieją i mają się dobrze...i co najważniejsze...są legalne.
przegrywania płyt, czy nagrwania czegoś z radia, jak to ktoś tam wspomniał, człowiek od dzieciństwa się uczy więc co tu nagle linczować


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-19 11:29

Paskievicz napisał(a):
no ta ale żeby do knajpy pójść i kupować browary za 5-7 zł i drinki za dyche to jakoś każdy ma jak zapytam, za to na cd to już ni hu wafla

na ciuchy podobnie, 3 szafy szmat - na to kasa jakoś jest

ah ci biedni studenci :roll:

jeden piątek czy sobota abstynencji i masz 2 płyty 8) jedna wizyta mniej w sklepie z ubraniami i masz średnio od 2 do 5 cd


Zauważyłem w Twoim opisie kolego Paskieviczu kilka interesujących kapel m.in Diary of Dreams, Cradle of Filth, Behemoth, Samael czy Tool. Każda oryginalna płyta tych zespołów kosztuje ok 60 - nawet 70 zł. I bronię teraz tutaj studentów. Wiem jakie mają życie. I nie każdy ma taką szansę aby te pieniądze z nieba z spadły<jak Tobie na przykład.> Nie każdy ma tyle aby pozwolić sobie kupić książkę za 30 zł, a co jeszcze płytę za 50-70zł. To fakt kolego Paskieviczu. Nie można porównywać każdego życia ze swoim. Jak ja mam, to i wszyscy (muszą mieć)mają etc. Jak ja jestem prawy, to wszyscy też...etc. Szanuję Twoję poglądy. Dziwię się że, jeszcze nie chodzisz nago, bo jak mówisz że, każdy powinien zrezygnować z piwka, z ciuchów, to mnie to przeraża.... :) Kolego Paskieviczu, szanuję Twoje poglądu bo piractwo i mnie boli. Ale gdy idę do Empiku czy innych sklepów muzycznych, i widzę płyty za 69 zł, to mnie skręca z bólu, bo mam wiele innych wydatków. I tak zachowują się nie mal wszyscy. Tym bardziej jak jesteś "biednym studentem". No tak ale jak już ktoś kieruje się mottem "raz kozie śmierć", no to jego osobista sprawa:) A jeszcze masz festiwale<nie mów mi że, wolisz kupić płytę, nić pojawić się na CP czy na Metalomanii:)>, koncerty, nowa książka ulubionego pisarza, film w kinie... ehhh...

Czytając posty, dochodzę do wniosku że, wszyscy macie rację. Można innymi drogami dojść do zakupu oryginalnej płyty, i niestety trzeba umieć wybierać, jak to w życiu bywa. I to każdego sprawa czy ściąga muzykę dla swoich potrzeb, czy kupuje oryginalne płyty.

Tak na prawdę temat jest podobny<albo będzie> do tematu o religii, a to jest bezsensu jeżeli chodzi o dojście do odpowiedzi kto ma rację, i to chwałą będzie się dumać. Takie me zdanie.
Pozdrawiam.



Dodano: 2007-05-19 11:32

dlatego proponuję przejść na abstynencję - zamiast na chlanie i knajpy - co tydzień 2 cd - przyjemne z pożytecznym, 8 płytek na miech to i tak sporo

sam funkcjonuję w ten sposób i i tak ledwo nadążam ze słuchaniem tejże muzy :idea:



Dodano: 2007-05-19 11:45

Paskievicz napisał(a):
dlatego proponuję przejść na abstynencję - zamiast na chlanie i knajpy - co tydzień 2 cd - przyjemne z pożytecznym, 8 płytek na miech to i tak sporo

sam funkcjonuję w ten sposób i i tak ledwo nadążam ze słuchaniem tejże muzy :idea:




Heheheehe :) tak tak, najlepiej wszyscy zostańmy pustelnikami, weźmy tylko ze sobą sprzęt hi fi, wszystkie płytki, i ukryjmy się w jaskini gdzieś blisko sklepu muzycznego. A żywić będziemy się wodą deszczową i robakami:) Hehehe:)

I ja nie nadążam ze słuchaniem muzyki:) Idąc do sklepu kupując oryginał, patrzysz a tu kolejne pięć nowych płyt... 8O i pytasz siebie k...a kiedy to wyszło????

Swoją drogą gdyby politycy zamiast czytając PLAYBOYE, CKM czy inne bzdury, pomyśleli by jak tu zwalczyć piractwo drogą ugodową, z korzyścią dla wszystkich, to może było by mniej takich tematów:) OK, kończę bo chyba offopuję:)



Dodano: 2007-05-19 12:24

wszystkie płyty kapel jakie wyciągnąłęś z mego opisu poza Diary of Dreams (które to wyjątkowo nie wiem z jakiej okazji kosztuje koło 50 zł) mieszczą się pomiędzy 30 a 40 zł - patrzyłem w poniedziałek w Media Markt

EDIT: poprawka sibgiel Slaves Shall Serve Behemotha jest jeszcze tańszy bo kosztuje bodajże 22 lub 23 zł jak pamiętam



Dodano: 2007-05-19 12:35

jeśli widzę sobie płytkę za 80 złotych(bo jakoś jak widzę coś, co chciałabym mieć, to szlag mnie trafia, większość jest w takiej granicy 0_O)to uznaję, że jak dla mnie to są jakieś 4 wyjścia na piwko... patrząc na to, że za 5 złotych ma się browar, a 3 mi w 100%starczają na jedno wyjście, no i papieroski... jakoś nie mogłabym sobie odmówić wyjścia w tygodniu ze względu na słuchanie płyty... na oryginały mogłam sobie w skandynawii pozwolić... jak płyty kosztowały grosze... wtedy mogłam wejść do muzycznego, przeszukać stos płyt w klimacie i wybrać 10, które mi odpowiadały... a tak...no to sorry...
poza tym, Paskievicz, chłopie! zrozum, że każdy ma inny sposób bycia, inne życie i nie wszyscy muszą być tacy jak ty!! ty nie wyjdziesz do knajpy, to wszyscy nie powinni!! możesz w końcu zrozumieć, że jeśli ktoś nie jest taki jak ty, to nie znaczy, że trzeba go tępić ?!?zachowanie rozpieszczonego jedynaka, któremu przez całe życie wmawiano, że jest najlepszy i wie najlepiej :? (sorry MOD, ale już się nie mogłam powstrzymać od krytyki innego użytkownika :? )


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-19 12:56

frija napisał(a):
jeśli widzę sobie płytkę za 80 złotych(bo jakoś jak widzę coś, co chciałabym mieć, to szlag mnie trafia, większość jest w takiej granicy 0_O)to uznaję, że jak dla mnie to są jakieś 4 wyjścia na piwko... patrząc na to, że za 5 złotych ma się browar, a 3 mi w 100%starczają na jedno wyjście, no i papieroski... jakoś nie mogłabym sobie odmówić wyjścia w tygodniu ze względu na słuchanie płyty... na oryginały mogłam sobie w skandynawii pozwolić... jak płyty kosztowały grosze... wtedy mogłam wejść do muzycznego, przeszukać stos płyt w klimacie i wybrać 10, które mi odpowiadały... a tak...no to sorry...
poza tym, Paskievicz, chłopie! zrozum, że każdy ma inny sposób bycia, inne życie i nie wszyscy muszą być tacy jak ty!! ty nie wyjdziesz do knajpy, to wszyscy nie powinni!! możesz w końcu zrozumieć, że jeśli ktoś nie jest taki jak ty, to nie znaczy, że trzeba go tępić ?!?zachowanie rozpieszczonego jedynaka, któremu przez całe życie wmawiano, że jest najlepszy i wie najlepiej :? (sorry MOD, ale już się nie mogłam powstrzymać od krytyki innego użytkownika :? )


podpisuje sie pod tym. nie wszystkie wrony kradcza tak samo jak ty, kazdy ma inny styl zycia i nie nalezy mu sie wpire***ac z buciorami. To jest tak jak gdybym byla przeciwniczka sexu przed malrzenskiego i jechala po wszystkich którzy bzykaja sie bez slubu.
Uzyles dobrych argumentow na poczatku i czesciowo masz racje, ale tylko czesciowo bo tak naprawde racja lezy po srodku. wiec albo wszyscy ja maja albo nie ma jej nikt...O! 8)



Dodano: 2007-05-19 14:45

Paskievicz, powiedz mi, do jasnego ch***, gdzie niby znalazłeś np. najnowszą płytę zespołu Tool za 30-40zł :?: :?: :?: :?:

No słucham :!:

Więc nie pier*** bzdur bo wiem jak się kształtują ceny płyt np. takiego zespołu, dochodzą nawet do 80 zł, nie mówię tu bynajmniej o srpzedaży na allegro, ale o normalnych sklepach muzycznych w Polsce.

Ktos wcześniej napisał, że w Irlandii wystarczą 2 godz. pracy żeby sobie kupić oryginalną płytę z muzyką. I owszem - racja. Sama sprawdziłam - w typowym dublińskim sklepie muzycznym płyty kosztują 19.99 euro - niby tyle co w Polsce w rpzeliczeniu, ale porownajmy z zarobkami a dostrzeżemy wielką różnicę!!! Ja żeby zarobić w Polsce na płytę (na niedawno wydany album jakiegoś zagranicznego zespołu z mainstreamu) muszę pracować...2 dni!!! No to sorry, ale coś tu chyba jets nie tak?


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-05-19 14:56

ja znalazlem w 1 min za 28 zloty :]
dzieci komputera a nie potrafia szukac.



Dodano: 2007-05-19 14:58

poza tym można poruszyć jeszcze jedną kwestię... za czasów nie posiadania neta, nie posiadania źródeł do jakieś muzyki wszystko kupowałam... usłyszałam od kogoś zafascynowanego jakąś tam kapelką, że jest świetna, czy np. przeczytałam gdzieś o jakieś kapelce i kupowałam płytę... no i w wypadku, gdy mi się nie spodobała traciłam takim sposobem 50 zł(jakoś tak kiedyś kosztowały)... powiesz mi, że nie słuchasz niczego nowego, zatrzymałeś się tylko na danej grupie znanych i lubianych zespołów i nigdy nie ściągasz niczego, by się nawet przekonać, co t ow ogóle jest? bo jak mi kumpela mówi, że Ulver jest boski, to nie oblatuję wszelkich sklepów, żeby znaleźć jego płytę, ale włączam emula i sprawdzam, czy gust mamy podobny...


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2007-05-19 15:08

soundcliniqum napisał(a):
ja znalazlem w 1 min za 28 zloty :]
dzieci komputera a nie potrafia szukac.



Gówno mnie obchodzi gdzie to w necie znalazłeś - powiedz gdzie na połkach sklepowych w normalnych - nieinternetowych - sklepach muzycznych znalazłeś np. "10 000 days" Tool za 28 zł? Bo ja widziałam pół roku temu w cenie od 69 zł w górę.


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-05-19 15:11

I właśnie dlatego w każdym szanującym się sklepie muzycznym stoją odtwarzacze. W niektórych (np w muzarcie w ZG) podchodzisz do sprzedawcy i mówisz 'puść mi pan tę pozycję'. Druga sprawa, mp3 to nie ten sound. Różnice w panoramie, przekłamana góra, itp. trzeba natomiast mieć naprawdę dobry sprzęt i ucho, żeby to wysłyszeć.
ALE!
Bez grubego portfela nie da się zmontować sensownej płytoteki.



Dodano: 2007-05-19 15:11

minawi napisał(a):
Paskievicz, powiedz mi, do jasnego ch***, gdzie niby znalazłeś np. najnowszą płytę zespołu Tool za 30-40zł :?: :?: :?: :?:

No słucham :!:

Więc nie pier*** bzdur bo wiem jak się kształtują ceny płyt np. takiego zespołu, dochodzą nawet do 80 zł, nie mówię tu bynajmniej o srpzedaży na allegro, ale o normalnych sklepach muzycznych w Polsce.

Ktos wcześniej napisał, że w Irlandii wystarczą 2 godz. pracy żeby sobie kupić oryginalną płytę z muzyką. I owszem - racja. Sama sprawdziłam - w typowym dublińskim sklepie muzycznym płyty kosztują 19.99 euro - niby tyle co w Polsce w rpzeliczeniu, ale porownajmy z zarobkami a dostrzeżemy wielką różnicę!!! Ja żeby zarobić w Polsce na płytę (na niedawno wydany album jakiegoś zagranicznego zespołu z mainstreamu) muszę pracować...2 dni!!! No to sorry, ale coś tu chyba jets nie tak?



Kasiu zapomnialas wspomniec o mega przecenach bo 20 eur to cena za nowosci...w wakacje w sklepach muzycznych na wyspie mozna dostac plyte na wyprzedarzy za ok 10-15 eur i to jesli o nowosci chodzi znaczy wydawnictwa z roku bierzacego...starsze rzeczy mozna dostac juz od 4 eur...przypominam ze najnizsza stawka za godzine pracy w irlandii wynosi 7,65e.



Dodano: 2007-05-19 15:13

to po ci internet?zeby wlasnie glupoty wypisywac.
oczywiste jest ze w mm i innym sklepie bedzie
wyzsza cena,nie trzeba byc ekonomista,
jest pelno kosztow ktore wplywaja na cene.

a sklep internetowy jest nienormalny? :lol:
nie swiatowa jestes kolezanko



Dodano: 2007-05-19 15:14

CHMK napisał(a):

Bez grubego portfela nie da się zmontować sensownej płytoteki.


wszystkiego miec nie mozna ... takie zycie



Dodano: 2007-05-19 15:26

No to i ja wsadze swoje 3 grosze... Ludzie toczycie piane bez sensu... Nie wiem czy ktoś miał do czynienia z prawnym aspektem piractwa.
Jest wyraznie napisane (nie bede cytowal doslownie) - piractwem nazywa sie: kopiowanie tworczosci, a potem czerpanie zyskow (dla mniej pojetnych --> kopiuje i sprzedaje to co skopiowalem). Kopiowanie na uzytek wlasny (czyli odsluch dla wlasnej przyjemnosci) nigdzie nie bylo zakazane. Dlatego tez sprawy dotyczace formatu mp3 sa dosyc trudne do rozpatrywania. Ciezko jest udowodnic posiadaczowi mp3 - w jakim celu sluza mu jego zbiory. Czytajac niektore wypowiedzi mam wrazenie, ze ich autorzy mysla, ze mp3 to juz jest przestepstwo. Bzdura - Majac oryginalna plyte, zawsze przerabiam ja na mp3 - czy to jest wykroczenie? Napewno nie.

P.S. To co napisalem powyzej bylo wciaz aktualne chyba, ze ostatnio zmienily sie przepisy w tej kwestii...



Dodano: 2007-05-19 15:27

soundcliniqum napisał(a):


a sklep internetowy jest nienormalny? :lol:
nie swiatowa jestes kolezanko



po pierwsze nie jestem twoją "kolezanką", koles

po drugie - w "normalnym" sklepie muzycznym nie musisz płacić za przesyłkę, bo dostajesz płytę do ręki, "kolego", czego nie ma oczywiście w sklepach internetowych, więc dolicz sobie jeszcze z dychę za przesyłkę i cena ci wyjdzie wyższa. co nie oznacza, że nigdy nei kupowałam płyt poprzez internet, zrobiłam to jednak tylko wówczas, kiedy chcialam mieć płytę oryginalną zaraz po jej premierze, a że w moim rodzinnym miasteczku nie ma nawet sklepu muzycznego z prawdziwego zdarzenia, to pozostawała tylko opcja zakupu przez internet.

poza tym wracam jeszcze raz do kwestii porownania cen płyt u nas i w innych krajach oraz korelacji zarobkow i tychże cen - to mnie właśnie boli, bo gdyby u nas za godzinę pracy przeciętnie można było otrzymać 25 zł, to myślę, że nikt nie narzekałby na ceny płyt!


i , koles, nie pisz jednego posta pod drugim, bo do tego sluży EDYCJA, jesli nie wiesz, to nie jestes "swiatowy" :lol:


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-05-19 15:38

w normalnym sklepie nie placisz za przesylke?
karitas sponsoruje wysylke z magazynu,towarowanie,magazynowanie,marze,cla,wynajem powierzchni,place pracownikow,samochod sluzbowy prezesa ...
itp itd

ile przesylka kosztuje? 2-5 euro.prawie tyle co w polsce - 7 -12 pln
zakladajac ze chce sie miec przesylke monitorowana,ubezpieczona,i za 2 dni w domu to koszt plyty jest ponizej 60 zl.Zebrac sie w 3-4 osob i juz prawie nie ma kosztow.

zreszta moze lepiej ze sa wlasnie tacy ludzie jak ty.Bede mial przez to wiecej tanszych plyt

:lol:



Dodano: 2007-05-19 15:49

soundcliniqum napisał(a):


Zebrac sie w 3-4 osob i juz prawie nie ma kosztow.




Może rozwiniesz tę wypowiedź?


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-05-19 15:52

Fauście, dalej tak jest. Emulowcy też nie są ścigani, dopóki nie udostępniają masy nielegalnych kopii.



Dodano: 2007-05-19 16:01

dr_Faustus napisał(a):
No to i ja wsadze swoje 3 grosze... Ludzie toczycie piane bez sensu... Nie wiem czy ktoś miał do czynienia z prawnym aspektem piractwa.
Jest wyraznie napisane (nie bede cytowal doslownie) - piractwem nazywa sie: kopiowanie tworczosci, a potem czerpanie zyskow (dla mniej pojetnych --> kopiuje i sprzedaje to co skopiowalem). Kopiowanie na uzytek wlasny (czyli odsluch dla wlasnej przyjemnosci) nigdzie nie bylo zakazane. Dlatego tez sprawy dotyczace formatu mp3 sa dosyc trudne do rozpatrywania. Ciezko jest udowodnic posiadaczowi mp3 - w jakim celu sluza mu jego zbiory. Czytajac niektore wypowiedzi mam wrazenie, ze ich autorzy mysla, ze mp3 to juz jest przestepstwo. Bzdura - Majac oryginalna plyte, zawsze przerabiam ja na mp3 - czy to jest wykroczenie? Napewno nie.

P.S. To co napisalem powyzej bylo wciaz aktualne chyba, ze ostatnio zmienily sie przepisy w tej kwestii...


ZABRANIA SIE KOPIOWANIA I ROZPOWSZECHNIANIA- jesli o plyty audio chodzi i jedno i drugie to przestepstwo, jesli sciagasz mp3 i nie udostepniasz katalogu do sciagania innym, nie ma przestepstwa bo to uzytek wlasny, jesli jednak udostepniasz katalog innym uzytkownikom netu lub przyjda do ciebie znaj0omi i puszczasz im jest to juz uzytek publiczny i jesli nie masz zgody autora popelniasz przestepstwo.



Dodano: 2007-05-19 16:06 Zmieniono: 2007-05-19 16:12

może rozwinę ja ...

znajdujesz jeszcze 3-4 inne osoby i zamawiacie cd razem, ciężko się domyślić nie? zdaża się też, że powyżej jakiejś kwoty zamówienia przesyłka jest gratis :idea:

poza tym Toola widziałem w Media Markt za 42 zł :idea:, jego cena wynosiła 69 zyla w dzień premiery, po tygodniu w Empiku kosztował już 49 zł

EDIT: właśnie zauważywszy migający mi nad banią banner DAIMONION i Love Industry zachęcający do kupienia ich płyty, zastanawiam się po kiego wafla DP reklamuje tą płytę ? hmmmmmm idąc waszym tokiem myślenia banner powinien wyglądać tak "DAIMONION - dzisiaj premiera na E-mule - ściągaj i nie pozwól aby Love Industry dostawiło następne auto do garażu !" :idea:



Dodano: 2007-05-19 16:09

Lynn napisał(a):

(...) lub przyjda do ciebie znaj0omi i puszczasz im jest to juz uzytek publiczny i jesli nie masz zgody autora popelniasz przestepstwo.


To nei zupełnie tak, Lynn, bo jesli znajomi przyjda na prywatna imprezke na chacie to mozna to podciagnac pod dozwolony uzytek osobisty a nie publiczny:

"Zgodnie z cytowanym powyżej art. 23 ust. 2 pr. aut. użytek osobisty rozciąg się na osoby pozostające w związku rodzinnym lub towarzyskim. W ramach dozwolonego użytku będziemy mogli zatem odsłuchiwać w kręgu rodziny utwory muzyczne, nagrać na dyskietkę utwory Mp3 i podarować je bratu lub przyjacielowi czy wykonać kuzynowi kopie artykułu prasowego. "

no chyba, że uzyskujemy jakas kase z tej imrpezki albo osoby bedace na niej wykraczają poza grono znajomych (np. płatna imrpeza otwarta w terenie czy cos w tym stylu)

Aha, zeby nie było to tekst wzielam z : http://www.prawnik.net.pl

Poza tym polecam zapoznanie się z prawem autorskich - jest tam wiele nie do konca okreslonych przepisow - bo mozna roznie interpretowac ten "osobisty dozwolony uzytek" - a to jest furtka do legalizacji sciaganych z netu mp3...


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2007-05-19 16:15

No dobra, to teraz będą moje "trzy grosze " do tej dyskusji.
Rzeczywiście, ceny w naszych sklepach (internetowych i normalnych - typu Media Markt) są koszące. Ostatnio zdziwiło mnie, że nie ma różnicy pomiędzy tzw. mini albumem a pełnowymiarową płytą (tak jest np. w przypadku Diary of Dreams, chociaż singiel Dioramy chodzi po około 30 zeta). Mam szczęście, że część mojej ponurej rodzinki mieszka w Gremanii, więc jak mam wyjątkową potrzebę zakupową, a akurat jestem bez kasy, to mi podeślą o co poproszę (rozliczamy się później). Z internetowych zakupów również często korzystam, ale raczej bezpośrednio u producenta, tzn. poprzez wytwórnię do której dany artysta należy (jesli takowa prowadzi własną sprzedaż via internet). No i żeby nie było watpliwości, to jestem już od dość dawna na własnym utrzymaniu, więc kasy od rodziców nie dostaję, a z racji wykonywanego zawodu piractwu zdecydowanie mówię NIE!


"Pesymista to tylko dobrze poinformowany optymista"


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło