Po bardzo udanym Imperfect like a God Trauma wydala swoje najnowsze dziecko "DetermiNation" ustanawiając tym samym swoja silna pozycje zespołu światowej klasy, obok Behemoth, Decapitated, czy przereklamowanego od sporego czasu Vader. Zaczynający płytę "The Elegy Of Doom" i nastepny po nim "The Solitude Remains" nasuwają na myśl styl tego ostatniego z wymienionych powyżej, i jest to dla mnie w pewnym stopniu rozczarowanie. W wolniejszych partiach wyraźnie słychać ogromne podobieństwo do stylu jaki wypracował sobie Vader, i jedynie glos Chudego daje do zrozumienia ze nie jest to olsztyński "lord ciemnej galaktyki"…
Kończący monumentalny 10 minutowy Determination to kompozycja w średnim ciętym tempie, a w niej podniosłe sola, i gitary akustyczne tworzące taki mały epicko death metalowy hymn.
Trauma Przez wiele lat wspinała się po szczeblach drabiny prowadzacej na szczyt polskiej sceny death metalowej, a punktem zwrotnym na pewno będzie ich najnowszy "DetermiNation", który według mnie nie jest tak dobry jak "Imperfect Like A God", ale został bardzo dobrze odebrany na zachodzie. Sama muzyka zawarta na najnowszym krążku, czerpie z ogromnych tradycji death metalowych, nie wykraczając za bardzo poza ich ramy, i chociaż chciałoby się posiadać progresyjną perełkę reprezentującą naszą scene metalową, to jednak cieszy sam fakt dolączenia Traumy to czołówki ją reprezentującej.
Wydawca: Empire Records (2005)