Wpis TYLKO dla pań. Strona: 4

Dodano: 2014-08-19 17:36

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

alagner napisał(a):
A ja po tym jak kilkukrotnie zostałem uznany za zboczeńca dałem sobie spokój. [;


Raz byłem o to chyba trochę podejrzewany, ale praktycznie od razu mi się anulowało :-)

GreenEyed napisał(a):
Kwestia nastawienie, jednak ciężko zawsze mieć to pozytywne


Muszę sobie zrobić analizy stanu pogody ducha i ustalić granice przy jakiej zaczyna się robić źle, wtedy zachowywać neutralność i przeczekać złe chwile.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-08-19 19:35

Yngwie analiza stanu pogody ducha brzmi ciekawie :D , jesteś naprawdę specyficzną osobą (w żadnym wypadku nie piszę tego negatywnie) jak tak czytam Twoje wypowiedzi.



Dodano: 2014-08-19 23:44

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

GreenEyed napisał(a):
Myślę że gdybyś zagadał do dziewczyny którą mijałeś w najgorszym wypadku powiedziała by że nie jest zainteresowana znajomością. A to chyba nie tragedia?
To naprawdę teraz rzadkość że ludzie do siebie zagadują na żywo, a może szkoda. Może zamiast szukać później w necie na specjalnych portalach tej mijanej dziewczyny/ faceta warto by zapytać " hej, nie miała byś ochotę na kawę?"

Naaah, nie w tym rzecz . Na prawie 100% była zainteresowana i ja też. Trudno mi to udowodnić, nie miałem akurat przy sobie fotokomórki z systemem goal-line :-)

Problemy i obawy przy zawieraniu znajomości wynikają z tego, że nie wiadomo co dalej i jak na siebie wpłyniemy :-/

GreenEyed napisał(a):

Widzisz ale piszesz o sobie, ja opisuje obserwacje. Które nie zawsze dotyczą mnie tylko ludzi w koło.
...
Yngwie analiza stanu pogody ducha brzmi ciekawie :D , jesteś naprawdę specyficzną osobą (w żadnym wypadku nie piszę tego negatywnie) jak tak czytam Twoje wypowiedzi.

Ta analiza to właśnie byłaby ocena mojego wpływu na samopoczucie ludzi dookoła i ludzi na mnie w tych samych warunkach. Nie mam i nie znam odpowiednich narzędzi, nawet o nich nie słyszałem i nie czytałem, muszę je sobie napisać, heh. Ale to coś w stylu wszystkim znanej prognozy pogody.

Niby piszę po polsku, ale z typowo szwedzko-fińską mentalnością .


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-08-20 18:30

Yngwie napisał(a):


Problemy i obawy przy zawieraniu znajomości wynikają z tego, że nie wiadomo co dalej i jak na siebie wpłyniemy :-/
...

Niby piszę po polsku, ale z typowo szwedzko-fińską mentalnością .


Ano niestety, nie wiadomo, duży minus. Czasem można ładny kawałek czasu przez taką niewiadomą zaprzepaścić. Ale nie ma opcji aby na początku już stwierdzić jak będzie.

Nie wiem z jaką mentalnością, ale na bank pierwszy raz się z takową spotykam



Dodano: 2014-08-20 18:56

Yngwie, w 100% nigdy niczego nie wiesz, zwłaszcza przy poznawaniu nowych osób. Zresztą wielu rzeczy nie zaplanujesz, przecież możesz nieco źle wyrżnąć łebem o krawężnik i zostaną z Ciebie atrakcyjne (lub nie) zwłoki. Doceniam chęć planowania dla dobra wszystkich ale to nie jest możliwe. Często nawet w małym stopniu.

A szwedzka mentalność kojarzy mi się bardziej z czymś jak poniżej: (wg opowieści mieszkającego tam przez pewien czas kolegi) "jak zostawisz światła w aucie to pierwszy Szwed przyleci z klemami żeby ci pomóc odpalić. I ten sam Szwed pierwszy po gliny zadzwoni jak centymetr za daleko zaparkujesz. Strasznie sympatyczni i życzliwi ale ordnung jeszcze bardziej jak w Reichu." Ale to tak na marginesie



Dodano: 2014-08-20 19:39 Zmieniono: 2014-08-20 19:49

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

alagner napisał(a):
Yngwie, w 100% nigdy niczego nie wiesz, zwłaszcza przy poznawaniu nowych osób. Zresztą wielu rzeczy nie zaplanujesz, przecież możesz nieco źle wyrżnąć łebem o krawężnik i zostaną z Ciebie atrakcyjne (lub nie) zwłoki. Doceniam chęć planowania dla dobra wszystkich ale to nie jest możliwe. Często nawet w małym stopniu.

Tu się prawie w ogóle nie rozumiemy. Prawie 100%, że nie przechodziła tamtędy przypadkiem, poza tym nic o niej nie wiem. Z tym krawężnikiem, to nie wiem o co Ci chodzi i do czego zmierzasz, a z planowaniem, to ja nic nie planuję dla dobra wszystkich, planuję swoje życie względem otoczenia i właściwie tyle.

alagner napisał(a):
A szwedzka mentalność kojarzy mi się bardziej z czymś jak poniżej: (wg opowieści mieszkającego tam przez pewien czas kolegi) "jak zostawisz światła w aucie to pierwszy Szwed przyleci z klemami żeby ci pomóc odpalić. I ten sam Szwed pierwszy po gliny zadzwoni jak centymetr za daleko zaparkujesz. Strasznie sympatyczni i życzliwi ale ordnung jeszcze bardziej jak w Reichu." Ale to tak na marginesie

No i ciekawe skąd taka kiepska opinia o Polakach za granicą. Nie wiem po co się tam pchał jak mu się nie podoba (?).
Ja mam większość pozytywnych wspomnień. Minusem są jak dla mnie: nadopiekuńcze państwo, zbyt duża tolerancja w wychowaniu i zbyt wysokie podatki. Poza tym fajny klimat, spoko ludzie i hokej Mi tam wiele więcej do szczęścia nie trzeba

edit:
A z tym krawężnikiem to wolę jednak trochę bezpieczniejszą wersję. Top 10 Niklas Kronwall hits. Jest nawet specjalne określenie "to be kronwalled", hehe


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-08-20 20:47

@Yngwie, ale nikt nie powiedział że się koledze nie podobało, wręcz odwrotnie Ja się wypowiadać nie mogę, z krajów skandynawskich byłem najdalej w Danii a i to raptem przez parę dni (i do tego będąc totalnym dzieciakiem). Miło mogę wspomnieć Legoland, fiordy i Kopenhagę, gorzej z pogodą (bardziej chyba tylko w UK lało)



Dodano: 2014-08-20 21:20

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Aha, to spoko, sorry za najazd. Też byłem krótko, ale mi się bardzo podobało. Pogoda akurat mi się trafiła, a ten ordnung, hmmm, lepiej żeby wynikał z tego, że ludzie żyją po swojemu i nikt nikomu nie wchodzi w drogę niż dlatego, że władza tak każe. Co kraj to obyczaj, ale poza Polską na Północ mi jakoś najbliżej.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-08-22 00:08

Yngwie, może warto byłoby nieco spuścić z tonu i szukać po prostu kobiety dobrego (wg Ciebie) charakteru, a nie szukać (pseudo)ideału i jarać się, jak przejdzie obok Ciebie na ulicy? Albo jeśli nie szukać, to chociaż dawać się znaleźć? Jesteś już po 30stce, czas się obudzić...i spojrzeć na świat realnie...wiem, że bycie samym/ą jest lepsze niż byle jaki związek, to jest jasne. Ale trzeba nieraz trochę puknąć się w głowę i zastanowić się, czego przede wszystkim szukamy w przyszłym potencjalnym partnerze i jakie z tych cech (wygląd i charakter) są dla nas najważniejsze, a w przypadku jakich możemy sobie odpuścić. Ja np. najbardziej lubię facetów w stylu, jak ja to mówię, "Kruszynka" - 168-178 cm wzrostu, waga 60-75 kg, co do osobowości - często była odmienna od mojej, np, spokojniejsza czy mniej otwarta. Ale może być też tak, że kiedyś bardzo spodoba mi się wysoki megacholeryk, bo coś w sobie będzie miał - zobaczę w nim inteligencję, wrażliwość, że mu na mnie zależy i...no i wtedy nie będę mu robić wyrzutów, że nie jest Kruszynką:) Nie złość się, Yngwie, piszę to dla Twego dobra...


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2014-08-22 07:27

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Mhm, jak dla mnie charakter jest równie ważny co wygląd, cechy naturalne.

Z tym, że w rzeczywistości wygląd można dużo łatwiej i szybciej ocenić nawet z daleka. Przynajmniej niektóre cechy wyglądu, a na realną ocenę charakteru potrzeba trochę więcej czasu i to nie zależy od tego ile sam mam lat. To samo z inteligencją, też trudniej ją ocenić niż wygląd, mając na to tyle samo czasu. Ludzie dookoła oceniają się dużo częściej po wyglądzie :-/

Spoko Devon, nie zezłościłem się, ale niestety na pewno zestresowałem :-/ To bardzo utrudnia zawieranie znajomości, ale to zawsze trochę lepiej niż złość, heh. Opanowanie emocji wymaga chyba jeszcze więcej czasu, heh.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-08-22 10:06

Łe jeny, ja nie chciałam, żebyś się wielce zestresował, tylko chciałam, żebyś się nad czymś zastanowił i coś sobie przemyślał, nie musisz się jeżyć...gdybym Cię nie lubiła i miała wyjebane, to bym tego pewno nie napisała...nie musisz się jeżyć tak zaraz...


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2014-08-23 07:45

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Devon napisał(a):
Łe jeny, ja nie chciałam, żebyś się wielce zestresował

Wyszło tak, że zestresowałem się trochę i zaczęła mnie boleć głowa :-/ Musiałem trochę dłużej poleżeć.
Devon napisał(a):
tylko chciałam, żebyś się nad czymś zastanowił i coś sobie przemyślał

Miałem przez to trochę więcej czasu na myślenie, ale z bólem głowy efekt był odwrotny do zamierzonego :-/
Devon napisał(a):

gdybym Cię nie lubiła i miała wyjebane, to bym tego pewno nie napisała

Hmmm, byłoby lepiej gdybyś lubiła mnie trochę mniej i traktowała bardziej neutralnie.
Devon napisał(a):

nie musisz się jeżyć tak zaraz...

Nie zjeżyłem się akurat prawie w ogóle.

Ogólnie nie jest źle, ale lepiej byłoby gdybym Ci narysował, to co próbuję napisać. Taki ból głowy zdarza mi się ostatnio co tydzień, więc dostałoby mi się tak czy inaczej, heh :-)


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-08-23 12:04

Wiesz, jeśli masz często migreny i bardzo Ci to dokucza, to może należałoby udać się do lekarza? Albo to tylko stres, albo to sygnalizuje jakieś inne rzeczy. Wiesz, podejrzewam, że nie tylko ja po Twoich postach miałam takie refleksje, tylko może akurat stało się tak, że to ja je wyraziłam. Nie chciałam Cię obrazić, tylko pokazać swój punkt widzenia, a może nawet w jakimś sensie Ci pomóc...Przykro mi, jeśli Cię uraziłam, jeśli tak, to przepraszam, poglądów jednak nie zmienię. I chyba to, co napisałam, nie zostało właściwie odebrane.

Co do mojej obecnej sytuacji, bardzo podoba mi się ktoś starszy ode mnie o 12 i pół roku (rocznikowo o 13 lat) - zarówno pod względem osobowości, jak i wyglądu :) z osobowości jest dużo spokojniejszy ode mnie:) i mamy podobną wrażliwość oraz mnóstwo różnych tematów do rozmowy, a to jest dla mnie bardzo ważne.


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2014-08-23 15:14

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

U mnie od wielu lat w kręgu bliskich osób są dwie kobiety o podobnym do Ciebie wyglądzie i charakterze, ciocia i mama kolegi z dzieciństwa, obie jedno pokolenie starsze od nas. I one sobie już zarezerwowały u mnie większość pozytywnych emocji . Więcej się nie zmieści, heh.

Devon napisał(a):
Wiesz, jeśli masz często migreny i bardzo Ci to dokucza, to może należałoby udać się do lekarza? Albo to tylko stres, albo to sygnalizuje jakieś inne rzeczy.


Jeszcze nie umiem dobrze ponazywać wszystkich emocji, heh, Za dużo mieszanych uczuć dookoła. Póki co zrobiłem sobie coś takiego:


Ten spadek formy na koniec zestawienia z prawie miesiąca czasu musiał przyjść, żeby była równowaga.

Jakoś mam wrażenie, że takie nauki jak plastyka, muzyka czy religia najwięcej dobrego mogłyby zrobić w tych kwestiach.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-08-23 20:47

Szukanie ideału nie jest łatwą sprawą. Nie mamy pewności czy my sami będziemy idealni dla ideału - nie boisz się tego Yngwie?



Dodano: 2014-08-23 23:42

Właśnie, Mannelich, TY zrozumiałeś, na co zwróciłam uwagę Yngwiemu - no właśnie chodziło mi m.in. o to, o czym piszesz TY. Zastanawiam się, czy Yngwie będzie tak samo uparty i myślał tak samo na ten temat za 10 czy 20 lat...
@Yngwie: sorry, ale mało wiesz o moim charakterze, bo na żywo rozmawialiśmy tylko raz i to w towarzystwie osoby trzeciej, więc może byłbyś łaskaw nie używać tej nomenklatury "kobiety podobne do Ciebie", ok? Bo robisz to już chyba 2 czy 3 raz, a za mało o mnie wiesz, żeby tak mówić. Jakoś ja nigdy nie pisałam "eee mam paru kumpli podobnych do Ciebie i..." Dlaczego tak nie pisałam? M. in. dlatego, że za słabo Cię znam i mogę mieć tylko mgliste domysły na temat Twego charakteru. Wypowiadam się wyłącznie na temat Twojego podejścia do kwestii wyboru kobiety życia i nie rozpisuję się, jak to z charakteru do kogoś jesteś podobny, bo nie ma to sensu. A że przerwałam po paru miesiącach związki, które po prostu najzwyczajniej w świecie nie rokowały? No cóż, miałam do tego prawo. Sorry, ale przyjmij do wiadomości, że nie wiesz, jaka jestem i daj sobie spokój z porównaniami z łaski swojej...


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2014-08-24 02:45

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Devon - przepraszam za te porównania, nie atakuj mnie już.
Mannelich - nie szukam ideału


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2014-08-24 19:25

Zatem wybacz Yngwie - błędnie odczytałem dyskusję. Mój błąd.
Droga Devon poniekąd sam przez to przechodzę.
Z jednej strony potrafi dopiec samotność ale z drugiej siedzi gdzieś głęboko zakorzeniony ideał.
Głupie to i dziecinne.



Dodano: 2014-08-24 19:57

Hehe... ponoć ja też za bardzo rozkminiam i idealizuję sobie kobiety :-)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2014-08-25 00:34

Może ja jestem dziwna, ale ja nigdy nie "rozkminiałam" mężczyzn. I po prostu zadziwiające są dla mnie te wszystkie analizy. Mijam w życiu setki, tysiące mężczyzn, któryś z nich nagle wpada mi w oko i BUM. Trudno jest określić, dlaczego właśnie ten a nie inny, to się po prostu dzieje.

Nigdy tak nie macie? Jak grom z jasnego nieba, jakby nagle dostać obuchem - łup i TA osoba. Gdzie tu miejsce na analizy publiczne? Zadziwiliście mnie tą rozmową :)

Może to tylko ja mam tak (niestety...) że u mnie rządzą emocje a rozum dostaje zadyszki...

==> Yngwie, widzę, że całe stado ludzi zabrało się za prostowanie Twojego życia

Temat został nazwany "tylko dla pań", by nie wplątał się jakiś pan, który by przeczytał moją krytykę polskich mężczyzn i się obraził. Skoro natomiast znaleźli się tu panowie, którzy się nie obrazili, to są jak najbardziej mile widziani :)



Dodano: 2014-08-25 01:01

Hmm... no właśnie takiego Bum to już wieki nie doświadczyłem :-) A co do Norwegów - po piątkowym koncercie norweskiego zespołu myślę, że polska ekipa samców zgromadzona pod sceną w niczym im nie ustępuje :-) I nawet wzrostem nad nami nie górowali :-)


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2014-08-25 09:58

mam podobnie do koleżanki , zresztą mieszkając w Polsce nie trudno spotkać kobiete o nieprzeciętnej urodzie a na analizę szkoda czasu on wszystko zresztą pokaże


Kropla drąży skałę


Dodano: 2014-08-25 10:06

BUM BUMem, ale jak jeśli myślę o dłuższym związku z kimś to wolę jednak rozkminiać...


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Dodano: 2014-08-25 10:43

co rozkminiac stan konta , codzienne zycie we dwoje wszystko weryfikuje rok mieszkania razem i plusy i minusy doskonale widzimy


Kropla drąży skałę


Dodano: 2014-08-25 12:04

Ja na razie nie zamierzam mieszkać z facetem po moim ostatnim negatywnym doświadczeniu. Dla mnie związek to decyzja, a każdą decyzję najlepiej jest dokładnie przemyśleć, tak uważam.


Nie marudź, bo cyckiem walnę.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło