Jestem głęboko przekonany, że zdecydowana większość fanów postrawiła krzyżyk na Bathory po wydaniu "Requiem" oraz "Octagon". Nie powinien dziwić więc fakt, ze "Blood On Ice", będące powrotem do epickiego grania stało się klasykiem i ożywiło nadzieje fanów na powrót legendy do najlepszych czasów.
"Blood On Ice" można nazwać najlepszą płytą najgorszego okresu Bathory. Osobiście nie czuję się zachęcony do ponownego sięgnięcia po ten album, gdyż taki "Blood Fire Death" czy "Hammerheart" to płyty o klasę lepsze.
Tracklista:
01. Intro
02. Blood On Ice
03. Man Of Iron
04. One Eyed Old Man
05. The Sword
06. The Stallion
07. The Woodwoman
08. The Lake
09. Gods Of Thunder, Of Wind And Of Rain
10. The Ravens
11. The Revenge Of The Blood On Ice
Wydawca: Black Mark Records (1996)