Nawet żałosne lampy uliczne przyozdobione gwiazdami... robią wrażenie
jak widok z ziemi latarnii morskiej nocą z błyszczącymi gwiazdami
wokół... Drzewne pajączki sprawiające wewnątrz wrażenie kolorowego
nieba... Brodaci, siwi przebierańcy o ubraniu o kolorze wesołej w swej
formie czerwieni i końcówkach puchatej bieli. Gwiezdne, a dalekie od
kosmosu domy. Wewnetrzna potrzeba śniegu na wszelkiej gładkiej
powierzchni. I gęstrzy dym z komina. I ciepło odczuwalne na kilka
metrów jeszcze przed drzwiami domu.
Podsumuję to jednym słowem: święta. I chyba nie trzeba potwierdzenia
wyjątkowości tych dni. Wystarczy spojrzeć na miłość, troskę i zaufanie,
które otacza każdego, jak cudowna powłoka nie tyle zachęcająca do
siebie innych, jak niezbędna do prawdziwego szczęścia.
Na te dni, które bez wahania można nazwać najpiękniejszymi w roku życzę
Wam wszystkiego tego, co tylko najlepsze: zdrowia, szczęścia, wszelkiej
pomyślności. Aby układało Wam się wszystko - zaczynając od szkoły,
poprzez sprawy towarzyskie i rodzinne, po te najbardziej prywatne. I to
nie tylko w święta, ale zawsze - o każdej porze roku i dnia. Życzę Wam
pogody ducha w nawet najcięższych chwilach, samych radosnych chwil i
uśmiechu na twarzy nie tylko Waszej, ale również Waszych bliskich, aby
mogli Was nimi obdarowywać. Życzę Wam odnalezienia ten właściwej drogi
w życiowym labiryncie, aby bez problemu dojść do pełni życia.
Odnalezienia w sobie tego, co najlepsze i doskonalenia tego. Życzę
najpiękniejszych uczuć, w pełniej ich prawdziwości.
Smutnym pocieszenia i różowych okularów pod choinką. Samotnym ciepła i
miłości w każdym tego słowa znaczeniu. Uwięzionym nałogowo silnej woli.
Niespełnionym w swojej roli wiary w siebie. Zarozumiałym lornetki wśród
prezentów, aby zauważyli coś innego prócz własnego nosa, właśnych
potrzeb. Chytrym radości z dawania, tchórzom najprawdziwszej odwagi.
Zakrytym pod maską pozerstwa i strachu bycia sobą, docenienia siebie i
zauważenia w sobie tych prawdziwych cech. Spragnionym życia wolności,
niedocenianym cierpliwości, zagubionym wskazówek życia i czytelnej mapy
własnych myśli. Wątpiącym wiary, bezsilnym nadzieji, odrzuconym
wytrwałości. Nieszczerym szacunku dla prawy, znudzonym codziennością
przygód i odnalezienia celu. Zapracowanym odpoczynku, uwięzionym
wolności i niezależności. A wszystkim spełnienia najskrytszych marzeń.
Trzeba czegoś jeszcze? ;)