Krzywda...
Ona krzywdziła jego, on ją, nieważne.
Myślała, że nigdy nie będę patrzeć jak ktoś powstaje z martwych. Taki prywatny Sąd Ostateczny.
Nie chcę go widzieć. Nie potrafię na niego patrzeć.
Życzyłam mu śmierci, piekła, chorób, najgorszego złego.
Nie wiem. Nic już nie wiem.