Zawsze z ogromną rezerwą podchodzę do nowych wydawnictw zespołów, które kształtowały moje postrzeganie ciężkiej muzyki. Jednym z takich zespołów jest właśnie Varathron, który swego czasu rozjechał mnie swoim „His Majesty At The Swamp”. Niby stanowią oni jedną z pewniejszych marek na greckiej scenie, jednak zawsze warto zachować „pewną dozę nieśmiałości” co by się nie rozczarować. Na szczęście nowy album udowadnia, że pewna jest tylko śmierć i ...Varathron.
Na “Stygian Forces of Scorn” pojawia się sporo czystych partii gitar, które w niektórych momentach mogą sprawić, że bardziej roztrzepani słuchacze mogą pomyśleć, że przez omyłkę włączyli jakąś płytkę Agalloch („Legend Of Demusar”). Dodatkowo, od czasu do czasu, gitarzyści pozwalają sobie na solówki, które wprawdzie nie są szczególni błyskotliwe, ale świetnie komponują się z całością materiału („Legions Of Profane Wrath” i „Where The Walls Weep”). Poza tym na szczególną uwagę zasługuje brzmienie tego albumu, które jest idealnie wyważone pomiędzy koniecznością zachowania pewnej szorstkości (wypacykowanie takiej muzyki byłoby grzechem śmiertelnym), a koniecznością zachowania pewnych standardów brzmieniowych, które sprawią, że narządy słuchu zjechane decybelami dosłyszą partie poszczególnych instrumentów. Z całą pewnością nowy album udowadnia, że Grecy są wciąż w świetnej formie. Jakaś spektakularna kariera na miarę In Flames czy innego Korn raczej już im nie grozi, ale swoją postawą od wielu lat udowadniają, że nie jest to ich priorytetem i za to szacun.
Ocena: 9/10
01.Behind The Mask02.Legend Of Demusar03.Legions Of Profane Wrath04.Where The Walls Weep05.Dismal King06.Beyond The Darkness07.Demoniac Abysmal Realms08.Lord Of Illusions09.Sacred Ahlat10.The Depths Of Gnar11.Aclo Savaoth Soth (The Final Chapter Of Acts)
Wydawca: Die Todesrune Records (2009)