Unblack metal był mi w ogóle nie znany jeszcze dwa lata temu. Ta esencja czystej brutalności o chrześcijańskim przesłaniu jakoś specjalnie do mnie nie docierała lub dotrzeć nie chciała. Do czasu.
Jednym zdaniem można powiedzieć, że jest to niezwykle udane połączenie unblack i brutal death metalu. Wśród społeczności christmetalowej krążek cieszy się ogromnym uznaniem, stał się on niemal ikoną chrześcijańskiego black metalu. Na potwierdzenie mych słów mogę podać wyniki recenzji tej płyty na różnych stronach metalowych, min: The Metal Observer 9/10, FireStream 4,5/5, Metal Archives 92%/100%.
Trudnym zadaniem jest wybranie najlepszych utworów na tej płycie, jednak najbardziej godne uwagi są "My Grief", "My Remembrance" i "Reflections Upon The Distress And Agony Of Faith". Piosenki te to naprawdę pierwsza klasa unblack metalu.
Podsumowując: Crimson Moonlight udowadnia, że zespół chrześcijański również może grać brutalną i agresywną muzykę. Każdy fan black metalu powinien sięgnąć po ten album. Nawet jeżeli nie jesteś wierzący to przynajmniej sprawdź możliwości tej kapeli bo jak dla mnie zespół wykonał swą pracę w 100%. W ostatnim zdaniu mogę tylko jeszcze raz zachęcić do przesłuchania tej płyty - naprawdę warto.
Wydawca: Rivel Records (2004)