Nie lubię za bardzo łączenia rapu z metalem. Nie przekonywało mnie nigdy żadne Body Count czy Biohazard. Jedynie Slayer na „Diabolus In Musica” umiejętnie wplótł rapowane wątki w swoje kompozycje. Jednak różnica między Dealer a Slayer jest taka, że Amerykanie tylko lekko musnęli swoje kompozycje rapowankami, natomiast w muzyce z „Degradacji” wpływy rapu są zdecydowanie silniejsze.
Ocena: 5,75/10
Tracklista:
01. Intro02. Nie Pamiętam03. Nie Ma Litości04 .Manipulacja05. Twarz06. Co Jest?07. Dupy08. W.W.C.C. feat. Popcorn09. Stek Kłamstw10. Flota11. M Jak Melanż12. Drug Diler13. Na Niepewnym Gruncie
Wydawca: Spook Records (2010)