Całość "Nordavind" tworzy spójny koncept, słucha się całkiem przyjemnie, chociaż są też fragmenty bardziej monotonne. Z początku denerwowały mnie ciągnące się w nieskończoność, powtarzające się riffy we fragmentach bez wokalu, ale w końcu odkryłem ich urok. Teraz uważam, że płyta jest świetna i jedyna w swoim rodzaju, a żaden fan viking metalu nie powinien przejść koło niej obojętnie.
Tracklista:
01. Innferd
02. Mellom Bakkar Og Berg
03. Håvard Hedde
04. Villemann
05. Nagellstev
06. Oppi Fjellet
07. Langt Borti
08. Lokk
09. Noregsgard
10. Utferd
Wydawca: Moonfor Records (1995)