W niespełna dwa lata po dosć ciekawym debiucie "Nuclear.Sad.Nuclear" #12LLY powraca z kolejnym tworem po polsku zatytułowanym "Kundel". Komiczna nazwa zespołu, komiczny tytuł, ale zawartość to nie przelewki. Patrzać na okładkę raczej mało kto byłby skłonny stwierdzić, że "Mongrel" to techniczny mathcore'owy wyziew.
Dzięki "Mongrel" #12LLY stał się obok The Dillinger Escape Plan moim ulubionym przedstawicielem gatunku. Formacja prezentuje arcyciekawe połączenia stylistyczne i słychać, że ma ubaw i radość, z tego co tworzy - ważne że te pozytywne emocje udzielają się także słuchaczowi. Gdyby jeszcze te utwory nabrały dillingerowej ogłady, to myślę, że mielibyśmy kolejny zespół, który wyraźnie wyznaczałby nowe trendy w ekstremalnej muzyce. Szczerze polecam "Mongrel" wszystkim otwartym umysłom, gdyż odnadziecie tutaj w zasadzie wszystko, co powinno was cieszyć, a nie zanudzić po piątym przesłuchaniu.
Wydawca: Eyeball (2007)