Azarath nalezy do tych zespołów, które zdążyły wyrobić sobie już jakąś opinie, ale nigdy nie należeli do ekstraklasy gatunku. To jest jeden z tych zespołów, które nie wysilają się na poszukiwanie, na zaskakiwanie słuchacza na znaczący progres - są raczej wierni temu co robią. Muzyka serwowana przez Azarath do najbardziej odkrywczych nie nalezy, dlatego ci, którzy poszukują czegoś odkrywczego, ambitnego, wspanialej techniki czy wyrafinowanych kompozycji mogą zakończyć czytanie recenzji w tym punkcie. Azarath grał, gra i zapewne zawsze będzie grac bezlitosny death metal.
Płytę ta polecam tylko i wyłącznie miłośnikom prostoty i brutalności, którzy dostają spazmów słysząc taka sieczkę, bowiem najnowsze dziecko Azarath to naprawdę ciężar i prędkość, którą nie każdy musi strawić.
Wydawca: Pagan Records (2006)