Poezja :

Bezsenność

gdy nie mogę zasnąć

Gdy zmierzch wtacza do mojego pokoju swój aksamit
nie zasypiam
to już nic dziwnego
Wszystko nieruchome
złośliwie śpiące
Powieki podnoszą się
Oczy otwierają coraz szerzej
Szerzej
Do bólu
Komentarz