Ponieważ był inny, ponieważ różnił się ode mnie...
Musiał pożałowac...
Obiecałem mu cierpienie...
Nie zawiodłem...
Biłem, katowałem...
Powoli skazując na śmierć...
Niczym kat stojący nad swą ofiarą wypowiadałem słowa:
"Do odmieńców ten świat nie należy!"
I wraz z ostatnim ciosem,
Doniosłym głosem,
Wykrzyknąłem...
"Nienawiść, nienawiść, nienawiść...!"