Jestem koneserem błękitu
Koneserem baśniowych obłoków
Zbieraczem niewydeklamowanych słów
Nie zamykam drzwi,
Które mam zamiar ponownie przekroczyć
Nie zapalam światła
Jeśli ciemność jest koniecznością
Nie odwracam karty
Bez gotowości na przyjście drugiej strony
Nie rozbielam błękitu,
Gdyż nie byłby wówczas błękitem
Lecz brudną bielą łączącą dobro i zło
Jestem koneserem błękitu
Jednego pośrednika kompromisu.


Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
star star star star star