Kolejna pozycja z cyklu "perły z lamusa". Jeszcze nieco ponad 10 lat temu debiutancki album holenderskiego Sinister uchodził za prawdziwy klasyk w kategoriach deathmetalowych. Potem grupa wydała kilka słabiutkich płyt i teraz pytając kogokolwiek o Sinister spotykam się z negatywnymi opiniami. Szkoda, bo "Cross The Styx", choć nie doskonały to zasługuje na niemałą uwagę.
Holendrzy umiejętnie ścierają ze sobą ciężar florydzkiego death metalu ze skocznością europejskich reprezentantów gatunku. Już otwierający płytę "Perennial Mourning" udowadnia, że choć w muzyce Sinister jest sporo niechlujstwa i niedociągnięć, to niewiele zespołów potrafiło stworzyć tak mocno kopiący dupsko materiał.
"Cross The Styx" to może dość standardowy death metal, ale na pewno nie wybrakowany. W porównaniu z miernoctwem jakie grupa wydaje od czasów "Aggressive Measures", ten album wydaje się być arcydziełem. Nigdy potem Sinister nie nagrał już tak świeżo brzmiącego materiału i z całym szacunkiem dla "Diabolical Summoning" to właśnie debiut Holendrów jest w moich oczach szczytowym ich osiągnięciem. Często wracam do tej płyty... dla mnie najlepsze "niekreatywne" deathmetalowe wydawnictwo.
Tracklista:
01. Carnificina Scelesta
02. Perennial Mourning
03. Sacramental Carnage
04. Doomed
05. Spiritual Immolation
06. Cross The Styx
07. Compulsory Resignation
08. Corridors To The Abyss
09. Putrefying Remains
10. Epoch Of Denial
11. Perpetual Damnation
12. Outro
Wydawca: Nuclear Blast (1992)