Mayhem ściaga się chyba z Vaderem o prymat w liczbie wydawnictw zupełnie niepotrzebnych. W przeciwieństwie jednak do Vadera, Mayhem oferuje dopiero swój czwarty pełnowymiarowy krążek studyjny, przy czym jest to już 24 wydawnictwo zespołu. Szkoda niestety, że ilość nie przedkłada się na jakość.
"Ordo Ad Chao" rozczarowuje w wielu aspektach. Na zespole ciąży klątwa świetnego debiutu, ale najbardziej irytuje fakt, że momentami zespół pokazuje, że potrafi być bezkonkurencyjny (wspomniane wcześniej, kapitalne "Deconsecrate"), a mimo to nie korzysta z tego potencjału serwując nam wypociny. W porównaniu do ostatniego krążka Marduka, to nowe dziecko Mayhem wypada bladziutko, a jak dla mnie to ten album odejdzie w zapomnienie.
Wydawca: Season Of Mist Records (2007)