Dwa lata przyszło czekać na następcę genialnego "Images And Words". Poprzeczka była ustawiona niesłychanie wysoko i oczekiwania wobec tej obiecującej kapeli były ogromne. Wydawać by się mogło, że "Images..." jest nie do przeskoczenia. I oto światło dzienne ujrzał "Awake" nagrany w tym samym składzie co "Images...". Wydaje mi się, że żadnego zaskoczenia nie było - zespół po prostu sprostał postawionemu mu zadaniu i nagrał album, jakiego możnaby było się spodziewać... ale jaki to album!!!
Osobiście darzę ten album wielkim sentymentem - to właśnie '"Awake" otworzył mi oczy na muzykę i do dziś wielbię ten album. Uważam go za kompletny, niemal idealny, a sam poziom kompozycji niemal nieosiągalny dla innych kapel... a nawet dla samych siebie.
Wydawca: EastWest Records (1994)