covery Dodano: 2006-06-13 22:31
co sądzicie o coverach rockowych znanych przebojów jak np. Yngwie Malmsteen, który nagrał cover przeboju ABBY "Gimme, Gimme, Gimme", parodie jak dzieła Ten Masked Men (np. "Ooops I did it again" Britney), czy klasyków jak Beethoven w wykonaniu Satrianego.
Co też sądzicie o działaniu w drugą stronę jak np. "Poison" Alice Cooper w wykonaniu Groove Coverage ?
In Nomine Noctis
Dodano: 2006-06-13 22:40
Słyszałem to "Gimme..." zagrane przez Malmsteena i jak dla mnie brzmi fantastycznie ale za to nie słyszałem Bethovena zagranego przez Satrianiego. To jak muzyk wykona cover zależy wyłacznie od niego. Jedni staraja sie idealnie go odegrac, drudzy dany utwór przedstawiają wg, własnych pomysłów niemalze wszystko w nim zmieniajac poza melodią wiodącą i tekstem.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-13 22:48
geniuszem parodji jest Ten Masked Men. Zrobili death metalowe covery kiczu ze sceny pop. polecam gorąco. pierwszy raz ich słysząc płakałem prawie ze śmiechu :D
In Nomine Noctis
Dodano: 2006-06-13 22:53
O, niesłyszałem o tym. A słyszałeś może o takiej Łódzkiej kapeli jak Ametria? wykonali dwa covery. Pierwszy to hard rockowa wersia "4 Pancernych" a druga to heavy metalowa wersja Hiszpanskiego, znanego utworu "Baj lando" czy jakoś tak się pisało. Gdybyś postanowił go znaleźć, jest zapisany na ich płycie pod tytułem "Hiszpański Hicior".
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-13 23:00
polecam Freestlera w wersji poznańskiej kapeli Lebenssteuer :)
In Nomine Noctis
Dodano: 2006-06-13 23:02
A ja "Die, Die My Darlin" Metallicy w wykonaniu Złoto Stockiej kapeli Au100k. Ja gram w tej kapeli. Nigdy nie moge powstrzymac sie od śmiechu gdy go gramy :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-13 23:59
ale "Die Die my Darling" w wykonaniu Metallicy to tez cover. Zespołu The Misfits:)
I'm rolling like a stone... never creep.
Dodano: 2006-06-14 06:44
No cóż covery są,były i będą. Podobnie jak są dobre i złezespoły to tak samo jest z coverami. Wiele z nich mi się podoba i uważam, że są o wiele lepsze od oryginałów (np. Ejoy the silence Lacuna Coli lub Moonlight, Tainted Love w wykonaniu Mansona i wiele wiele innch) ale są też porażki totalne (np. Poison Coopera w wykonaniu jakiejś disco blondi:/)
"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."
Dodano: 2006-06-14 10:18
A niech ktoś mi powie, kto jest prawowitym właścicielem "Whiskey In The Jar" Bo słyszałem 3 wykonania tego utworu. Jedno to Metallica, drugie To Bob Dylan a co do trzeciego to nie znam wykonawcy ale brzmiało staroscią w każdym razie :twisted: Tak, zgodze się z Tobą Gwynbleidd'zie czasem cover wychodzi lepiej niż oryginał. Tak np, "Little Think" Jimego Hendrixa, zagrane przez Steviego Ray Vaughana brzmi stokroć lepiej niż oryginał. No może przekoloryzowałem ale poprostu...posłuchajcie i sami ocencie.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-14 10:54
"Whiskey In The Jar" jest ponoć ludową pieśnią irlandzką, ale nie daje głowy.
In Nomine Noctis
Dodano: 2006-06-14 11:02
Hehe, jeszcze lepiej. Teraz to już w ogóle zbaraniałem. A posłuchajcie sobie utwór "Twist in my sobriety" w wykonaniu Dreadful Shadows, też ciekawie zinterpretowany kawałek przez muzyków.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-14 11:08
W moim odczuciu covery w większości przypadków wypadają dobrze.
Tylko,że wykonanie takie musi różnić się od pierwowzoru np.Apocaliptica grając Metallicę...no bo po co wiernie kopiować orginał...
W zasadzie to jak tak popatrzę na dyskografię zespołów,to praktycznie każdy w początkach (albo i nie-patrz Dream Theater) grał jakieś covery.
A "Sleepless" Cradle of Filth jak Wam się podoba?
Pytanie: co to jest - "665,95" Odpowiedź: szatan z Biedronki:-P
Dodano: 2006-06-14 14:54
Pierwsze dwa albumy Apocalytpicy to same covery ale wkońcu zaczęli tworzyć po swojemu i to cholernie pieknie. Reflections i Apocalyptica to są chyba ich dwa najleprze albumy ale wiem, że są tu ludzie, którzy maja odemienne zdanie.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-14 15:51
"Oops, I Did It Again" i "The Final Countdown" wykonane przez Children Of Bodom są genialne 8) Zrobili jeszcze m.in. "Rebel Yell" Idola i też spoko im wyszło :D Metallica za to fajnie zagrała właśnie "Whisky In The Jar", "Die Die My Darling" i "Marsz Imperialny" ze SW a Najtłiszowi fajnie wyszło "Over The Hills And Far Away" Moore'a . Co do syfów to jak usłyszałem "Poison" w wykonaniu Groove Coverage to myślałem, że telewizor rozwalę :evil: Wiem wiem covery były i będą i chociaż zdarzają się gówna to i tak zgadzam się że wiekszość wychodzi ok i czasami fajnie się słucha nowych wersji utworu :D Nie lubię tylko kiedy artysta chce jak najdokładniej odegrać oryginał bo wtedy to dla mnie nie ma sensu dla mnie liczy się nowe spojrzenie na utworek :)
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-06-14 18:00
To jest tak, że niektóre covery sa poprostu udane , a inne nie. Najbardiej przerazają mnie takie przeóbki, podróbki które wrecz kaleczą uszy.
np. Frozen Madonny w wykonaniu Milczenia Owiec albo Carless Whispers - Georga Michaela w wykonaniu Delight...
O wiadomym Poison nie wspomnę nawet...
Dodano: 2006-06-14 18:27
Znam wymienione poniżej covery wykonywane przez Children Of Bodom i przyznam, że nawet mi się podobają (szczególnie "Rebel Yell" :D ).
Podobnie wymieniona tu Ametria popisała się swoim "Hiszpańskim Hiciorem", a "Sweet Dreams" Marilyn Manson`a jest moim zdaniem lepszy od orginału.
Ogólnie rzecz biorąc covery to dobra rzecz- oczywiście jeśli są przemyślane i nie powielają wzorca.
[img:c20ec57fc2]http://images21.fotosik.pl/277/bb0cde48e364092a.jpg[/img:c20ec57fc2]
Dodano: 2006-06-14 20:21
A czy ktoś z was kojarzy "Painkiller" zagranego przez Death? Jak wam się podoba ten kawałek zagrany jako cover przez Death? Dla mnie Chuck zagrał tą solówke lepiej niż sam Glen Timpton. Zagrał ją tak lekko i czysto a tam w Judas jest ona taka siarczysta, troche jakby zanieczyszczona.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-06-15 13:05
Fakt - naprawdę mało jest takich coverów, które brzmią lepiej i ciekawiej niż oryginały. Dla mnie naprawdę dobre jest "Sweet Dreams" Mansona - w oryginale zdaje się, że Eurythmix do wykonywało. Poza tym ciekawa jest aranżacja i wykonanie (choć niektórych to bulwersuje...) "Hellowed by the name" Cradle of Filth, w oryginale Iron Maiden.
A "Whiskey in the Jar" to przecież w oryginale wykonywało Thin Lizzy?
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2006-06-15 13:34
"Hallowed..." udało się Kredkom znakomicie :D , podobnie zresztą jak "Remember Tomorrow" w wykonaniu Opeth.
Chciałbym zauważyć, że twórczość niektórych artystów opiera się na wykonywaniu coverów- przykładem mogą być tu The String Quartet, wykonujący smyczkowe tribute`y m.in. NIN, SOAD czy Nirvany, albo Richard Cheese, który wraz z zespołem tworzy jazzowe aranżacje utworów artystów reprezentujących bardzo odmienne nurty, np. Slipknota, Madonny, Prodigy... i trzeba przyznać, że brzmi to dość orginalnie. Aha... no i jeszcze wspomniane już przez Dark_Viper`a Ten Masked Men.
[img:c20ec57fc2]http://images21.fotosik.pl/277/bb0cde48e364092a.jpg[/img:c20ec57fc2]
Dodano: 2006-06-15 14:52
Whiskey in The Jar nagrał przed Metallicą Thin Lizzy ale myzke i słową są z tradycji irlandzkiej... czyli nie wiadomo czyje:)
I'm rolling like a stone... never creep.
Dodano: 2006-06-15 21:28
A co powiecie o "odkurzaniu" przez zespoły rockowe i metalowe muzyki poważnej ?? według mnie świetny pomysł.
In Nomine Noctis
Dodano: 2006-06-15 21:45
Odpowiadając na pytanie, mogę rzec, że kiedyś nałogowo słuchałam muzyki klasycznej i do tej pory uwielbiam covery różnych kawałków (choć niekiedy przy marnym wykonaniu jest to zwykła profanacja).
Obecnie (jakoś od roku :D) moim ulubionym coverem jest Haujobb "Speed of pain" (Mansona). Ubóstwiam połączenie wstępu do "Closer" NIN, elektroniki i erotycznego wokalu haha :D
Dodano: 2006-06-15 21:56
Przyjemnie jest posłuchać na przykład "V Symfonii" w wykonaniu Satrianiego albo "Czterech Pór Roku" granych przez Sinergy.
[img:c20ec57fc2]http://images21.fotosik.pl/277/bb0cde48e364092a.jpg[/img:c20ec57fc2]
Dodano: 2006-06-15 23:25
A znacie "Hall of the Moutain King" Edwarda Griega w wykonaniu Ritchie'go Blackmore'a ?? polecam :)
In Nomine Noctis
Dodano: 2006-06-17 13:52
Heh, ja zapodam nieco inną klasyką, powielaną i przetwarzana tyle juz razy, że nie da się tego zliczyć. Chodzi mi o Sabbathowego Paranoida, chyba prawie każdy zespół to grał w swych początkach, a nieraz też i publikował. Według mnie najlepiej wykonał to Randy Rhoads w solowym projekcie Ozza.
Następni w kolejce są Megadeth i ich wykonanie tego numeru akustycznie, po prostu mistrzostwo świata.
Aranżacja Snowblind Systemu Downowego jest też wprost niesamowita, natomiast Faith No More i ich wykonanie War Pigs jest niezłe aczkowiek za bardzo odgrywane jak w oryginale, szkoda ale również godne.
A jeśli chodzi o Sabbathów to oni też coverowali na swym debiutanckim albumie, przecież Evil Woman nie jest ich własna twórczością, więc i oni nie odbiegają od transponowania cudzych kawałków.
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!