Co by nie mówić o twórczości Comy - czy się ją lubi czy nie - debiut "Pierwsze Wyjście Z Mroku" był objawieniem na polskiej scenie rockowej. Nic więc dziwnego, że z napięciem wyczekiwano kolejnego krążka. Kiedy jednak album wyszedł opinie szybko popadły w skrajności.
Następca "Pierwszego Wyjścia Z Mroku" nie utrzymał poziomu moim zdaniem. Oprócz utworu tytułowego reszta prezentuje się dość przeciętnie, a miejscami nawet słabo. "Zaprzepaszczone Siły Wielkiej Armii Świętych Znaków" to w gruncie rzeczy muzycznie mało interesujący album, którego jedynymi atutami są teksty i głos wokalisty. Jeśli komuś to wystarczy to OK, ale sądzę, że dobra rockowa płyta powinna oferować dużo więcej.
Tracklista:
01. Intro
02. Zaprzepaszczone Siły Wielkiej Armii Świętych Znaków
03. Święta
04. Wojna
05. W Ogrodzie
06. System
07. Listopad
08. Nie Ma Joozka
09. Tonacja (Sygnał Z Piekła)
10. Ostrość Na Nieskończoność
11. Daleka Droga Do Domu
12. Schizofrenia
13. Daleka Droga Do Domu (Radio Edit)
Wydawca: Sony BMG (2006)