Podobno każdy ma Anioła swego Niektórzy tylko boją się tego Nie chcą czuć Jego wielkiej miłości Wolą swe życie przeżyć w samotności Ja dawno temu straciłam swego stróża A w moim sercu panuje wielka burza Myśli się plączą, wspomnienia wracają Złe myśli ogromną siłę mają Mój Anioł odszedł w bezsilności Obiecał, że nigdy nie stracę Jego miłości Gdy tylko zasypiam On zstępuje z nieba Daje mi wiarę której mi potrzeba Daje nadzieję i ogromną siłę Sprawia, że wracają wszystkie chwile miłe Jednak gdy się budzę On szybko ucieka A mi pozostaje łez ogromna rzeka
Autor: serduszko666
Zaakceptowane przez: alphar
Wysłano: 27