Dwa lata po kontrowersyjnym "Ageless Venomous" Krisiun powrócił ze swoim kolejnym dzieckiem "Works Of Carnage". Pomimo pewnych obiekcji co do poprzedniczki trzeba powiedzieć, że muzycznie był to bardzo dobry album, toteż i po jego następcy można było się spodziewać solidnej porcji death metalu.
Formacja skupiła się na tym, aby muzyka była płynna, nie przekombinowana, ale zarazem aby uwypuklała umiejętności muzyków. Niestety odbiło się to trochę na jakości kompozycji, które nie są tak intrygujące i porywające jak na poprzedniczce. Krisiun chyba odrobinę zatracił się w swojej techniczności, utrzymuje raczej jednostajne, szybkie tempo i trochę za mało jest motywów, które przykuwają uwagę na dłużej.
O ile próbę połączenia starego brutalnego stylu z tym nowszym, bardziej ambitnym, można w przypadku tego albumu uznać za udaną, o tyle sama zawartość tego krążka jest co najwyżej niezła. Słychać, że zespół próbuje znaleźć "złoty środek" i od strony instrumentalnej udaje mu się to. Nie jest to jednak album tak ciekawy i pomysłowy jak "Ageless Venomous".
Wydawca: Century Media Records (2003)