Ostatnia płyta najlepszego okresu w karierze Nightwish. Po rewelacyjnym "Oceanborn" fińska ekipa stała się jednym z najbardziej charakterystycznych za sprawą operowego wokalu Tarji Turunen. Bardzo energiczna muzyka, umiejętne wplatanie elementów symfonicznych i naprawdę dobre melodie sprawiły, że formacja wysoko postawiła sobie poprzeczkę. Wydany dwa lata później "Wishmaster" w dużej mierze kontynuuje kierunek obrany na "Oceanborn".
Nie uważam, aby "Wishamaster" był tak odkrywczy jak poprzedniczka, ale niewątpliwie trzyma wysoki poziom. Podoba mi się, że kapela potrafi znaleźć złoty środek i nagrywać utwory niepretensjonalne i pozbawione tendencyjności. Może zabrakło mi tutaj odrobinę pazura "Oceanborn", ale nie zmienia to faktu, że Nightwish tym wydawnictwem sprostał oczekiwaniom fanów i krytyki.
Wydawca: Spinefarm Records (2000)