Dodano: 2007-10-30 17:43
Dodano: 2007-11-03 22:54
Dodano: 2007-11-06 21:53
Ja też nie.. a przez tą uczelnię, dojazdy, pustkę, ostatnio umysł mi się lansuje i nawet fajnych śnień nie miewam... Dziwne.
Dodano: 2007-11-06 22:17
Myślę, że to nie brak snu. Na pewno coś się śni, nawet drobnostka, z tym że nie zawsze to pamiętamy i mamy wrażenie jakby noc była tylko pustką.
Przechodziłam taki okres, gdzie przez dłuższy czas nie zapamiętywałam żadnego z moich snów, mając wrażenie, że nic się nie śniło...
Dodano: 2007-11-07 13:29
| Rubi napisał(a): |
| Myślę, że to nie brak snu. Na pewno coś się śni, nawet drobnostka, z tym że nie zawsze to pamiętamy i mamy wrażenie jakby noc była tylko pustką.
Przechodziłam taki okres, gdzie przez dłuższy czas nie zapamiętywałam żadnego z moich snów, mając wrażenie, że nic się nie śniło... |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-07 13:30
A mi sie gołe baby śniły i jest zajebiście :lol:
.
Dodano: 2007-11-07 13:33
A potem w tym śnie pojawiłem sie ja z rachunkiem za te panienki i w tym momencie sie obudziłeś cały zalany potem :lol: :twisted: 8)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-07 13:46
| KostucH napisał(a): |
| [quote:c159ffb8b3="Rubi"]Myślę, że to nie brak snu. Na pewno coś się śni, nawet drobnostka, z tym że nie zawsze to pamiętamy i mamy wrażenie jakby noc była tylko pustką.
Przechodziłam taki okres, gdzie przez dłuższy czas nie zapamiętywałam żadnego z moich snów, mając wrażenie, że nic się nie śniło... |
Ehhh, ja tam uwielbiam śnić, to zawsze jakaś odskocznia- mogę np. pożądnie komuś wklepać :twisted: zuooo 8)
Dodano: 2007-11-07 14:14
Taaaa, miałem kiedyś taki sen, że sie stroiłem w odpowiedni kamuflarz, a potem szedłem na polowanie... na ludzi z mojego miasta. Oczywiscie zawsze byłem snajperem. I co mi sie dodatkowo w tym śnie podobało to to, że gdy ktoś nagle padł trupem na ziemie to wszyscy szli dalej...jakby trup na ulicy to była codzienność. 8)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-07 22:11
Esh... nie czuję chyba bluesa...
To nie to samo co dosłownie zmierzyć sie z jakimś drehem, albo skinem, co Rubi??
"wyp...laj!! Twoja stara!!" 8)
Dodano: 2007-11-08 17:18
Drech to nic...miewało sie jeszcze inne dosyc nie przyjemne sny :roll:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-11-08 19:23
Ja z nieprzyjemnymi snami po prostu walczę... Jak coś idzie nie po mojej myśli, to sobie mówię- Kutwa! To mój sen, ja tu rządzę! Będzie tak jak ja chcę! No i sie udaje :twisted:
Ale to też kwestia autosugestii. To czasem wymaga wyćwiczenia...
Dodano: 2007-11-08 19:48
Mnie się dziś śniło rysowanie, ale to był najdziwniejszy obrazek ever.. chociaż na tematykę nie narzekałam... :twisted: w każdym razie, raz był to rysunek, raz realia 8) i było hmmmm
ciekawieeeee 
Dodano: 2007-11-08 19:50
Ciekawe sny macie, wzorniaki hehe :D
Ostatnio naoglądałem się kinowych Transformers i we śnie trafiłem w sam środek konfliktu takich wielkich mechów... Poezja. Swoją drogą, fajny film, pozytywnie mnie zaskoczył. :twisted:
Dodano: 2007-11-09 09:28
czytam wszystkie wasze posty i normalnie w głowie mi sie kręci. opowiem wam co mnie sie przytrafiło. Dwa miesiace temu zginał w wypadku samochodowym mój ex-chłopak. nie mogłam sie z tym pogodzic..i do tej pory nie mogę. Nie moge zasnać, a jesli juz mi sie uda zasnąć to ten sen jest bardzo niespokojny :-/ od dwóch miesięcy często mi śie wlasnie snil Darek. raz snił mi sie w calej krasie..potem nagminnie śniły mi sie cmentarze..i to ze szukam jego grobu. Nie wytrzymałam więc dłużej i postanowiłam jechać na jego grób. Wogóle to na pogrzebie jego nie byłam bo nie byłam w stanie z tego względu ze widziałam go w trumnie zanim go skremowali, gdybym w dniu pogrzebu weszła do kościoła i zobaczyła taka malą uRnę i to co z niego zostało to bym nie wytrzymala psychicznie. Niedawno śniło mi sie że jestem na cmentarzu takim upiornym, zaniedbanym..biegam i szukam jego grobu. Nagle widze światło w tuneLu z drzew biegne w strone tego światła mijam jakies drzewo znowu i nagle okazuje sie..że stoje jakby na uboczu...wokół mnie jakaś mała ląka..i nagle ukazuje mi sie tabliczka z imieniem i nazwiskiem mojego chłopaka..ile miał lat i takie tam. to jest taka tabliczka jak sie w ziemie wbija jak chowaja człowieka. W koncu nie wytrzymałam i pojechałam na ten cmentarz. Nie uwierzycie co sie okazało jak dojechałam..Znalazłam jego grób..w tym samym miejscu które mi sie przyśniło !!!!! Nie byłam na pogrzebie, nie wiedziałam gdzie on leży..to mi sie przyśniło..to jeszcze nie wszytko..mam wrazenie ze od tamtej pory sypiam jeszcze gorzej. a dzis tez mi sie śnił..tym razem jednak taki strasznie zaniedbany..nieogolony i bez kilku zębów na przodzie..nie wiem co to znaczy wszystko. modle sie za niego codziennie ale chyba to nie wystarczy. Nie wiem czy on chce mi cos powiedzieć, czy coś mam dla niego zrobić? czy on cos chce ode mnie?? nie wiem juz sama :-/. Tak nie może być ..bo zwariuje :-/ byłam ostatnio u psychologa i przepisał mi leki antydepresyjne. Ludzie mam 22 lata i depresje :-/
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]
Dodano: 2007-11-09 09:44
Hej, spokojnie, nie łam się. Psychologiem nie jestem, ale wiem co to deprecha, więc może coś poradzę. Spróbuj gdzieś wyjechać, zmienić klimat, oderwać się od rzeczywistości, to często pomaga bardziej niż najlepsze leki. Wierzę, że dasz radę i wyjdziesz z tego stanu, w końcu nie istniejemy po to, by ciąglwe cierpieć. Pozdrawiam gorąco.
Dodano: 2007-11-09 09:53
Po pogrzebie bliskich osób również miewałam sny...
jeżeli był to przeraźliwy ból, po stracie, zazwyczaj przychodzili mnie przytulić... albo pocieszyć...
może Twoje sny są spowodowane, stanem nerwów, niewątpliwie paskudnie naruszonych.
Sądzę, że dopóki nie pogodzisz się w pełni z tym tragicznym wydarzeniem, dopóty będą cię nękać koszmary...
Bardzo Ci współczuję... mnie pomogła wiara, oraz przekonanie, że oni tak naprawdę będą żyć póki będę o nich pamiętać, i że zawsze będą mnie strzec, bez względu na to czy będę czuć ich obecność czy też nie...
Serdecznie pozdrawiam
<ściska>
Dodano: 2007-11-09 22:35
Śniło mi się, że płaczę ze szczęścia.
I starzy znajomi... bardzo starzy, nie widziani od ponad 12 lat.
Czuję, że coś mi się w głowie odblokowało. Tylko co to znaczy??
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it
Dodano: 2007-11-10 11:31
Dziękuję Kochani za ciepŁe SŁowa..JeśLi chodzi o wyjazd..to raczej nie mam takiej możliwości..Nie stać mnie poprostu :-/. Wiem Że z czasem to minie..ale poki co..moze jeszcze za krótki czas upłynał Żeby sie całkiem z tego wygrzebać. Wiadomo jak jestem wsród znajomych..to o tym nie mysle..najgorsze są jednak wieczory..wtedy wszystko wraca.
Wiem że on by nie chcial żebym sie smuciła ale wiadomo to silniejsze od człowieka. Czas leczy rany (albo przynajmniej zalecza)
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]
Dodano: 2007-11-10 11:34
Dodano: 2007-11-10 13:57
Wierzymy, że dasz radę <cieplutki tulik> :wink:
Dodano: 2007-11-10 22:36
Łatwiej byłoby mi o tym nie mysleć gdyby on mi sie przestal śnić... bo nie wiem jak mam to interpretować i co o tym myslec..więc na ten temat tez chce poznac wasze zdanie :-/ ..mam coś takiego w sobie..co dla mnie jest przekleństwem..kiedy śnią mi sie za przeproszeniem gówna(jakaś awantura kłótnia, brudy) albo krew(ktos z rodziny przyjedzie) albo małe dzieci (ploty) albo zęby i krew(choroba lub śmierć) zawsze wszystko mi sie sprawdza..
jest jeszcze coś..potrafie wróżyć z kart..kiedy wróże koleżankom..zawsze sie sprawdza tez wszystko..ale to wszystko.. ale najgorsze jest to..że jesli sprawdzaja sie te złe wydarzenia..to maja do mnie pretensje ze ja tak wywrożylam..ale przeciez to są tylko karty..to jest moje przekleństwo..
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]
Dodano: 2007-11-10 23:32
Dlatego daj sobie z wróżbami święty spokój!!
To koszmarnie ogranicza...
Po co masz się zamęczać czymś co zobaczyłaś za wcześnie?? :roll:
to raczej nie będzie pomocne...
Pozdro
Dodano: 2007-11-11 10:42
| Frenczi napisał(a): |
..mam coś takiego w sobie..co dla mnie jest przekleństwem..kiedy śnią mi sie za przeproszeniem gówna(jakaś awantura kłótnia, brudy) albo krew(ktos z rodziny przyjedzie) albo małe dzieci (ploty) albo zęby i krew(choroba lub śmierć) zawsze wszystko mi sie sprawdza.. jest jeszcze coś..potrafie wróżyć z kart..kiedy wróże koleżankom..zawsze sie sprawdza tez wszystko..ale to wszystko.. ale najgorsze jest to..że jesli sprawdzaja sie te złe wydarzenia..to maja do mnie pretensje ze ja tak wywrożylam..ale przeciez to są tylko karty..to jest moje przekleństwo.. |
Kobieto, ogarnij się trochę :!: Jak tak dalej pójdzie, to chorobę nerwową masz murowaną :!: Naucz się żyć chwilą, dniem dzisiejszym i ciesz się z tego co masz... Nie spędzaj życia na gdybaniu i sprawdzaniu co będzie. Gdybanie zostaw filozofom! Co ma być, to i tak będzie - nic w tym nie zmienisz, a więc po co to wszystko :?: :!: Przy okazji nie zamęczaj też wróżbami swoich koleżanek. Po co? Życie jest zbyt krótkie na takie klimaty...
Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...
Dodano: 2007-11-11 14:32
| Decadence napisał(a): |
[quote:204017248d="Frenczi"]..mam coś takiego w sobie..co dla mnie jest przekleństwem..kiedy śnią mi sie za przeproszeniem gówna(jakaś awantura kłótnia, brudy) albo krew(ktos z rodziny przyjedzie) albo małe dzieci (ploty) albo zęby i krew(choroba lub śmierć) zawsze wszystko mi sie sprawdza.. jest jeszcze coś..potrafie wróżyć z kart..kiedy wróże koleżankom..zawsze sie sprawdza tez wszystko..ale to wszystko.. ale najgorsze jest to..że jesli sprawdzaja sie te złe wydarzenia..to maja do mnie pretensje ze ja tak wywrożylam..ale przeciez to są tylko karty..to jest moje przekleństwo.. |
Kobieto, ogarnij się trochę :!: Jak tak dalej pójdzie, to chorobę nerwową masz murowaną :!: Naucz się żyć chwilą, dniem dzisiejszym i ciesz się z tego co masz... Nie spędzaj życia na gdybaniu i sprawdzaniu co będzie. Gdybanie zostaw filozofom! Co ma być, to i tak będzie - nic w tym nie zmienisz, a więc po co to wszystko :?: :!: Przy okazji nie zamęczaj też wróżbami swoich koleżanek. Po co? Życie jest zbyt krótkie na takie klimaty...[/quote:204017248d]
Po pierwsze nie zajmuje sie wrózbami zawodowo tylko od czasu do czasu..po drugie nie umiem żyć chwilą po tym co sie stało nie rozumiesz tego?? no chyba nie skoro nie bylas nigdy w takiej sytuacji..najłatwiej jest powiedzieć..trudniej zrobić za wcześnie na to by nauczyć sie zyć chwilą..zrozum to !
PAMIĘTAM, Że BYŁEŚ DZIĘKUJĘ, Że JESTEŚ WIEM, Że BĘDZIESZ.. Daruś [*]