Nie wiem jak to się stało, ze Lost Soul jeszcze nie wbił się do krajowej czołówki death metalu. W końcu "Ubermensch", poprzedni krążek grupy, prezentował całkiem oryginalne podejście do gatunku, dobry poziom techniczny i kompozycyjny.
Zespołowi nie można niczego zarzucić ani od strony instrumentalnej, ani też od kompozycyjnej. Choć może "Chaostream" nie zawiera utworów tak monumentalnych, chwytliwych jak Bogowie z Florydy, to i tak poziom jest bardzo wysoki. Problem może pojawić się w momencie, gdy ktoś oczekuje od tego albumu czegoś oryginalnego - niestety tutaj tego nie znajdzie. Wszystko - wokal, solówki, riffy, perkusja jest niemal żywcem wyjęta z twórczości Azagthotha i spółki. I choć moim zdaniem "Chaostream" jest albumem lepszym niż "Ubermensch" to nie jest na tyle oryginalny. Mimo to sądzę, że fani dobrego death metalu nie będą tym albumem zawiedzeni.
Wydawca: Wicked World Records (2004)