Ostatnio kolega nieświadomie uświadomił mi, że jestem stara.
Gdy grałam bardziej intensywnie, tzn. w czasach liceum (dla niezorientowanych: jeszcze w zeszłym stuleciu), to jak mi jakaś melodia wpadła w ucho, to siedziałam, dłubałam w tej kasecie, przewijałam w nieskończoność, ze słuchu przeklepywałam na pianino... A teraz?
Przez lata tkwiłam w błogiej nieświadomości, że wystarczy znać drogę do przycisku dałnlołd i voila! Mam już mam więc już hirosów, morrowinda i grimrock :D Nie mogę się doczekać.
Tyle możliwości się otwiera... :D
GDZIE JEST MOJE PIANINKO?1!!