Od premiery albumu "With Teeth" Nine Inch Nails (2 maja 2005 rok) minęło już trochę czasu. Na początku płyta zachwyciła mnie niesamowicie, teraz zaś podchodzę do niej dużo bardziej sceptycznie... Co nie znaczy, że żałuję jej zakupu.
Na płycie są miłe dla ucha melodie, jest wielopłaszczyznowość brzmień, jest rytmika i jakiś cel... I to jest OK, ale płyta staje się przewidywalna, nie potrafi zaskoczyć... No, może nie do końca nie potrafi: jest taki jeden niepozorny utworek - "Right Where It Belongs", który wyraźnie odróżnia się od reszty. Przypomina mi on "Hurt" z "The Downward Spiral" albo "The Great Below" z "Fragile", ale jeszcze nie wiem, czy im dorównuje...
Wydawca: Interscope Records/Nothing Records/Universal Records (2005)