Zazwyczaj podoba mi się to co wydaje Agonia Records, wspomnę tu chociażby Acherontas, ostatni Enthroned czy Vorkreist. Wytwórnia ma dość jednoznacznie skierowany na ekstremalną sztukę profil i poza sporadycznymi przypadkami typu Opera IX shitu nie wydaje. Dobrą passę podtrzymuje także ostatni sygnowany ich logiem album „Necrovation” szwedzkiego zespołu o jakże zaskakującej nazwie Necrovation.
Nie do przecenienia jest umiejętność Necrovation do komponowania kawałków dość melodyjnych, które zadowolą nie tylko domatorów ceniących ostre granie, ale i tych co już nie raz zęba lub zęby w młynie stracili. Ewidentnie słychać, że za komponowanie w dużej mierze odpowiedzialni są gitarzyści, którzy jak już wspomniałem powyżej nie krępują się od czasu do czasu urozmaicić grania błyskotliwą solówką, która może od Necrovation odstraszyć miłośników surówek, ale jednocześnie nie zapominają o dynamice kawałka jako całości. Metal w końcu kopnąć czasami musi.
Jak dla mnie „Necrovation” to płyta niemal idealna. Jedyne co bym w niej zmienił to kolejność dwóch ostatnich utworów. „The Transition” jest kompozycją, która znakomicie pozwoliłaby słuchaczowi pożegnać się z ostatnimi fragmentami albumu i wyciszyć wzburzone emocje. Ale jest to niuans, którym szkoda sobie dupy zaprzątać.
Ocena: 9,5/10
Tracklista:
1. Necrovorous Insurrection;
2. Dark Lead Dead;
3. Pulse of Towering Madness;
4. Commander of Remains;
5. New Depths;
6. Sepulchreal;
7. Resurrectionist;
8. The Transition;
9. Ill Mouth Madness (The Many);
Wydawca: Agonia Records (2012)