Choć Gamma Ray jest szanowanym i cenionym reprezentantem power metalu, to ekipa Kai Hansena nigdy nie osiągnęła takiej popularności jak macierzysta formacja tego muzyka - Helloween. Mimo to takie krążki jak "Land Of The Free" czy "Somewhere Out In Space" są wydawnictwami rozpoznawanymi. "Powerplant" do tego grona nie dołączył, choć zawiera wszystkie elementy, które go do tego predysponują.
"Powerplant" jako całość prezentuje się dobrze, bo rzeczywiście niewiele jest co zarzucić zespołowi. Nie jest to jednak wydawnictwo, które przykuwa uwagę na dłużej - te kilka kawałków nie posiada w gruncie rzeczy nic, co czyniłoby je wyjątkowymi, a tym samym album ten jest skazany na pokrywanie się kurzem na półce.
Tracklista:
01. Anywhere In The Galaxy
02. Razorblade Sigh
03. Send Me A Sign
04. Strangers In The Night
05. Gardens Of The Sinner
06. Short As Hell
07. It's A Sin (Pet Shop Boys Cover)
08. Heavy Metal Universe
09. Wings Of Destiny
10. Hand Of Fate
11. Armageddon
Wydawca: Noise Records (1999)