Annihilator kontynuuje pomyślą passę. Po spektakularnym powrocie do thrashu za sprawą świetnego "Criteria For A Black Widow" Kanadyjczycy chyba odzyskali wiarę w siebie, bo i "Carnival Diablos" był dobrym krążkiem. Teraz Jeff Waters prezentuje nam kolejny album, który może troszeczkę zaskoczyć.
Wraz z "Waking The Fury" dostaliśmy kawał solidnego metalowego mięcha. Pozytywnego wrażenia nie zmieni nawet fakt, że mamy do czynienia z albumem bardzo schematycznym i ubogim w środkach. Waters postawił na prostotę i pokazał, że niczym MacGyver niczego kilku pomysłów na krzyż potrafi zrobić dobry album.
Tracklista:
01. Ultra-Motion
02. Torn
03. My Precious Lunatic Asylum
04. Striker
05. Ritual
06. Prime-Time Killing
07. The Blackest Day
08. Nothing To Me
09. Fire Power
10. Cold Blooded
Wydawca: Steamhammer/SPV (2002)