Mając w ręku promocyjne wydanie najnowszego wydawnictwa Blaze Of Perdition „The Hierophant" doceniam, że światowego rynku muzycznego nie pochłonął doszczętnie format mp3. Gdyby bowiem tak było (tfu po trzykroć przez lewe ramię) nie powstałaby wspaniała oprawa graficzna niniejszego wydawnictwa. Na pierwszy rzut oka zauważalna jest ogromna dbałość zespołu i wydawcy o szczegóły – gruba książeczka, znakomite zdjęcia (mi kojarzące się z sesją Lux Occulta do „My Guardian Anger”) i grafiki zdobiące booklet. Całość wypada naprawdę znakomicie.
Na dodatkową uwagę zasługują jeszcze dwie kwestie. Po pierwsze znakomite brzmienie. Za produkcją odpowiedzialny był sam Tore Stjern (ten od Watain i Funeral Mist), który wysmażył „The Hierophant" brzmienie idealne dla tego typu muzyki. Klarowne, ale nie cukierkowate czy nazbyt wygładzone. Druga kwestia to polski tekst. Wprawdzie tylko fragment zamykającego całość „The Grail of Transfiguration”, ale zawsze. Szkoda tylko (i jest to jedyny zarzut jeżeli chodzi o oprawę tego wydawnictwa), że nie ma tego fragmentu w rodzimym języku zamieszczonego we wkładce.
O ile zarzuty, pojawiające się już przy okazji wcześniejszych wydawnictw chłopaków, dotyczące zbytniego zapatrzenia w szwedzką scenę uznać muszę za uzasadnione, to jednak dopóki ich muzyka będzie miała tyle jadu i będzie tak poniewierała to na mojej półce z płytami zawsze będzie dla nich zarezerwowane jedno wolne miejsce.
Ocena: 9/10
01. The Hierophant
02. Back to the Womb
03. Into the Hidden Light
04. Let There be Darkness
05. Gospel of the Serpent’s Kin
06. I am Thy Plague
07. The Tower of Loss
08. Speak of Me Not
09. The Grail of Transfiguration
Wydawca: Pagan Records (2011)