Ukrzyżowany stosem zdarzeń nieistotnych
Zamykam oczy każdej nocy
Tylko czasem...
Gdy świat śpi...
Chodzę ciemnymi ulicami
I poję sie trucizną myśli niepokornych
Niezrozumiałych z ironicznym uśmiechem
I staje się drwiną z samego siebie
Powykręcane członki...
Powykręcane myśli...
Dziwny grymas na twarzy...
W powietrzu dźwięczy jak nieproszone echo
Jedno niepozorne nieporadne słowo...
Kocham