Po bardzo obiecującym debiucie "Planet Decibelian" byłem bardzo ciekaw tego co pokaże Mothra na kolejnym wydawnictwie. Gdy w moje ręce wpadło w końcu "Dyes" - najnowsza propozycja grupy, zdziwiłem się, że jest tam zaledwie 6 utworów, tym bardziej, że jest to pełny album grupy. Moje nadzieje, że dostanę porcję solidnego grindu raczej więc zostały rozwiane.
Z drugiej strony Mothra się bardzo rozwinęła jako zespół oferując utwory bardziej rozbudowane, oparte na większej ilości motywów oraz płynniej i swobodniej łączące style. W zasadzie oprócz słabiutkiego "Octarine" oraz monotonnych "Fullgin A" oraz "Fullgin B" Mothra pokazała swoje nowe oblicze.
Trzeba jednak przyznać, że "Dyes" jedynie połowicznie spełnia oczekiwania. Materiał jest bardzo krótki, a mam wrażenie, że zabrakło pomysłów nawet na tyle. Album jest nierówny i w moim odczuciu mocno ustępuje spontanicznemu debiutowi. Może i Mothra nadal jest ciekawym zespołem, ale chyba pośpieszyli się z wydaniem tej płyty.
Tracklista:
01. Squant
02. Hooloovoo
03. Octarine
04. Grue
05. Fullgin A
06. Fullgin B
Wydawca: Selfmadegod Records (2009)