Enthroned buja się po zapleczu pierwszej ligi black metalu od dobrych kilkunastu lat. Raz jego pozycja oscyluje wokół miejsc spadkowych, innym razem niewiele brakuje mu do awansu do ekstraklasy tego gatunku. Najnowszy album do elity ich jeszcze nie wprowadza, ale stanowi jak najlepszy prognostyk na przyszłość bo „Obsidium” naprawdę przekonuje.
Słychać, że „Obsidium” nie jest albumem wymuszonym. Granie black metalu dla członków Enthroned nie jest li tylko możliwością podreperowania domowych budżetów, ale również pasją. To po prostu słychać. Jako „wizytówkę” tego albumu polecam „Horns Aflame”, który momentami pędzi jak pandolino po nowej trakcji.
Wiem, że ogarniające nas malkontenctwo (jak mogli przerżnąć z Czechami i nie dowieźć prowadzenia w meczu otwarcia) najpewniej znalazło by kilkanaście zarzutów pod adresem „Obsidian” bo niby nie ma tu próby stworzenia nowej jakości, kompozycje wydają się być leciutko schematyczne itd. Jednak najważniejsze, że albumu się bardzo dobrze słucha i nawet po kilkunastu przesłuchaniach pozytywne wrażenie artystyczne pozostaje niezmącone. Czego chcieć więcej?
Ocena: 8/10
Tracklista:
1. Sepulchred Within Opaque Slumber
2. Nonus Sacramentvm - Obsidium
3. Horns Aflame
4. Deathmoor
5. Oblivious Shades
6. The Final Architect
7. Petraolevm Salvia
8. Oracle ov Void
9. Thy Blight Vacuum
Wydawca: Agonia Records (2012)