Dlaczego zycie nie jest z dnia na dzien latwiejsze?
Tak przeciez powino byc. Kazdy powinien byc szczesliwy i odnalesc
prawdziwa milosc... chyba basnie i legendy wypraly mi mozg... chetnie
odeszlabym tam, gdzie wszystko jest inaczej, gdzie ludzie sa dobrzy i
sie nie rania, gdzie odnajdzie sie ta druga polowke, ktora bedzie sie
ze mna liczyc i dbac o moje dobro, o mije bezpieczenstwo.
Dlaczego jest tak,ze za altruizm dostaje sie cios w twarz???!!!! Moze
dlatego, ze nie warto byc altruista... chcialabym powiedziec...
wykrzyczec... "NIGDY WIECEJ"... ale po co... po co mam oklamywac sama
siebie... przeciez krzyk i tak odbije sie gdzies od jakiejs czastki
wszechswiata i zada mi ostateczy cios...
nie che juz tak zyc... a ponad wszystko pragne zrozumienia i tego cholernego ciepla,ktorego tak bardzo mi brakuje...