Debiutancki album Finów z Children Of Bodom stworzył nową jakość black metalu. Do tej pory gatunek ten był kojarzony z wychwalaniem rogatego, a muzyka opierała się na nieskomplikowanych, agresywnych rytmach stanowiących tło dla opętańczego wokalu. Kwintet młodych muzyków odważył sie uszlachetnić ten nurt muzyczny, znacznie odbiegając stylem grania od standardowego skandynawskiego black metalu.
Od strony kompozycyjnej zespół prezentuje sie nieźle, czego dowodem mogą być "Lake Bodom" czy wspomniany już "The Nail". Nie jest to jednak poziom taki, który oczarowałby słuchacza. Momentami zespół sprawia wrażenie niezdecydowanego i połączenie melodii z blackowym graniem wypada co najwyżej przeciętnie jak choćby w takim "Red Light In My Eyes”. Brzmienie płyty również nie zachwyca, gdyż jest brudne, odrobinę korytarzowe, a niekiedy ciężko jest wychwycić niektóre partie instrumentalne.
Chociaż powstał album niedoskonały, to należy pochwalić Finów za świeżość i odwagę. To właśnie "Something Wild" zapoczątkował modę na melodyjny black metal i z tego względu można nazwać go klasycznym. Grupie nie można zarzucić braku kreatywności, gdyż już debiutancki krążek określa styl i potencjał zespołu. Kolejne wydawnictwa jedynie potwierdziły nieprzeciętność zespolu.
Wydawca: Nuclear Blast Records (1997)