Jestem koneserem błękitu Koneserem baśniowych obłoków Zbieraczem niewydeklamowanych słów Nie zamykam drzwi, Które mam zamiar ponownie przekroczyć Nie zapalam światła Jeśli ciemność jest koniecznością Nie odwracam karty Bez gotowości na przyjście drugiej strony Nie rozbielam błękitu, Gdyż nie byłby wówczas błękitem Lecz brudną bielą łączącą dobro i zło Jestem koneserem błękitu Jednego pośrednika kompromisu.