Nie mam pojęcia, umiejętności ani talentu do rysowania więc tego typu rysunki i ich wykonanie zawsze mnie chwytają za gardło :) Btw. Jakiś czas temu byłem w Krakowie (w 10 lat od ostatniej wizyty) i odwiedziłem klub Kazamaty, zazdroszczę. Fantastyczne miejsce :)