Alhena pochodzą z Bydgoszczy i na swoim debiutanckim wydawnictwie prezentują muzykę z pogranicza rocka i metalu. Jest to granie wyraźnie nawiązujące stylistycznie do popularnego swego czasu nurtu tzw. metalu gotyckiego, któremu w naszym kraju przewodziły takie zespoły jak Artrosis czy Batalion d'Amour. Wpływ pierwszego z zespołów, których nazwę przytoczyłem, jest szczególnie słyszalny w kompozycjach Alheny. Kawałki takie jak „Trial”, a w szczególności zamykający całość instrumentalny „Nemesis” z powodzeniem mogłyby się znaleźć na chociażby takim „W imię nocy”. Jednak zainteresowania muzyczne zespołu, mające odzwierciedlenie w recenzowanym wydawnictwie, nie ograniczają się wyłącznie do zespołów ghotic metalowych. W otwierającej całość kompozycji „Trial” słyszalne są lekkie fascynacje muzyką Stevena Wilsona, w „Nemesis” pobrzmiewają echa dokonań Tool. Natomiast takie kompozycje jak „You Lost Me” czy „Breath” noszą wyraźne piętno Evanescence.
„Alhena” jako całość, mimo braku oryginalności, wypada całkiem nieźle i poza nienajlepszym brzmieniem (szczególnie perkusji) nic nie można temu wydawnictwu zarzucić. Pewien jestem, że gdyby taki debiut Alhena zaliczyła na przełomie XX i XXI wieku, to z pewnością nie mogliby się opędzić od propozycji wydawniczych, a tak pewnie (niestety) pełnoczasowy debiut znów przyjdzie im wydać własnym sumptem.
Ocena: 7/10
Tracklista:
1. Trial
2. Better
3. You Lost Me
4. Breath
5. Nemesis
Wydane własnym sumptem przez zespół (2011)